Ta rafineria pomyślała sobie: Dlaczego nie ma mnie jeszcze w chmurze? No i dołączyła. https://t.co/gKy9vSEC1s #chmura #technologia #rafineria
Ta rafineria pomyślała sobie: Dlaczego nie ma mnie jeszcze w chmurze? No i dołączyła. https://t.co/gKy9vSEC1s #chmura #technologia #rafineria
🔥🚀 Główny cel ataku Rosjan z tej nocy: bloki, wieżowce, podwórka, kompleksy mieszkalne. Atak nadal trwa. Przed chwilą znów seria eksplozji. Nad miastem unosi się gigantyczna chmura czarnego dymu. https://t.co/55InHeyxAc #Ukraina #konflikt #wojna
Lot myśliwca bez pilota Poproszono mnie, więc opisuję 4 lipca 1989 roku radziecki myśliwiec MiG-23MF z 871. Sewastopolskiego Pułku Lotnictwa Myśliwskiego wystartował z macierzystego lotniska Bagicz pod Kołobrzegiem. Za jego sterami siedział płk Nikołaj J. Skuridin, szef Wydziału Politycznego w 239. Baranowickiej Dywizji Lotnictwa Myśliwskiego z Kluczewa. W ZSRR oficerowie polityczni byli pilotami. Człek miał nalatane 1700 godzin, w tym 527 na MiG-23 w chwili wypadku. Dzień katastrofy, czyli 4 lipca 1989 r., był jego pierwszym dniem w pracy po powrocie z wczasów. Na wysokości 100 m przy prędkości 400 km/h, obroty silnika niespodziewanie spadły poniżej minimalnych, a prędkość szybko padła do 345 km/h. Pilot skierował samolot w kierunku morza i katapultował się. Jak się później okazało, przyczyną spadku obrotów były zakłócenia łącza elektrycznego pompy-regulatora z powodu zaśniedziałych posrebrzanych styków. Te styki powinny być przemywane spirytusem. Można się tylko domyślać, co zrobiono z owym spirytusem... Kiedy pilot się katapultował, styki "złapały" i silnik wrócił na niemal pełne obroty bez dopalania, bo pilot cofnął dźwignię sterowania usiłując odzyskać obroty silnika. Przypuszczalnie przed samym katapultowaniem pilot nacisną na drążku sterowym przycisk "priwied do gorizonta", czyli "doprowadzenie do horyzontu". Taki zakres był na sowieckich samolotach, w tym na Su-22. Chodziło o to, że jak pilot nie znał położenia przestrzennego (np. w chmurach) to naciśnięcie tego przycisku powodowało automatyczny powrót do lotu poziomego. Autopilot wyprowadzał samolot z niemal każdego położenia (chyba z wyjątkiem pełnego pionu), po czym przechodził na "stabilizacja położenia kątowego" czyli zwykły lot poziomy z niewielkim wznoszeniem, do momentu kiedy się nie wyłączyło autopilota. Jak silnik "zabrał" to samolot rozpędził się do 740 km/h na tych obrotach i powolutku wspiął się na 12 000 m, osiągając pułap dla tej prędkości. Bezzałogowy MiG-23 przeleciał bez przeszkód nad przestrzenią powietrzną Niemieckiej Republiki Demokratycznej (NRD), Republiki Federalnej Niemiec (RFN) oraz Holandii. Bezzałogowego MiGa-23M przechwycili i śledziły dwa F-15C z 32. Taktycznego Dywizjonu Myśliwskiego z Soesterberg w Holandii. Nigdy nie padł rozkaz zestrzelenia ze względu na zabudowany teren północnej RFN. Okazuje się, że śledziły go też polskie, neredowskie i sowieckie radary, ale zapanowała pewna dezorientacja, bo pełniący obowiązki dowódcy 4. Armii Lotniczej w Polsce gen. mjr Walerij Ogniew zameldował, że samolot spadł do morza. Zanim wyjaśniono nieporozumienie próbując zidentyfikować nieznany samolot, MiG-23MF rozbił się w Belgii z braku paliwa, zabijając 19-letniego studenta w jego domu. Zdjęcie internet Jeśli podobają Ci się moje wpisy postaw mi kawkę, a będzie więcej https://t.co/3NOiJ9zNa8 #MiG23 #lotnictwo #historia
Firmy apelują do polskiego rządu o konkretne działania w zakresie sztucznej inteligencji, w tym o wprowadzenie odliczeń podatkowych na wydatki związane z chmurą i licencjami, oraz o stworzenie przejrzystego planu działania na rzecz adopcji AI. #AI #biznes #Polska

Do nadcházejícího roku vám všem přeji klid a zdraví. Tělu i duši. Když budete mít pocit, že temno a chlad naši mysl začíná příliš ovládat, nepodléhejte chmurám. Světlo si cestu vždy najde🙋🏻♀️😊🍀 https://t.co/ZlVqFjMCGo -