Mimo rocznicy Wołynia - nie wolno nam zapomnieć o zbrodni Obławy Augustowskiej, największej zbrodni na cywilach w powojennej Polsce. #Wołynia #ObławaAugustowska #pamięć
Mimo rocznicy Wołynia - nie wolno nam zapomnieć o zbrodni Obławy Augustowskiej, największej zbrodni na cywilach w powojennej Polsce. #Wołynia #ObławaAugustowska #pamięć
Postaram się odpowiedzieć. Nie po raz pierwszy spotykam się z tym argumentem, więc może warto zająć stanowisko przy szerszej widowni. Polska polityka na pierwszy rzut oka wydaje się wewnętrznie sprzeczna. Tam, gdzie wygodnie, powoływaliśmy się na argumenty etniczne, a tam, gdzie ich nie mieliśmy, na argumenty historyczne. Sprawia to wrażenie, że Polska sięgała łapami po wszystko, co tylko mogła chwycić. Rzeczywistość jest jednak bardziej skomplikowana. Po pierwsze: odrodzenie państwa polskiego nie było zawieszone w próżni i na arenie międzynarodowej opierało się na jasno wyrażonej woli Ententy. Ta natomiast przyjęła koncepcję budowy państw etnicznych z niewielkimi wyjątkami. Po drugie: Polska miała uzyskać terytoria bezsprzecznie polskie oraz dostęp do morza. W praktyce nie było to takie łatwe, bo Niemcy nie chcieli oddawać nawet wybitnie polskiej Wielkopolski, nie mówiąc o Pomorzu czy etnicznie polskim Górnym Śląsku. Po trzecie: Ententa, chwilę po przyjęciu koncepcji etnicznej w Europie Środkowo-Wschodniej, wyraziła zgodę na utworzenie Czechosłowacji. Czechy miały zaś zachować granice historyczne, czyli w praktyce 3 mln Niemców, którzy byli tam wrogim żywiołem. Dlaczego zatem Polska miała nie podnosić takich praw np. w stosunku do niemieckojęzycznego Gdańska, który był dla nas kwestią gospodarczego przeżycia? Po czwarte: Polska, jeszcze przed zakończeniem wojny na zachodzie, weszła w spór terytorialny w Galicji Wschodniej z ZURL, która chciała postawić wszystkich przed polityką faktów dokonanych. To oczywiste, że posiadając prawa historyczne, polski Lwów i większe miasta oraz ogólnie ok. 35% ludności, 70% ziemi oraz 80% majątku w całym regionie, Polska nie mogła zgodzić się na zepchnięcie na zachód od Sanu. Po piąte: Ewidentnie polskojęzyczna Wileńszczyzna powinna należeć do Polski zgodnie z koncepcją przyjętą przez Ententę. Tak samo z Cieszynem. Czemu zatem wyszły z tym takie problemy? Czemu dzisiaj Litwini i Czesi nie biją się w pierw, że wyciągnęli łapy po obce ziemie? Bo uważają, że mieli prawa historyczne. Oczekiwanie zatem, że Polska ich nie będzie miała, jest totalnym odklejeniem. Po szóste: Polska aktywnie szukała sposobów, by ułożyć sobie granicę na wschodzie. Ale nie było łatwo. Propozycje rozgraniczenia Galicji Wschodniej rozbijały się o upór ZURL, która nie chciała przyjąć nawet przyzwoitej granicy. Litwini odrzucili linię Focha. Wszelkie propozycje kantonalne, federacyjne itp. rozbiły się o brak dobrej woli. Każdy walczył o swoje i zaczął stosować niedozwolone chwyty, więc Polska również przyjęła podobną postawę. Logiczne. Po siódme: Ententa w praktyce chciała, abyśmy oddali im całkowity mandat do decydowania o losie ziem na wschód od Linii Curzona. Na wypadek gdyby wygrała jednak Biała Rosja. Czy muszę