BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#UNPROFOR
IndexHR 3d

Bivši nizozemski ministar obrane Joris Voorhoeve izjavio je da je pad Srebrenice 1995. godine mogao biti spriječen da je međunarodna zajednica pokazala veću odlučnost i da su NATO avioni bili aktivni ranije, upozoravajući na kritičnu situaciju u kojoj su nizozemski vojnici bili loše opremljeni i bez potrebne podrške. #srebrenica #genocid #UNPROFOR

Nizozemski ministar obrane iz 1995.: Srebrenica nije morala pasti

Wymagania zdrowotne na pilota Jest to dla mnie o tyle trudne, że ostatnio podupadłem na zdrowiu, jestem po zawale, po amputacji nogi i uczę się żyć na wózku z protezą jako podpórką do łażenia po schodach, bo źle mi się chodzi z protezą, nie mogę się nauczyć równowagi. Po mieszkaniu to kicam z balkonikiem na jednej nodze. Do komputera i czytania używam okularów, na szczęście wystarczają takie chińskie +3 z Dino. Ale kiedyś miałem faktycznie końskie zdrowie, choć ze sportem zawsze miałem kłopoty. W szczytowym momencie formy na 2-3 roku Dęblina robiłem dwa wymyki i wejście siłowe na drążku, a bieg na 3 km w mundurze, hełmie i z bronią zaliczałem na mocne 3+, zaś na 1000 m w tenisówkach na słabe 3. Ale zdrowie miałem końskie. Badania w 6. Szpitalu Wojskowym przeszedłem bez problemu. Krew git, EKG i EEG OK, spidometr (pojemność płuc) OK, komora niskich ciśnień na 5000 zaliczona, chirurg, ortopeda, internista, stomatolog, neurolog - bez zarzutów, okulista i laryngolog też, próby ruchowo-sprawnościowo-koordynacyjne na 5, psycholog - test osobowości jakimś cudem OK, wtedy autyzmu nie znano więc dopiero niedawno zdiagnozowano mnie w spektrum (mocny Asperger), test IQ - 148 (moje dzieci wszystkie mają wyższe, a jedno z nich osiąga ponad 160), a zatem w porządku. Potem na III roku wysłano nas na WIML w celu tzw. badania na naddźwiękowe. Tu przede wszystkim doszła wirówka (minimum 5,6 g w próbie liniowej, mój ówczesny wynik to ok. 6 g, ale w kolejnych corocznych badaniach podbijałem te wyniki dochodząc raz do 8,4 g bez spodni przeciwprzeciążeniowych, do blackoutu). Ale były jakieś cudaczne badania, w tym tzw. Holter (24 godzinny EKG), jakieś picie soku z wodą i badanie krwi pół godziny po wypiciu ciurkiem dwóch litrów, itd. Próby wydolnościowe na rowerku, na bieżni, puls, tętno, itd. Jedno było szczególne. Dawali nam coś na przeczyszczenie i robili badania krwi po ciężkim wypróżnieniu. Lecę do kibla po tym jak zaczęło działać, łapię za klamkę - zajęte, następny - zajęte, kolejny - zajęte! Matko jedyna! Otwieram, a tam siedzi pielęgniarka. Ja takie "najmocniej przepraszam" i się cofam, a ona: "nie, nie, proszę, ja to dla pana trzymam" i wyszła, a ja buch - do środka. A wraz z nią otwierają się wszystkie inne drzwi i zgodnie wyłażą moi "koledzy" z takim: "Łeeee...." Tak że tego, udało się. Badania też przeszedłem, latałem, może nie długo bo pojechałem do Jugosławii (UNPROFOR) gdzie oberwałem po kręgosłupie i do latania nie wróciłem. Ale zdążyłem wylatać ponad 1000 godzin na wszystkim, a najwięcej na Su-22, na którym byłem też młodym instruktorem. Na zdjęciu w tylnej kabinie Su-22UM3K, Mirosławiec. Fot. ktoś ze znajomych. W ten sposób pracuję, zarabiam, obok innej pracy. Jeśli Ci się podoba, to możesz kupić mi kawkę poproszę, a będzie więcej. https://t.co/3NOiJ9zNa8 #zdrowie #pilota #życie