BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#refleksja

Dziś w wielu sferach państwa po prostu nie ma. To smutny obraz rządów Donalda Tuska! Kiedyś było takie sformułowanie, że to „państwo z tektury”. Mam czasami wrażenie, a nawet przekonanie, że dziś w wielu sferach, gdzie państwo powinno być, nie ma nawet tektury. Tam nie ma nic. Nie ma tego państwa. I to jest niestety smutna refleksja. I tam próbuje aktywnie wchodzić Prezydent. Tak, tam chce wchodzić. Mówiliśmy o ochronie zdrowia, na przykład o Szczycie Medycznym. Mówimy o demografii, bardzo poważnej rozmowie ze specjalistami z całego świata o demografii. Mówimy o bezpieczeństwie, polityce narodowej. Aktywny Prezydent. Prezydent chce być po prostu bardzo dobrym Prezydentem i myślę, że wielu widzi w Prezydencie Nawrockim lidera. #Polska #Rząd #Prezydent

Po pierwsze Usiądek @PUsiadek - nie wycieraj sobie gęby pamięcią ofiar dokonanego przez Ukraińców ludobójstwa na Wołyniu i w Galicji. W tym moich przodków którzy widnieją na liście wołyńskiej IPN. Po drugie - tak, obrzydliwy i wzbudzający nienawiść sadystyczny totem z Domostawy urąga pamięci ofiar. Oczywiście sztuka ma wywoływać emocje ale można to robić inaczej niż wizerunkiem dziecka wbitego na widły lub główek dzieci na sztachetach płotu. Epatowanie makabrą w celu wywołania emocji i refleksji oznacza że ktoś kto tak zaprojektował pomnik uważa swoich odbiorców za mało refleksyjnych lub też nie potrafił inaczej stworzyć dzieła które zmusza do refleksji. Moi przodkowie widnieją na liście IPN pomordowanych na Wołyniu, do końca życia Dziadka słuchałem jego opowieści co przeżył. I przez pryzmat tego pomnik w Domostawie jest dla mnie obrazą pamięci a nie jej upamiętnieniem. Makabryczno - jarmarczne bezguście szargające pamięć ~100 tys pomordowanch - tak ja osobiście to odbieram. Niżej kilka moim zdaniem udanych przykładów jak godnie można upamiętniać tragiczne wydarzenia: #pamięć #sztuka #refleksja

@shameIesstears Nie czaje tego kultu doświadczenia. W większości przypadków nie ma większego znaczenia czy ktoś jest doświadczony czy nie. #doświadczenie #kultura #refleksja

Krótka refleksja po ostatnich tygodniach i walce na różnych frontach. To, co zawsze imponowało mi w branży technologicznej, to nieustanny proces doskonalenia, szybkie iteracje, wspólna motywacja do rozwoju, siła ruchu open source, otwarte mówienie o wyzwaniach i problemach, transparentność oraz odwaga. Odwaga, by dzielić się planami – nawet bardzo ambitnymi – w świecie, w którym lot w kosmos przestał być czymś absurdalnym, a stał się celem, nad którym po prostu się pracuje. Polska piłka nożna jest pod wieloma względami zaprzeczeniem takiej kultury. Zbyt często dominują zamknięte kręgi wzajemnej adoracji, niechęć do przyjmowania konstruktywnego feedbacku, a nawet brak gotowości do podjęcia merytorycznej dyskusji. W efekcie nadal oburzenie budzi ktoś, kto po prostu opisuje rzeczywistość taką, jaka jest. Żyjemy przecież w 2026 roku, a w polskiej piłce nadal zdarzają się sytuacje, w których osoby zamieszane w afery korupcyjne pełnią ważne funkcje w klubach, są właścicielami, trenerami, są zapraszani do programów jako eksperci, kluby negocjują wysokość kar związanych z awansami, prezesi próbują wpływać na obecność kibiców drużyn przyjezdnych, zmieniając narrację zależnie od okoliczności, samorządowe finansowanie klubów bywa traktowane jako coś całkowicie oczywistego, a wiele patologii zostało po prostu znormalizowanych. Każda próba szczerego – nawet radykalnego, ale opartego na faktach – opisu tej rzeczywistości kończy się podobnie. Nie dyskusją o meritum, lecz ostracyzmem. Kiedy mówisz o swoich planach, słyszysz, że to fantazje albo halucynacje - kiedy chcesz coś opisać wówczas brak Ci pokory. Zamiast rozmowy o argumentach pojawia się próba zdyskredytowania osoby, która je przedstawia. Muszę przyznać, że walka z takim systemem zaczyna mnie zwyczajnie kosztować zbyt dużo energii. Dlatego coraz bardziej dochodzę do wniosku, że lepiej skierować ją tam, gdzie przynosi realną wartość – do pracy, rozwoju i budowania. Sam koszt opisywania rzeczywistości, nawet bez jej oceniania, okazuje się dziś zbyt wysoki. Mam wrażenie, że w obecnym środowisku znacznie bardziej premiowany jest konformizm niż realny postęp całej branży. Na szczęście są też pozytywne wyjątki. Warto doceniać dziennikarzy, którzy przygotowują rzetelne, jakościowe materiały. Jest ich więcej, niż mogłoby się wydawać. Być może nie zdobywają tylu kliknięć i nie generują tylu emocji co ci żyjący z kontrowersji, ale to właśnie ich praca daje nadzieję, że wartościowa debata w polskiej piłce wciąż jest możliwa. #technologia #przemiany #dyskusja