to szerzej komentować? HELL NO. Po ósme: Tyle było pitolenia o granicach etnicznych i sprawiedliwym dostępie do morza, a tymczasem Polska w traktacie wersalskim nie dostaje ani Górnego Śląska ani Mazur. Bo Brytyjczykom nagle zrobiło się szkoda Niemców i pojawiły się nowe argumenty. Polityczne. Gospodarcze. Histotoryczne. Ten pokój mógł być dla nas zdecydowanie korzystniejszy terytorialnie. No ale nie był, bo zostaliśmy w pewnym sensie oszukani. Po dziewiąte: Polska popełniła wiele błędów w latach 1918-1920, ale jak na skalę tego, co działo się wówczas w Europie, nie była krajem, który jakkolwiek wyróżniałby się na plus lub minus pod względem pazerności terytorialnej. Litwini chcieli przejąć Wilno bez względu na stosunki narodowościowe? Nie pozwoliliśmy im na to. Ukraińcy chcieli wykopać Polskę za San. Wywołali wojnę, którą przegrali. Mimo prób mediacji ze strony ententy. Niemcy nie chcieli nawet oddać nam Wielkopolski. Pomimo tego, że doświadczyli boleśnie na własnej skórze polskiego powstania. Rosjanie chcieli nas zamknąć w Linii Curzona, a bolszewicy w ogóle zliwidować, więc tego komentować chyba nie muszę. Czechów też nie będę omawiał, bo dostali to, czego chcieli, z pogwałceniem cywilizowanych zasad prowadzenia stosunków międzynarodowych. Reasumując: Naprawdę byłbym za tym, aby o granicach w Europie w tamtym czasie decydowały jasne i uczciwe zasady. Ale nikt ich nie chciał wówczas przestrzegać. Łącznie z największymi wygranymi, czyli Wielką Brytanią i Francją. W takich okolicznościach naprawdę trudno oczekiwać, aby inne państwa grały we frajerską grę i wygrywały głupie nagrody. Szczerze wolałbym, aby Polska dostała Gdańsk i Górny Śląsk, Mazury i Zaolzie, ale była nieco mniejsza na wschodzie, np. o część Wołynia i Polesia. No ale nie było to możliwe. #Polska #historia #polityka
Chciałbym podziękować tym ludziom ze zdjęcia, którzy przez kilka dni, mimo ulewnych deszczów na zmianę z małymi deszczami, porządkowali cmentarz katolicki w Kisielinie #Wołyń. Wspólna grupa Polaków z różnych stron Polski i Ukraińców z Wołynia. https://t.co/wVnPXxLfBf #Wolontariat #Cmentarz #Polska
Dla rodzin ofiar Wołynia, krzyż który wspólnie wznieśliśmy ma ogromne znaczenie. Dziękuję za dobre słowo. Walka o prawdę trwa! 🇵🇱 https://t.co/N2BkqmZ7qj #Wołyń #prawda #rodzina
Podczas uroczystości upamiętniających zbrodnię wołyńską w Ołyce, szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow podkreślił, że pamięć o tych wydarzeniach powinna być uczciwa, apolityczna i wolna od manipulacji, a refleksja nad przeszłością powinna zbliżać narody, a nie je dzielić. #Wołynia #Pamięć #Manipulacje
Reportaż Magdaleny Rigamonti z Wołynia ukazuje złożoność relacji polsko-ukraińskich poprzez osobiste historie mieszkańców, którzy żyją w cieniu historycznych wydarzeń, a ich wspomnienia kształtują współczesne zrozumienie i emocje związane z tragicznymi wydarzeniami II wojny światowej. #Wołyń #PolskoUkraińskieRelacje #RzeźWołyńska
