Prezes NIL, komentując możliwą karę dla Dawida Kacprzyka w związku ze sprawą Szpitala Południowego, stwierdził, że czasowe odsunięcie go od pełnienia funkcji kierowniczych byłoby wystarczającą sankcją. Czyli lekarz może stać się symbolem patologii ujawnionych w publicznym szpitalu, a odpowiedzią samorządu zawodowego ma być w praktyce: „niech przez jakiś czas nie kieruje”. Dawid Kacprzyk nadal pozostaje lekarzem posiadającym prawo wykonywania zawodu. Jego PWZ nie zostało nawet tymczasowo zawieszone. I właśnie tutaj pojawia się znacznie poważniejsze pytanie: po co NIL zasłania się dobrem pacjentów i bezpieczeństwem systemu, skoro jednocześnie tak często występuje przeciwko rozwiązaniom zwiększającym transparentność, a odpowiedzialność zawodowa lekarzy bywa sprowadzana do sankcji, które dla opinii publicznej wyglądają wręcz symbolicznie? Naczelna Izba Lekarska współtworzy przecież system odpowiedzialności zawodowej lekarzy – poprzez rzeczników odpowiedzialności zawodowej i sądy lekarskie. Jeżeli ten system ma być wiarygodny, powinien przede wszystkim pokazywać, że potrafi realnie rozliczać własne środowisko, szczególnie w najpoważniejszych sprawach. Bo jeżeli środowisko zawodowe samo się nadzoruje, samo prowadzi postępowania i samo orzeka o odpowiedzialności swoich członków, a końcowym efektem najgłośniejszych spraw są kary postrzegane społecznie jako kosmetyczne, to problemem przestaje być pojedynczy lekarz. Problemem staje się cały model odpowiedzialności zawodowej. Samorząd lekarski nie może oczekiwać ogromnego społecznego zaufania i szerokiej autonomii, a jednocześnie reagować alergicznie na transparentność i zewnętrzną kontrolę. Bo autonomia zawodowa bez skutecznej odpowiedzialności bardzo łatwo zamienia się w korporacyjną ochronę własnego środowiska. I wtedy warto zadać NIL bardzo proste pytanie: czy sądy lekarskie istnieją przede wszystkim po to, żeby chronić pacjentów i standardy wykonywania zawodu, czy żeby chronić lekarzy przed rzeczywistymi konsekwencjami? #Zdrowie #OdpowiedzialnośćZawodowa #Transparentność
