I co w związku z tymi wpisami? Oczekuje Pan przeprosin? Nie przypominam sobie, żebym dziś publikował rzeczy w takim tonie. Są prymitywne i nie do zaakceptowania. Nie będę ich negował, tłumaczył ani wybielał. Jeżeli rzeczywiście wyszły spod mojej ręki, to zwyczajnie jest mi za nie wstyd. Mógłbym teraz napisać, że wywodzę się z ludu, że każdy ma jakąś przeszłość, że człowiek się zmienia - taka narracja a'la Pan Nawrocki. Mógłbym nawet, wzorem prawicy, spróbować przerobić to na zaletę i opowieść o autentyczności. Nie mam zamiaru. Nie pochwalam takich wpisów i nie będę udawał, że są czymś innym, niż są. Ale nie dam sobie też wmówić, że kilka starych, ordynarnych komentarzy unieważnia wszystko, co robię dzisiaj. Jeżeli celem jest dyskredytacja zamiast polemiki z tym, co obecnie piszę, proszę grzebać dalej. Wiem, że w niektórych środowiskach to dość naturalny odruch, kiedy z dyskusji nie da się wyjść z twarzą. Ja będę robił swoje i nic tego nie zatrzyma. Więc proszę szukać głębiej. Tego rodzaju próby na mnie nie działają. #refleksja #osobistyrozwój #komunikacja