Przepraszam was, ale to jest jedno z słabszych wystąpień w sprawie Wołynia wygłoszonych przez przedstawiciela polskiego rządu w dziejach. O jakiej WKK mówi miłości? Nienawiści? My chcemy po prostu prawdy, którą rząd ukraiński stara się ukryć na uszytej wew. UE? Rosja? Ludzie https://t.co/439ylvipTw #Wołyń #prawda #ukraina
W reportażu Głosy z Wołynia Magdalena Rigamonti bada współczesne odczucia Wołynian wobec polsko-ukraińskich relacji w kontekście historii, polityki oraz zniknięcia polskich wsi w 1943 roku, w trakcie pełnoskalowej wojny. #Wołyń #Polska #Ukraina
11 lipca przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. 🟦To nie była spontaniczna fala przemocy ani tragiczny „konflikt sąsiedzki”. Była to zaplanowana akcja eksterminacji polskiej ludności, podjęta z woli kierownictwa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (frakcji Bandery) oraz dowództwa Ukraińskiej Powstańczej Armii. 🟦Celem było trwałe usunięcie Polaków z ziem, które uznano za przyszłe państwo ukraińskie. Rozkaz oznaczał śmierć dla tysięcy niewinnych ludzi. W rocznicę Krwawej Niedzieli oddajemy hołd wszystkim ofiarom tej zbrodni: kobietom, dzieciom i mężczyznom, zamordowanym wyłącznie dlatego, że byli Polakami. 🟦Niedziela 11 lipca 1943 roku była apogeum tej zaplanowanej akcji wyniszczenia polskiej ludności na Wołyniu. Tego dnia napastnicy uderzyli jednocześnie na dziesiątki polskich miejscowości, często atakując wiernych zgromadzonych w kościołach podczas niedzielnej Mszy Świętej. 🟦Ludzie ginęli w świątyniach, we własnych domach i na drogach ucieczki. Później rzeź objęła także Galicję Wschodnią. Mordowano całe rodziny. Palono wsie. Wymazywano ślady wielowiekowej obecności Polaków na tych ziemiach. Było to ludobójstwo. 🟦Za każdą liczbą kryje się ludzkie życie. Matka tuląca dziecko. Ojciec próbujący obronić rodzinę. Starcy, którzy nie mieli dokąd uciekać. Dzieci, którym odebrano przyszłość. Ich cierpienie nie może zostać sprowadzone do przypisu w podręczniku historii ani zagubione w politycznych kalkulacjach. Pamięć o nich jest moralnym obowiązkiem państwa polskiego i całego naszego narodu. 🟦Dlatego nie zgodzimy się na relatywizowanie tych zbrodni ani na przedstawianie ich sprawców jako bohaterów. 🟦Szczególny sprzeciw budzą decyzje władz Ukrainy polegające na odwoływaniu się do tradycji UPA poprzez nazewnictwo jednostek wojskowych czy inne formy państwowego upamiętniania. Żadne okoliczności historyczne ani współczesne wyzwania nie mogą usprawiedliwiać oddawania czci organizacjom odpowiedzialnym za masowe mordy ludności cywilnej. 🟦Nowoczesne państwo nie może budować swojej tożsamości na kulcie sprawców ludobójstwa. Nie można jednocześnie deklarować przywiązania do europejskich wartości i wynosić na piedestał tych, których działalność pozostaje symbolem czystek etnicznych i zbrodni na bezbronnych cywilach. 🟦Polska domaga się rzeczy elementarnych: prawa do ekshumacji wszystkich ofiar, godnego pochówku, pełnej prawdy historycznej i szacunku dla pamięci pomordowanych. To nasz obowiązek wobec ludzi, którym odebrano nie tylko życie, ale często także imię, grób i krzyż. 🟦Trzeba mówić jasno: nie będzie trwałego zaufania bez prawdy. Nie będzie szacunku tam, gdzie ofiary pozostają bezimienne, a sprawcy stają się bohaterami. Prawda historyczna nie jest przeszkodą w budowaniu dobrych relacji między narodami. Jest ich jedynym trwałym fundamentem. 🟦Wieczna pamięć Ofiarom Wołynia i Galicji Wschodniej! 🟦Prawda jest obowiązkiem. Pamięć jest obowiązkiem. I od tych obowiązków Polska nigdy nie odstąpi. ✝️🇵🇱 #Pamięć #Ludobójstwo #Wołyń
