Na Zachodzie nastąpiło takie przecwelenie wśród sił około prawicowych, że głowa mała. Wybrali np. Meloni, która miała powstrzymać falę migracyjną - nic się nie zmieniło, a wręcz pogorszyło. Pomimo obietnic wyborczych napływ jest już tak duży, że po raz pierwszy od 12 lat populacja Włoch się nie skurczyła. Teraz regularnie latają sobie filmiki z imigrantami w zachodnich miastach z podpisami “chociaż nie mówimy po niemiecku, prawda?” mające sugerować, że lepiej byłoby zostać podbitym przez Hitlera, dać wyrugować swoją tożsamość narodową i nie mieć czarnych u siebie. Czaicie? xd Prawicowiec sugeruje, że wolałby zrzec się swojej narodowości, bo jego wybory polityczne są tak słabe, że nie są w stanie poradzić sobie z falami migracyjnymi. Czysta definicja cuckoldyzmu ideologicznego. Gardzę i nawet nie tykam kijem. Jak zwykle okazuje się, że jedynymi w Europie, którzy zrobili porządek z migracją, są duńscy socjaldemokraci. Bo nie boją się wielkiego i małego biznesu, a ich solidaryzm społeczny znajduje ujście w poczuciu wspólnoty narodowej. Tylko taka lewica jest w stanie zrobić porządek w całej Europie. Jest jej dzisiaj jak na lekarstwo i to jest przekleństwo XXI wieku. #Polityka #Migracje #Europa