Maski opadły. Wiceszefowa @nowePSL @Paslawska napisała, że „nie istnieje coś takiego jak alienacja rodzicielska”. To nie jest tylko absurdalna wypowiedź. To jest wypowiedź szkodliwa dla dzieci, rodziców i całych rodzin. Bo istnieje zjawisko bezpodstawnego utrudniania dziecku kontaktu z drugim, bezpiecznym rodzicem. Istnieją ojcowie, którzy miesiącami i latami nie widzą swoich dzieci. Istnieją matki, którym odebrano codzienność z własnym dzieckiem. Istnieją dziadkowie, którzy umierają bez kontaktu z wnukami. Istnieją dzieci, które słyszą, że drugi rodzic ich nie kocha, porzucił, jest zły, nie zasługuje na rozmowę, telefon, spotkanie, przytulenie. I po czasie dziecko rzeczywiście „nie chce kontaktu”. Tylko pytanie brzmi: czy nie chce, bo naprawdę jest zagrożone, czy dlatego, że zostało wciągnięte w wojnę dorosłych? To właśnie trzeba badać. Uczciwie. Mądrze. Bez ideologii. Bez automatycznego stawania po jednej stronie konfliktu. Nikt rozsądny nie mówi, że każde odrzucenie rodzica to alienacja. Są sytuacje przemocy, uzależnień, zaniedbań i realnego zagrożenia. Dziecko trzeba chronić. Ale twierdzenie, że alienacja rodzicielska „nie istnieje”, jest tak samo nieodpowiedzialne, jak twierdzenie, że żaden rodzic nigdy nie manipuluje dzieckiem w trakcie rozstania. To jest dezinformacja. To jest zamykanie oczu na cierpienie tysięcy rodzin. To jest policzek dla dzieci, które tracą rodzica nie dlatego, że ten rodzic je skrzywdził, ale dlatego, że dorośli zrobili z nich narzędzie walki. Dziecko nie jest trofeum po rozstaniu. Dziecko nie jest kartą przetargową. Dziecko nie jest własnością matki ani ojca. Dziecko ma prawo do bezpiecznej relacji z obojgiem rodziców. Dlatego dziś, przed Sejmem, rodzice będą manifestować. Nie przeciwko matkom. Nie przeciwko ojcom. Przeciwko systemowi, który pozwala latami odcinać dziecko od najbliższych. A politycy, którzy negują ten problem, powinni wyjść do tych ludzi i powiedzieć im to prosto w oczy. Powiedzieć ojcu, który nie widział dziecka od dwóch lat, że problem nie istnieje. Powiedzieć matce, której dziecko zostało od niej odcięte, że to tylko „wygodne hasło”. Powiedzieć dziadkom, którzy nie mogą zobaczyć wnuka, że to tylko spór dorosłych. Nie. To nie jest tylko spór dorosłych. To jest dramat dzieci. I czas wreszcie przestać udawać, że go nie ma. #walczsercem #StopAlienacji #PrawoRodzinne #StopAlienacji #PrawoRodzinne #DramatDzieci