11 lipca oddajemy hołd Polakom bestialsko zamordowanym przez Ukraińców podczas Krwawej Niedzieli, kulminacji zbrodni wołyńskiej. Ich cierpienie i śmierć zobowiązują nas do zachowania prawdy historycznej i godnego upamiętnienia wszystkich Ofiar. Nie ma pojednania bez prawdy. Nie ma trwałego partnerstwa bez szacunku dla pamięci pomordowanych. Dlatego prof. @CzarnekP złożył projekt uchwały Sejmu zobowiązującej rząd do sprzeciwu wobec dalszego procesu integracji Ukrainy z Unią Europejską. Wieczna pamięć Ofiarom Wołynia. Cześć Ich pamięci! #Wołyń #Pamięć #Historia
Przez siedem lat blokada ze strony Ukrainy uniemożliwiała polskim badaczom ekshumację ofiar z Wołynia, co było związane z konfliktami dotyczącymi ukraińskich upamiętnień w Polsce oraz demontażem pomnika UPA, a kulisy tego sporu odbijają się na złożoności relacji między Warszawą a Kijowem. #Wołyń #ekshumacja #Ukraina

Artykuł Trzecie pokolenie traumy autorstwa Tetiany Kolesnychenko opisuje spotkanie dwojga historyków, którzy odkryli wspólne korzenie związane z tragiczną historią Wołynia, ujawniając, jak traumatyczne przeżycia ich przodków wciąż wpływają na współczesne polsko-ukraińskie relacje oraz osobiste tożsamości. #Wołyń #Tożsamość #Trauma

Estera Flieger w artykule zwraca uwagę na potrzebę wyjęcia kwestii Wołynia z ekstremistycznych narracji prawicowych, podkreślając, że pomimo historycznych sporów, wielu Polaków popiera suwerenność Ukrainy jako kluczowy interes narodowy. #Ukraina #Wołyń #Polska

Żelazo za krew. Jak uratowaliśmy Polskę przed Putinem. ⤵️ 🟥Czas powiedzieć to sobie brutalnie szczerze - w kategoriach polskiego interesu narodowego i twardej Realpolitik: prowadziliśmy politykę asertywną i transakcyjną, i była to najbardziej opłacalna transakcja w historii polskiego bezpieczeństwa. 🟥Niektórzy zapewne oczekują, że będę się tłumaczył z wykazu sprzętu przekazanego Ukrainie na początku wojny. Nie będę. Jestem z niego dumny. Ta lista to polska polisa ubezpieczeniowa na życie. 🟥To rachunek za ocalenie polskiej krwi, naszej przyszłości. Każdy czołg, każda sztuka amunicji z tego wykazu to był pocisk, który zniszczył rosyjski potencjał daleko od naszych granic – zanim mógł zagrozić Polsce. Te decyzje zapadały w pierwszej, krytycznej fazie wojny, gdy Kijów mógł upaść, a Polska mogła stracić państwo buforowe. 🟥Kiedy patrzę na tę listę, widzę tysiące uratowanych istnień polskich żołnierzy. Widzę armię Putina zatrzymaną pod Kijowem, która – gdyby nie ten sprzęt – dziś mogłaby się szykować do ataku na Warszawę. Rosja stanęłaby na znacznie dłuższej granicy z Polską i mogłaby skoncentrować przeciw nam wielokrotnie większe siły. 🟥Kiedy Tusk i Europa chcieli wysyłać Putinowi kwiaty i wierzyła w dialog z nim, a Ukrainie 5 000 hełmów, my wysłaliśmy czołgi, żeby zbrodniarz Putin nie zrealizował swojego chorego marzenia – poszerzenia rosyjskiej strefy wpływów. 