Jak inne są wystąpienia Karola Nawrockiego niż Andrzeja Dudy. Nawet na Westerplatte, nawet w rocznicę wybuchu II WŚ. Ciągle fragmenty kampanijne. Wstawki o tym, "żebyśmy nie musieli brać zachodnich kredytów". Zwroty o konieczności "odwagi cywilnej i służenia Rzeczpospolitej Polskiej ze strony niemieckich stronnictw w Polsce". Nie na Westerplatte, ale przy okazji innych wystąpień prezydent o rosyjskich stronnictwach nie mówi. No chyba że w kontekście przeszłości, PZPR i celując we Włodzimierza Czarzastego. Miłości Brauna do rosyjskich kalek prezydent publicznie nie zauważa. #Polska #IIWŚ #Westerplatte