@thepolandnews_ Już od jakiegoś czasu mam wrażenie, że moje życie robi kolejny krąg. Teraz mam pewność. #życie #refleksja #zmiany

Prezydent RP Karol Nawrocki w liście do uczestników 35. Pielgrzymki Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę, który miałem zaszczyt, honor i godność odczytać: „Dziękuję za wszystkie lata Bożego szaleństwa, które zgromadziło wokół Radia Maryja i TV Trwam tak licznych prawych i wiernych Polaków”. Pełna treść listu Pana Prezydenta. Warto przeczytać i wysłuchać w całości⤵️ Ekscelencje, Dostojni Zgromadzeni, Czcigodni Ojcowie Redemptoryści i Paulini, Drodzy Wierni, Szanowni Państwo: łączę się ze wszystkimi pielgrzymami zgromadzonymi u stóp Jasnogórskiej Pani w modlitewnej zadumie i w dziękczynieniu za dar Rodziny Radia Maryja. Pozdrawiam serdecznie rodzinę zakonną Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela oraz ojców paulinów – gospodarzy częstochowskiego sanktuarium, jak również wszystkich przybyłych gości. Dziękuję za 35 lat medialnej misji, która przynosi dobre owoce nie tylko Kościołowi w Polsce, lecz także całemu polskiemu życiu publicznemu. Oprócz radości z jubileuszowego pielgrzymowania oraz zbliżającego się 35–lecia wspólnoty i dzieła Radia Maryja obecny rok przynosi również 300. rocznicę urodzin włoskiego redemptorysty świętego Gerarda Majelli, wyjątkowo gorliwego i pokornego brata zakonnego. Szczególnie teraz – w czasie nasilających się ataków na rodzinę, macierzyństwo i rodzicielstwo – warto ukazywać postać tego patrona dzieci, zwłaszcza nienarodzonych, opiekuna matek i orędownika szczęśliwych porodów. Gdy jako młody chłopak opuszczał rodzinny dom, by wstąpić do klasztoru, zostawił matce lakoniczną, lecz jakże wymowną wiadomość: „Idę, by zostać świętym”. Dewiza ta po trzech wiekach trafnie łączy się z hasłem dzisiejszej pielgrzymki: „Uczniowie – misjonarze”. Bo przecież misjonarzami są ci, którzy – jak święty Gerard Majella – opuszczają swój wygodny i bezpieczny dom, by służyć bliźnim. W niedawnym liście papieża Leona XIV do wiernych – czcicieli świętego Gerarda – czytamy słowa, które powtórzone właśnie w odniesieniu do Rodziny Radia Maryja nabierają szczególnej mocy i znaczenia. Ojciec Święty napisał: „Niech ten, którego nazywano «Bożym szaleńcem», wstawia się za wami, abyście żyli z tym szaleństwem ewangelicznej miłości, która jako jedyna może zmienić świat. Wszystkich was powierzam opiece Maryi Dziewicy, którą święty Gerard kochał z synowską czułością, i z serca udzielam wam mojego apostolskiego błogosławieństwa”. Nawiązując do tych słów papieża, pragnę podzielić się także osobistą refleksją. Wierzę, że siła naszego państwa rodzi się nie tylko z jego potencjału, lecz także z ludzi tworzących wspólnoty oparte na wierze, odpowiedzialności i miłości do Ojczyzny. Od 35 lat jednym z takich środowisk jest Rodzina Radia Maryja. Za to świadectwo z całego serca dziękuję. Dziękuję za wszystkie lata tego „Bożego szaleństwa”, które zgromadziło wokół Radia Maryja, Telewizji Trwam i innych dzieł podejmowanych przez ojców redemptorystów tak licznych prawych i wiernych Polaków. Dziękuję Rodzinie Radia Maryja za nieustanną szczerą troskę o Polskę oraz za dar modlitwy w intencji rządzących i wszystkich rodaków. Pielgrzymującym dzisiaj na Jasną Górę oraz osobom uczestniczącym w tym wydarzeniu za pośrednictwem mediów życzę wielu łask: dużo zdrowia i sił oraz wszelkiej pomyślności w budowaniu wolnej, dumnej i niepodległej Rzeczypospolitej. Szczęść Boże! fot. Krzysztof Guz #RodzinaRadiaMaryja #Pielgrzymka #JasnaGóra