🟥Nie żałuję ani jednej sztuki sprzętu, którą tam posłaliśmy, bo ona kupiła wtedy Polsce najcenniejszy zasób – czas na zbrojenia i bezpieczeństwo naszych obywateli. A dzisiaj, zamiast płakać nad starymi czołgami, wzywam rząd: bierzcie się do roboty i zapełniajcie polskie magazyny supernowoczesnym, polskim sprzętem z programu #PoweredbyPoland! 🟥Nasza polityka wobec Ukrainy nie była „służeniem" komukolwiek. Była transakcją: żelazo za krew. Polisą, na którą było nas w końcu stać, dzięki uzdrowieniu polskich finansów publicznych przez rząd @pisorgpl. 🟥I nie pozwolę również, żeby ktokolwiek fałszował prawdę o naszej postawie wobec Zbrodni Wołyńskiej. Skrajną nieprawdą jest twierdzenie, prezydent @AndrzejDuda, prezes @OficjalnyJK bądź ja, nie poruszaliśmy kwestii Wołynia. 🟥Nie było praktycznie żadnej mojej poważnej rozmowy z premierem @Denys_Shmyhal czy prezydentem @ZelenskyyUa , podczas której nie stawiałbym sprawy jasno: musi być prawda, muszą być ekshumacje, musi być godny pochówek polskich ofiar. 🟥Gdyby nie konsekwentna praca mojego bliskiego współpracownika @michaldworczyk, ówczesnego prezesa @ipngovpl a dziś Prezydenta @NawrockiKn i twarda postawa całego naszego rządu, ekshumacje nie ruszyłyby z miejsca. 🟥To nie był gest dobrej woli strony ukraińskiej. To był efekt naszej presji, naszych rozmów i naszego konsekwentnego domagania się prawdy. 🟥Możecie nas krytykować. Możecie spierać się z naszymi decyzjami. Ale nie kłamcie, że milczeliśmy w sprawie Wołynia. Nie kłamcie, że oddaliśmy polską pamięć za polityczne gesty. To właśnie dzięki naszej twardej postawie sprawa ekshumacji wreszcie zaczęła się posuwać naprzód. 🟥Dwa zdania o gospodarce. Jednocześnie dbaliśmy o stabilną pozycję Polski na świecie. Nie mogliśmy dopuścić do obniżenia ratingu naszego kraju, utraty zaufania inwestorów ani pogorszenia oceny Polski na światowych rynkach. A stałoby się tak. Niechybnie, gdyby Ukraina upadła. 🟥Potwierdzeniem skuteczności tej polityki była ogłoszona w marcu 2022 roku inwestycja Google w Warszawie warta około 2,7 miliarda złotych. Amerykańskie wojska wzmacniały naszą flankę, a amerykański kapitał płynął nad Wisłę. To był realny dowód, że Polska pozostała w tamtym krytycznym momencie bezpiecznym, stabilnym i wiarygodnym państwem. Ukraina jako mur ogniowy ⤵️ 🟥Ukraina jest dla Polski państwem buforowym - strategiczną głębia bezpieczeństwa, która geopolitycznie się nam opłaca. Wiąże rosyjski potencjał ofensywny tysiąc kilometrów od naszej granicy. 🟥Spójrzmy na liczby. Granica Polski z Białorusią liczy 418 km, z obwodem królewieckim – 210 km, a odcinek rozgraniczający morze terytorialne z Federacją Rosyjską – kolejne 22 km. Razem daje to 650 km bezpośredniego sąsiedztwa z Rosją i jej sojusznikiem. Gdyby Ukraina – z granicą liczącą 535 km – nie utrzymała się przed naporem agresora, Polska musiałaby bronić łącznie niemal 1200 km granicy. To o sto kilometrów więcej niż liczy dziś cała linia frontu na Ukrainie. 