Gdyby to Ukrainiec w ten sposób odzywał się do polskiego dziecka, to filmik ten komentowałoby już pół Xa, mielibyśmy oświadczenia polityków i 20-minutowy materiał w Kanale Zero. I ja widzę, że ten filmik również przyciągną zasłużenie krytyczną uwagę. Nie kwestionuję też potrzeby społecznego napiętnowania takich zachowań gdy zdarzają się ze strony obcokrajowców. Ale jest to po prostu dobry przykład do zauważenia, zasięg i intensywność reakcji społecznych jest jest zależna nie tylko od samego czynu, ale i od tożsamości osób zaangażowanych. I najważniejsza sprawa (na którą zwrócił też uwagę Jakub): Co musi być w głowie współpasażerów, że nikt nie reaguje? #Ukraina #Polska #SytuacjeSpołeczne