Podczas uroczystości upamiętniających zbrodnię wołyńską w Ołyce, szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow podkreślił, że pamięć o tych wydarzeniach powinna być uczciwa, apolityczna i wolna od manipulacji, a refleksja nad przeszłością powinna zbliżać narody, a nie je dzielić. #Wołynia #Pamięć #Manipulacje

"Wolna od manipulacji". Ałfiorow o pamięci ws. Wołynia

The history of no nation is one-dimensional. There are not only heroic nations and not only despicable ones. Despicable moments happen everywhere. It is important not to deny them, but to learn from them. (translated)

@Venek__ W takich momentach dopiero zdajemy sobie sprawę, że nasze problemy życia codziennego, to żadne problemy [*] #Życie #Refleksja #Codzienność

N 2w

Dlatego trzeba myśleć zanim coś zapostujesz,tym bardziej że osoba dostała prawie odrazu feedback o tym że dred nawet nie wiedział że to ooc info a i tak dalej w to brnęła. #refleksja #komunikacja #media społecznościowe

Taka jest Polska i żadna AI tego nie zastąpi 🙂 Wczoraj podzieliłem się tu swoją refleksją na temat AI, która weszła w nową fazę. Dziś dzielę się pięknym obrazem jaki wczoraj zobaczyłem. U mnie w Puszczy Białowieskiej miał wczoraj miejsce piękny polski obrządek. Młode panny rzucały wianki a ich kawalerowie po nie skakali. Regionalne stroje, piękna muzyka, młodzi ludzie którzy stawiają na tradycję. Nie znam młodej Pary, być może przeczytacie ten wpis. Niech Wasze życie będzie zawsze kolorowe jak te kwiaty ❤ Dzielcie się tym obrazem z Polską 🙂 #Polska #Tradycja #PuszczaBiałowieska