🟥Rosja była i jest dla nas zagrożeniem. Takie są fakty. Stale to udowadnia swoimi działaniami. Jeżeli ktoś dziś przekonuje, że Rosja nam nie zagraża, to są tylko dwie możliwości: albo jest całkowicie zatruty rosyjską propagandą, albo gdzieś na Łubiance leży jego teczka. Nie wiem, co jest gorsze. 🟥Putin już zaatakował Polskę. Nie czołgami, ale metodami wojny hybrydowej. Wspólnie z reżimem Łukaszenki wykorzystuje nielegalnych migrantów jako broń przeciwko polskiej granicy, naszym funkcjonariuszom i bezpieczeństwu państwa. Przypominam, że jeden z naszych żołnierzy poniósł śmierć na granicy, broniąc Polskiej ziemi. 🟥Wszystkim politykom, którzy twierdzą, że Rosja nam nie zagraża, proponuję prosty test: niech przyjmą do swoich domów nielegalnych migrantów sprowadzanych na granicę polsko-białoruską przez rosyjskie i białoruskie służby. Jeżeli według nich nie jest to atak, lecz gest dobrej woli Putina, to niech pan Grzegorz Braun i inni przyjmą ten „rosyjski prezent” pod własny dach – wspólnie z lewicowymi aktywistkami. 🟥Od 2022 roku wojna wiąże rosyjskie siły, dając państwom wschodniej flanki @NATO czas na własne zbrojenia. Przez cały ten okres Rosja wyzbywa się sprzętu i zasobów ludzkich – giną jej żołnierze, niszczone są jej czołgi i samoloty. 🟥Upadek Ukrainy i jej podporządkowanie Kremlowi oznaczałoby radykalne przesunięcie stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. Rosja zyskałaby ogromny potencjał terytorialny, gospodarczy i polityczny, a zwycięstwo nad Kijowem stałoby się dla moskiewskich elit silnym bodźcem do dalszej ekspansji. 🟥Polska utraciłaby kluczową głębię strategiczną, stając się państwem przytulonym do agresywnego imperium świeżo po wygranej wojnie – zmuszonym do permanentnego funkcjonowania w stanie podwyższonego zagrożenia militarnego, z granicą wschodnią przekształconą w zmilitaryzowaną linię stałej konfrontacji. Przekonanie Kremla o słabości determinacji Zachodu oznaczałoby też coraz śmielsze testowanie spójności NATO i granic użycia Artykułu 5. – operacjami hybrydowymi lub incydentami zbrojnymi na terytorium NATO. 🟥Co więcej, szybki upadek Ukrainy oznaczałby, że rosyjska armia nie poniosłaby strat demograficznych, gospodarczych i sprzętowych porównywalnych z tymi, jakie generuje przewlekła wojna pozycyjna. Oszczędzone zasoby pancerne i lotnicze byłyby gotowe do dyslokacji wzdłuż granic z Polską, zmuszając nas do gwałtownego zwiększenia wydatków na obronność kosztem reszty gospodarki. Do tego doszłaby bezprecedensowa fala uchodźców, większa niż ta z 2022 roku, oraz przejęcie przez Rosję kontroli nad ukraińskim sektorem rolnym i surowcowym – potężne narzędzie szantażu ekonomicznego wobec Unii Europejskiej, Bliskiego Wschodu i Afryki. Usłyszeć, jak bije zegar historii ⤵️ 🟥Wyobraźcie sobie, że płonie dom waszego sąsiada, a silny wiatr wieje prosto na wasz drewniany dom. Co robicie? Zamykacie się w środku, licząc, że ogień sam zgaśnie? Nie! Bierzecie wszystkie wiadra, węże i wodę, jaką macie, i rzucacie w ten pożar tam, u sąsiada – bo wiecie, że gdy spłonie jego dom, wy będziecie następni. 