W listach pytacie nas o co chodzi w sprawie protestów w Solino. W sumie to też chcielibyśmy wiedzieć. No bo tak: 1. Oni mówią, że troszczą się o przyszłość zakładu. A ona jest niezagrożona. Kopalnia działała, działa i będzie działać. 2. Oni mówią, że trzeba koniecznie kupić prywatną firmę, która dostarcza sól do Solino. A my na to: nie trzeba mieć młyna, żeby zrobić chleb. Ta prywatna firma nie jest warunkiem funkcjonowania Solino. W dodatku wartość jej sprzedaży od 2022 spadła już o miliard złotych. 3. Ich przewodniczący mówi, że działa na rzecz pracowników. A PKW mówi, że jest politykiem, który regularnie startuje w wyborach. Z tej samej partii co były Prezes Orlenu. 4. Daniela Obajtek mówi „za moich czasów to było”. Nie, nie było. Bo to Daniel Obajtek nie zatroszczył się o Solino w 2022 roku. To za jego prezesury doszło do podpisania niekorzystnej dla Solino umowy z QEMETIKĄ. Zerwano wówczas z wieloletnią praktyką, w której umowy na dostawy solanki i odbiór soli wiązały firmy na jednolite okresy. W praktyce oznacza to, że zgodził się na to, by Solino przez kilkanaście lat dostarczało solankę po uzgodnionej cenie, a QEMETICA po kilku latach mogła drastycznie podnieść cenę. #Solino #Protesty #Przemysł