Operacja "Gniew Orła". Warszawa, 16.07.2031 Od tygodnia trwa wojna obronna krajów bałtyckich. Elitarne gwardyjskie siły pancerne i zmechanizowane rosji, odbudowywane od lat na zapleczu, nie są w stanie przedrzeć się przez stalowy opór 16 i 18 Dywizji Zmechanizowanych. Zdesperowany 78letni putin, wbrew ostrzeżeniom Polski, decyduje się na falę ataków dronowych i rakietowych na Polskę. Szkody są znaczne, ale nie krytyczne. Zcentralizowany system obrony powietrznej, łączący programy Wisła, Narew, San i Pilica, zestrzelił ponad 95% środków napadu powietrznego. Odpowiedź może być tylko jedna. Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Wojska Polskiego wydaje rozkaz rozpoczęcia operacji Gniew Orła. Na pozycję ruszają Wojska Rakietowe i Artylerii, a lotniska wojskowe zapełniają się ludźmi. Czekający od wielu dni na pozycjach w całej Europie żołnierze z brygad 7 Dywizji Działań Specjalnych, odbierają rozkazy i zaczynają przygotowywać się do ataku. Z pojazdów amunicyjnych zjeżdżają koleje drony Striker i PLargonia. Mają generować chaos i osłaniać właściwe środki ataku. W tym czasie w systemie Topaz ładowane są dane geograficzne. Agencja ARGUS, z wykorzystaniem polskich konstelacji satelitarnych i polskiego wywiadu, ostatnie 5 lat mapowała całą rosję, aby zidentyfikować wszystkie cele o znaczeniu strategicznym w zakresie 50km-2000km od polskiej granicy. Tysiące żołnierzy w Polsce i Europie, na okrętach, w samolotach i na lądzie, nerwowo oczekuje potwierdzenia. Przychodzi. Polak znów uderza na moskwę, stolicę śmiertelnego wroga. Zaczyna się powoli. Od Zatoki Fińskiej po Morze Czarne startują masowe, ale powolne tanie drony polskiej produkcji. Strikery i PLargonie są od tworzenia chaosu, od przeciążenia nie tylko technicznego, ale również kognitywnego. Tysiące dronów lecą w kierunku rosji. Chwilę później startują Gladiusy 2, o obniżonej wykrywalności i drony MTJD. One mają długą drogę przed sobą, wykorzystując na swoją korzyść szum tworzony przez tańsze drony. Nikną w hałasie, a ich cel poznamy dopiero z chwilą kiedy wybuchną uderzając w strategiczny obiekt. Kiedy w moskwie myślą, że to koniec, przychodzi refleksja, że to dopiero początek. Z baz startują F-35 i F-16 i średnie oraz ciężkie samoloty transportowe. Kiedy zbliżają się do granicy, na obszarze 200-300km od granicy Polski zaczynają wybuchać pierwsze centra łączności, magazyny, bunkry, punkty dowodzenia. Królewiec w sekundzie znajduje się w środku piekielnego ognia. To systemy Homar i artyleria. Najgorsze jednak jeszcze przed wrogiem. Kiedy pierwsze Strikery i PLargonie zaczynają sięgać celów i rozpoczynają długi marsz wycieńczania obrońców rosyjskiego nieba, spod polskich WSB wystrzeliwują pociski JASSM i JASSM-ER. To jednak tylko zwiastun tego co nadchodzi. W locie otwierają się rampy polskich samolotów transportowych. Wypadają z nich systemy Rapid Dragon. W kierunku moskwy rusza 300 pocisków JASSM-ER - trudno wykrywalnych narzędzi zagłady. Między nimi przemyka 2.000 pocisków Barracuda-500PL. Produkowane przez PGZ na amerykańskiej licencji pociski, kosztują 1/10 tego co JASSM. Całość uzupełnia kilkaset pocisków Lanca, produkcji WBG. Wystrzeliwane z Mieczników i MJRów rakiety to już tylko niewielki promil tego co właśnie uderza w państwo zła. Praktycznie bez znaczenia gdyby nie fakt ich celności i skalni zniszczeń które niosą. W ciągu paru godzin na obszarze setek tysięcy kilometrów swoje cele osiągnęło kilka tysięcy efektorów. Zgodnie z przypuszczeniami, rosyjska obrona przeciwlotnicza okazała się kompletnie nieskuteczna w starciu z bronią ofensywną zachodu. Straty tego jednego uderzenia przekraczają wartość strat zadanych rosji przez Ukrainę przez całą toczoną do teraz wojnę rozpoczętą w 2022 roku. --- W tej historii pojawił się sprzęt i uzbrojenie które albo już znajduje się na stanach WP, jest w produkcji, albo może się pojawić w krótkim czasie. Ma ona na celu pokazanie tego jaką siłę ofensywną planuje zbudować Polska w nadchodzących latach. #Wojsko #Obrona #Polska

