Mem p e t a r d a 🤡 --- A tak na poważnie - mam pewną refleksję i muszę się nią z Wami podzielić. Patrzę na tę bierność naszego kontrwywiadu wobec penetracji polskich instytucji przez Ukraińców, wobec ukraińskich urzędników, którzy opanowali nasze urzędy i wynoszą z nich poufne informacje, czy wobec sytuacji wokół takich postaci jak Wojciech Balczun, otaczających się oficerami ukraińskich służb. Patrzę na to jak opinia publiczna kompletnie ignoruje zjawisko ukraińskich "jaskółek", które oplotły obyczajowo czołowych polskich polityków (o tym wkrótce). Patrzę też na to, jak lekką ręką oddajemy uzbrojenie KRYTYCZNE dla naszego bezpieczeństwa, chociażby pociski do baterii Patriot. Człowiek na to wszystko patrzy i odnosi nieodparte wrażenie, że nasi politycy już po prostu zadecydowali za nas o powstaniu jednego tworu polsko-ukraińskiego. Może tam na górze uznano, że po co w ogóle weryfikować takiego Mykołę Niemcowa, skoro to już "nasz" pułkownik? Po co żałować rakiet dla Kijowa, skoro i tak wszystko stało się wspólne? Ze świecą szukać dziś rzetelnej debaty o tym, czy pociski, których nie uzupełnimy ani w ciągu roku, ani w ciągu pięciu lat, w ogóle powinniśmy oddawać Ukrainie. Nikt tu nie kalkuluje, czy nasza dziura budżetowa wytrzyma wyprowadzanie kolejnych miliardów w tę czarną, korupcyjną kijowską dziurę. Oddają wszystko pod osłoną nocy, a opinia publiczna dowiaduje się po fakcie o poranku. To wszystko zaczyna wyglądać jak te sławne "Ukropolin" wprowadzane tylnymi drzwiami, metodą powolnego gotowania żaby. Bardzo chciałbym się mylić, ale taki mamy obraz Polski A.D. 2026. #Polska #Ukraina #Bezpieczeństwo