🟥W 2022 roku wiatr wiał prosto na Polskę. Kijów był okrążony z trzech stron, a część zachodnich przywódców mówiła nam, że Ukrainy już nie ma i że Kijów padnie za dwa tygodnie. Rosyjskie czołgi mogły w każdej chwili stanąć w Dorohusku i Przemyślu. Rzuciliśmy wtedy w ten pożar nasze stare, poradzieckie czołgi, żeby zdusić ogień jak najdalej od naszych granic – i kupić Polsce bezcenny czas. 🟥Sprzęt, który przekazaliśmy wówczas, był w większości technologicznie przestarzały i tak czy inaczej przewidziany do wycofania w ramach modernizacji armii– zastępowania T-72 przez Abramsy czy K2. 🟥To także kwestia malejącej krańcowej użyteczności pomocy. Na początku wojny każda dostawa miała ogromne znaczenie operacyjne – każdy czołg czy zestaw przeciwlotniczy mógł zaważyć na obronie konkretnego miasta, bo front był płynny, a Ukraina osamotniona. W warunkach dzisiejszej wojny pozycyjnej dodatkowy sprzęt ma mniejszy wpływ na przebieg działań. 🟥Dziś wojna jest inna – drony i rakiety latają nad naszymi głowami. Oddanie Ukrainie elementów systemów Patriot, które bronią polskiego nieba, oznacza oddanie naszego piorunochronu. Pocisków PAC-3 MSE obecnie nie da się kupić. To jest towar głęboko deficytowy, kluczowy strategicznie. Na pozbywanie się go nie ma i nie będzie mojej zgody. 🟥To sytuacja bez porównania z poprzednimi transakcjami. Kto zestawia te dwa okresy ze sobą jest zwykłym manipulatorem. Nie sposób zestawić uszczuplania najnowocześniejszego dostępnego systemu obrony powietrznej z, dajmy na to, przekazaniem Leopardów, takich modeli jakich nie produkuje się od 1992 roku – przestano je produkować ok. 7 miesięcy po tym jak Ukraina uzyskała niepodległość. 🟥Polityka to nie jest zdjęcie – to film. W 2022 roku na zegarze historii była za pięć dwunasta: albo Ukraina padnie i Putin z całą potęgą stanie na granicy z Polską, albo zrobimy z niej bufor bezpieczeństwa. Dziś, w 2026 roku, zegar bije inaczej. Wojna dynamiczna zamieniła się w pozycyjną, a to daje szersze pole do negocjacji. 🟥Mamy dziś czas, by powiedzieć twarde „nie" roszczeniom, które szkodzą polskim rolnikom czy przewoźnikom, albo godzą w pamięć ofiar Wołynia. Mamy czas, by oczekiwać konkretów i ich realizacji. Kto tego nie rozumie, kto miesza rok 2022 z rokiem 2026, zachowuje się jak człowiek, który w środku upalnego lata zakłada kożuch, bo pamięta, że w grudniu było mu zimno. Wtedy ratowaliśmy Europę Środkową przed upadkiem. Dziś budujemy Twierdzę Polska. To dwa różne etapy tej samej wojny. Transakcja stulecia ⤵️ 🟥Użyliśmy Ukrainy jako bufora i żywej tarczy – i mówię to bez cienia zażenowania, bo to była najtwardsza, najbardziej brutalna polska racja stanu od dekad. Zrobiliśmy deal, o którym polscy królowie mogli tylko pomarzyć. 🟥Zrealizowaliśmy marzenie Piłsudskiego – odepchnęliśmy śmiertelnego wroga od naszych granic cudzymi rękami. Pierwszy raz od setek lat to nie my musieliśmy krwawić za wolność – ktoś inny kupił nam czas. Jeśli ruskie pachołki uważają, że lepiej było trzymać ten sprzęt w magazynach albo w muzeach, to oni są zdrajcami polskiego interesu narodowego. Gdyby w 2022 roku posłuchano ich rad, dziś nie dyskutowalibyśmy w Sejmie o cenach prądu, tylko nasłuchiwali huku rosyjskiej artylerii w Lublinie. 