Pani jest Wicemarszałkiem Senatu Rzeczypospolitej Polskiej @MagdaBiejat...i nazwała Pani w ukraińskiej telewizji...Ludobójstwo ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM..."atakami na ludność cywilną" 😳 ❓❓❓ Jak się nazywała Pani @MagdaBiejat nauczycielka do historii ??? Proszę...krótkie kalendarium "ataków na ludność cywilną" ⬇️ III/IV 1942 r. początek tworzenia banderowskich sotni na Wołyniu, które przyjmują nazwę Ukraińska Powstańcza Armia; na jej czele stanie Dmytro Klaczkiwski („Kłym Sawur”). I 1943 r. Wzrasta liczba zabójstw pojedynczych polskich rodzin i osób. Był to pierwszy przejaw przygotowań antypolskiej akcji. Giną młynarze, gajowi, właściciel sklepu z rodziną i klientami, zarządcy folwarku. 9 II 1943 r. atak ukraińskich zbrodniarzy na polską kolonię Parośla w powiecie sarneńskim; mordują około 150 mieszkańców wsi. III/IV 1943 r. Pierwsza fala masowych mordów UPA na ludności polskiej w powiatach sarneńskim, kostopolskim, rówieńskim, zdołbunowskim i krzemienieckim; łącznie ginie około 4 400 Polaków. 3-19 III 1943 r. ukraińska policja, samodzielnie i z żandarmerią niemiecką, dokonuje pacyfikacji polskich wsi na Wołyniu, zabito kilkuset Polaków, m. in. w Broszczówce (pow. rówieński) ponad 200 osób. 27-29 III 1943 r. zbrodniarze ukraińscy zamordowali ok. 30 Polaków z Lipnik i Pendyk, 27 marca w Kolonii Kodobyszcze zarąbano siekierami 19 Polaków. Tego dnia spalono też kolonie : Dąbrówka, Deryca Mała i Wielka, Dolina Dąbrowa, Jamieniec, Marianówka, Perełysianka – większość mieszkańców zbiegła. 29 marca napadli na wsie Pendyki Małe i Duże – zginęło około 180 Polaków. W marcu wymordowano także w polskiej kolonii we wsi Zlaźno około 30 osób, a w Berestowcu Starym – około 20. 23 IV 1943 r. oddziały UPA dowodzone przez Iwana Łytwyńczuka („Dubowego”) palą wieś Janowa Dolina, mordując ok. 600 Polaków. 27 V 1943 r. w Niemili w powiecie kostopolskim upowcy zabijają 126 Polaków. VI 1943 r. „Kłym Sawur” wydaje rozkaz WYMORDOWANIA całej polskiej ludności Wołynia. Powstają bazy polskiej samoobrony, m. in. w Przebrażu, Hucie Stepańskiej, Pańskiej Dolinie, Starej Hucie, Zasmykach i Bielinie. 2 VI 1943 r. w Hurbach sotnie UPA wspierane przez lokalne bojówki mordują 250 Polaków. 4/5 VII 1943 r. w okolicach Przebraża w powiecie łuckim sotnie UPA atakują dwadzieścia cztery polskie miejscowości i zabijają około 550 Polaków. 11/12 VII 1943 r. kulminacja napadów ukraińskich zbrodniarzy na polskie wsie na Wołyniu. 11 lipca Ukraińcy jednocześnie napadają na 99 wsi, a 12 lipca – na 50, m. in. Poryck, Kisielin, Gurów, Wygrance, Zagaje, Sądową, Orzeszyn, Gucin. 28-31 VIII 1943 r. ataki Ukraińców na polskie miejscowości w powiatach, horochowskim, kowelskim, lubomelskim i włodzimierskim. 30 VIII 1943 r. zbrodnia w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej; zbrodniarze ukraińscy mordują ponad tysiąc Polaków, w tym 430 dzieci. 1 XII 1943 r. zwyrodniały zbrodniarz, dowódca UPA Roman Szuchewycz wydaje rozkaz rozpoczęcia „antypolskiej akcji” w Małopolsce Wschodniej. II 1944 r. oddziały UPA i dywizji SS „Galizien” dokonują Zagłady Polaków m. in. w Hanczowie (55 osób), Ludwikówce (około 200), Berezowicy Małej i Wiśniowcu (około 450) oraz Hucie Pieniackiej (około 800). 12 III 1944 r. oddziały UPA i dywizji SS „Galizien” w Klasztorze Dominikanów w Podkamieniu i w okolicznych wsiach mordują około 800 Polaków. IV 1944 r. Ukraińcy dokonują mordów na obszarze od Hanaczowa w województwie tarnopolskim na północy aż po wsie na południu województwa stanisławowskiego, m. in. w Tomaszowcach, Hucisku, Siemiginowie, Sołotwinie, Kutach nad Czermoszem, Pniakach, Sokołach i Zadach. Męczeńską Śmiercią zginęło około 8 000 Polaków. 