Artykuł omawia głęboką polaryzację społeczeństwa w Polsce, w której polityka stała się nie tylko polem debaty o sprawach publicznych, ale także refleksją tożsamościową, prowadzącą do coraz większej nietolerancji i napięć między ludźmi, co ilustruje książka Karoliny Olejak Nienawidzę ich. To Polacy mówią na terapiach. #polityka #polaryzacja #społeczeństwo

Spór o politykę przestał być o sprawach. Stał się deklaracją tożsamości

Panie ministrze, po prostu wszystkim w Polsce - za wyjątkiem waszego sfanatyzowanego grona - nasuwa się dzisiaj to samo pytanie. Powinien być to dla was powód do refleksji. A przekazy partyjne są w KO, bo trudno sobie wyobrazić, by w jednej partii naprawdę zebrało się aż tyle nieprzyzwoitych osób, by w komplecie sami z siebie rozwadniali aferę wokół Kacprzyka i Szpitala Południowego. #Polska #polityka #refleksja

Pako 3w

Istnieją rzeczy, które rozumiem zbyt głęboko, by móc je wypowiedzieć tym, którzy patrzą jedynie powierzchnią. Mam nadzieję, że po awansie do Ligi Mistrzów pojmiecie sens tego obrazka. https://t.co/4XQl1D7L4o #LigaMistrzów #refleksja #głębia

Jeszcze jedna refleksja. Przy takich zarobkach w powiatowych norach jak 100 tys msc dla lekarzy, nie chodzi już o kupno nowego Porsche. Chodzi o kupno władzy i posiadanie dożywotniej renty z monopolu. Polska powiatowa już niedługo stanie sie jeszcze gorszym miejscem do życia. #Polska #zdrowie #ekonomia

Zaczynają rozumieć, co sobie zrobili - na razie tylko ci bystrzejsi. No cóż, tego już nie naprawią, bo nie unieśliby kosztu. #refleksja #koszty #zmiany

mickpl 4w

Z tą służbą zdrowia im dalej w las, tym gorzej, serio. Zaraz wracam do deweloperów, ale jeszcze taka refleksja. Czytam sobie, że o ilości miejsc na specjalizacjach decyduje w praktyce "konsultant krajowy". Kto to jest. Ano jakiś uznany profesor z tej właśnie specjalizacji. To jest absurd XD Skąd się to wzięło. Ano z niezawodnego PRL-u. I wtedy wbrew pozorom miało sens, bo nie istniało pojęcie "konkurencji", a taki specjalista mógł serio określić ile jest potrzebnych więcej specjalistów. Co nawet było nie tylko w interesie pacjentów, ale również jego samego - mniej pracy, większa wydajność. A dzisiaj sensu to nie ma żadnego. Przynajmniej ja takiego sensu nie widzę. Jakiś top profesor decyduje jaką będzie miał konkurencję oraz jaką będzie miało jego środowisko. No zacny system się ostał. Nie mam siły ani czasu na mieszkaniówkę i służbę zdrowia jednocześnie, no ale ten. #służbaZdrowia #zdrowie #reforma

Wiecie, co jest jeszcze ciekawe w tej sprawie z Ukrainą? Tam nie ma ABSOLUTNIE NIKOGO, kto powiedziałby, że popełnili błąd. Żadnej refleksji. Żadnych przeprosin. Nic. Wszyscy twardo bronią i Zełenskiego, i UPA. Tymczasem u nas już ktoś by się płaszczył i potępiał za granicą. #Ukraina #polityka #refleksja

If the people of Putin are the most pleased with the decision of the President of the Republic of Poland, then it is not a time for triumph. It is a time for reflection. (translated)