🟥To była bardzo dobra „inwestycja”, dokonana po to, by żaden polski ojciec i polski syn nie musiał dziś zakładać munduru i ginąć na wschodniej granicy. Oddając stary, postsowiecki sprzęt, zrobiliśmy miejsce na najnowocześniejsze uzbrojenie: Abramsy, K2, HIMARS-y, F-35. Czas, który Ukraińcy kupili dla Europy, my jako jedyni w pełni wykorzystaliśmy na transformację naszej armii, przeznaczając na obronność 4% PKB i pozostawiając kolejnemu rządowi budżet pełen środków na zbrojenia. 🟥Trzeba otwarcie i uczciwie powiedzieć, że nic z tego wszystkiego by nie wyszło, gdyby nie prosty fakt, że Polska w końcu miała pieniądze. A miała je, ponieważ dokonaliśmy gruntownej naprawy finansów publicznych. 🟥Wracając do sprzętu, który trafił z Polski na Ukrainę – nie mówimy tu wyłącznie o darowiznach. W latach 2022–2023 Ukraina kupiła w Polsce sprzęt wojskowy o łącznej wartości 2,216 mld euro. To są konkretne pieniądze, które trafiają do Polski. Nasz przemysł zbrojeniowy przeżywa dziś największy boom od czasów PRL. Krab, Piorun, Rak, Rosomak stały się markami eksportowymi dzięki sukcesom odnotowanym na polu walki. Nasza pomoc dla Ukrainy była jednocześnie największą kampanią reklamową polskiej broni w historii – przełożyła się na nowe linie produkcyjne, wzrost zatrudnienia, inwestycje technologiczne i eksport. 🟥Polska stała się przy tym hubem produkcyjnym dla Zachodu: USA, Korea Południowa i Wielka Brytania traktują nas dziś jako centrum serwisowe i produkcyjne komponentów ich najnowszych systemów. 🟥To wszystko nie wyklucza się z dbaniem o to, aby polityka wobec Ukrainy była stale polityką asertywną – taką, jaką prowadził rząd Prawa i Sprawiedliwości. Przykładem niech będzie wprowadzone 15 kwietnia 2023 roku embargo na ukraińskie artykuły rolne, w obronie polskiego rynku, niezależnie od nacisków instytucji unijnych. Gdy embargo wygasło w połowie września 2023 roku, mimo nacisków Unii Europejskiej i samej Ukrainy, natychmiast nasz rząd wprowadził kolejne. Konkluzja ⤵️ 🟥Nie byliśmy sługami Ukrainy. Nie służyliśmy Ukrainie. Służyliśmy Polsce. Bo mamy Polskie obowiązki. Dlatego wsparcie Ukrainy w 2022 traktowałem I traktuję jako element polskiej doktryny bezpieczeństwa, a nie akcję charytatywną dla ukraińskich elit. 🟥W 2022 roku zatrzymywaliśmy Rosję jak najdalej od naszych domów. Dziś naszym obowiązkiem jest odbudować zapasy, bronić polskiego nieba i prowadzić wobec Kijowa politykę asertywną i opartą na wzajemności. 🇵🇱 #Polska #Bezpieczeństwo #Ukraina
To mógł być zwykły akt bezmyślnego wandalizmu. Ale równie dobrze te dzieci mogły się nasłuchać w domu o niedobrych Polakach - okupantach Wołynia. #Wandalizm #Polska #Historia
"Let us remember that the Volhynian massacre has long been a topic that the Russian propaganda machine reaches for to deepen the divisions between the Polish and Ukrainian nations" - writes in response to Russian disinformation about Volhynia the Resistance Council at the Ministry of Foreign Affairs. (translated)
W sprawie Wołynia z Ukraińcami ANI KROKU WSTECZ. Prawda o tamtych wydarzeniach jest nienegocjowalna. I niech Ukraińcy nareszcie to zrozumieją. https://t.co/RJLXe7Lpyh #Wołyń #prawda #Ukraina