15/16 IV 1943 r. oddziały dywizji SS „Galizien” mordują w Chodaczkowie Wielkim koło Tarnopola kilkuset Polaków (według różnych źródeł od 300 do 850 Polaków). To tylko wycinek ukraińskich "ataków na ludność cywilną"...jak to Pani @MagdaBiejat określiła. A w każdej wsi, miejscowości...było tak ⬇️ "Wiele razy w nocy uciekaliśmy, zmienialiśmy kryjówki. Ukrywaliśmy się w tytoniu, w prosie, w torfie. Banderowcy coraz częściej napadali także w dzień. Widziałam ich idących ze swoim uzbrojeniem : siekierami, widłami, kosami, nożami. Mam przed oczami taki obraz: dolecieli do jakiejś dziewczyny, już była duża, starsza ode mnie. Zabawiali się z nią, a potem cięli jej nożem koło kolana i zaczęli zdzierać skórę. Strasznie krzyczała. Darli jej tę skórę, a jeden mówił jeszcze : „Masz, job twoju mać, polską skarpetę !”. Bili ją, kopali, dźgali nożem. A potem wzięli ją biedną, wbili kołek w usta i przygwoździli do ziemi. Zanim skonała, to jeszcze aż ziemię wydarła piętami. Później, pamiętam : chłopiec mały – taki może jak ja. Biegnie. Ucieka. Jego rodziców dopiero co zabili. I ten chłopak uciekał, gdzieś inną stroną, widocznie widział, co się dzieje. I nagle wybiegła z domu Ukrainka i wbiła mu nóż w piersi. Bardzo krzyczał. A ona jeszcze schwyciła go i poderżnęła mu gardło. Krew tryskała bardzo". Źródło : Relacja Pani Marii Pasek z d. Liszka. Wysłuchał i opracował Pan Jan Billert ("Zona Zero") INFO pani od historii ⬇️ Niestety nie jestem w stanie fizycznie ogarnąć sama, całego materiału który powinnam zrealizować na zajęciach szkolnych. Minimum 5 osób powinno codziennie mi pomagać w Szkole. A w Obrzydłówku jest tylko jeden laptop i samotna nauczycielka. To jest skala UPADKU Państwa Polskiego. NIEROBY mają asystentki, biura, kilometrówki, Mercedesy, Lexusy...a ja już pleców nie czuję i nie mam czasu zrobić sobie herbaty. Szkoda słów... https://t.co/uYX0ELCMFj #historie #pamięć #ludobójstwo
Stwierdzam z goryczą: to skandaliczne oświadczenie. A tego typu porównania są po prostu hańbiące dla sygnatariuszy apelu: „Oba nasze narody chętnie mitologizują własną historię, czczą swych bohaterów, zapominając lub wypierając z pamięci zło, które czynili. Nie dziwi nas ukraińska pamięć o „bohaterach UPA” i zapomnienie zbrodni, których dokonali na naszych przodkach. Polacy chętnie zapominają o własnych zbrodniach — dokonywanych także na Ukraińcach”. #Historia #Pamięć #Skandal
Lekcja Specjalna czyli najbardziej WSTRZĄSAJĄCA relacja z Rzezi Wołyńskiej ❗️❗️❗️ Fragmenty Reportażu który został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe ⬇️ Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach : "Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta. I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy. Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała. Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał. Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu. I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginął na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna. Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w dłoni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny. Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec. Źródło : "Kainowa zbrodnia" o reportaż Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2. Nie wszystkie opisy Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM, którego dopuścili się Ukraińcy na Polakach...przypomniałam bo są zbyt DRASTYCZNE. Zróbcie takie RT, żeby cała Polska się dowiedziała. Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r. #UkraińskieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Ludobójstwo #Historia #Pamięć
OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗️ Ręce mi opadają i tracę resztki sił, kiedy słyszę : "Jak on mógł to zrobić ? Jak oni mogą czcić zbrodniarzy i stawiać im pomniki ???" A ja się pytam : Dzisiaj się obudziliście ? Dzisiaj przejrzeliście na oczy ? A co było wczoraj ? Nie pamiętacie ??? To ja Wam przypomnę, cytując GENIALNĄ diagnozę, znalezioną w internecie ⬇️ "O co wam chodzi ? Przecież sami własnymi samochodami do własnych domów przywieźliście tych ludzi ! Czego zabrakło ? Rozumu ? Wyobraźni ? Wiedzy ???" Właśnie...to niszczy każdego człowieka...brak WIEDZY ! Marcus Tullius Cicero : „Historia jest świadkiem czasów, światłem prawdy, życiem pamięci, nauczycielką życia.” George Santayana : „Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie.” Dlatego każdy...podkreślam KAŻDY...zamiast pompować infantylne, lanserskie konta...powinien się zapisać i wspierać Szkołę w Obrzydłówu ❗️ Może jeszcze nie jest za późno... https://t.co/uYX0ELDkuR #Historia #Edukacja #PamięćHistorii
Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ vol 2 Panie Premierze @MorawieckiM...Pan jest dokładnie po tych samych Szkołach co ja...proszę wytłumaczyć Suwerenowi...swoim Wyborcom : DLACZEGO prawie każda starsza osoba która przeżyła tamten HORROR...twierdziła ⬇️ "Ukraińcy byli gorsi od Niemców !" Emilia Głuszczyk - "Trzeci Kurhan". Relacja ocalonej z Rzezi Wołyńskiej, złożona Pani Ewie Siemaszko : "Kiedy miałam 16 lat spotkałam się z okropnym mordem na Polakach przez bandy ukraińskie. Ciężko to zapomnieć... O wymordowaniu Parośli powiadomiła mnie Tubicz Maria. Była ranna, rąbana siekierą w tył głowy, miała trzy rany. Wtedy już dokładnie było wiadomo, że mordują Ukraińcy. Według relacji Marysi wczesnym rankiem przyjechał oddział niewiadomego pochodzenia podając się za ruskich partyzantów. Zamówili sobie ucztę rozłożyli się obozem wystawili warty, trudno było podejrzewać, że to byli bandyci. Wyjeżdżając użyli fortelu względem ludności : po prostu powiązali im ręce do tyłu i oczy, kłamiąc, że robią po to żeby jak przyjdą Niemcy to będą mieli usprawiedliwienie, że ich na przymus kazali gościć i nie będą ich karać Niemcy. Gdy wszyscy mieszkańcy byli już powiązani zaczęła się rzeź. Rąbali siekierami, bo żal było amunicji. Dzieci większe i mniejsze brali za nogi i zabijali o ścianę lub łóżko do opornych strzelali z kul rozrywnych. U Horoszkiewiczów była szkoła tajnego nauczania tam zarąbali około 30 dzieci, tam też zginął wspomniany z Majdanu Józef Jankiewicz. Rodzina Horoszkiewiczów była rąbana według kolejności : Heniek, najmłodszy syn, Matka i Ojciec. Córka Wanda grała na gitarze i tańczyła, bo obiecali życie jej i matce. Po zamordowaniu matki upadła na nią i tak leżała na gromadzie tych najbliższych z gitarą w ręku. Wiemy dokładnie, że robiły to bandy Bandery i Bulby. Później poszli dalej i mordowali Polaków w wsiach, koloniach, miejscowościach : Dołgie, Radzież, Janówkę, Osty, Folwark, Konstantynówkę, Ugły, Chwoszczowate, Załomy, Stachówka, Chinocze, Sochy, Perespa, Sunia, Antonówka, Kolonia Załawiszce, Choromce, Prurwa, Kopucówka Kopaczówka i wielu innych. Gajowego z Chinocy oraz jego żonę przecięli piłą poprzeczną, solili jeszcze żywe rany, wydłubywali oczy i polewali samogonem. Synek ich Romuś, lat 4, miał ucięte obie nóżki i leżał w Sarnach w szpitalu. Trudno to wszystko opisać i wyobrazić sobie jak tacy zwyrodnialcy mogą skrzywdzić człowieka" Wieczna hańba ukraińskim zbrodniarzom ! Hańba pogrobowcom Bandery, Bulby i Melnyka ❗️❗️❗️ #DzieńDziecka #UkraińskieZbrodnie @ZelenskyyUa @VasylBodnar @AndriySadovyi @MelnykAndrij https://t.co/uYX0ELCMFj #UkraińskieZbrodnie #Pamięć #Historia
Żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️ „Panie, ja nie winien ! Nie zabijaj ! Panie, co to dziecko winne ?! Nie zabijaj !” Śp. Ksiądz dr Bernard Filipiak : "Na ręku trzymała małe dziecko, które mogło mieć rok. Z tym dzieckiem została rozstrzelana. Prosiła gestapowca, aby najpierw zabił dziecko, a potem ją. Uśmiechnął się i nic nie odrzekł. Dziecko to długi czas po rozstrzelaniu matki kwiliło i płakało." Dzisiaj obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dziecka. Z tej okazji Koleżanki i Koledzy z @ipngovpl przygotowali komiksy. A pani od historii na wieczornych zajęciach przypomni Zagładę Polskich Dzieci z rąk wszystkich oprawców. Tak...to jest przerażające. Ale taką otrzymałam Misję i muszę wypełnić ją do końca. Niestety nie ma w Polsce osoby która mogłaby mnie zastąpić na tej ciężkiej i wyboistej drodze... Boże Miłosierny, przyjmij w swoje ramiona dusze niewinnych polskich dzieci, które zginęły z rąk zbrodniarzy. Obdarz je pokojem, światłem i wieczną radością w Twojej obecności. Pociesz nas, którzy pamiętamy i błagamy, aby ich Ofiara nie była zapomniana, a zło, które je spotkało, przemieniło się w naszą wrażliwość i miłość. Amen 🙏 PRZYPOMINAM o szkolnych obowiązkach i bardzo proszę o korzystanie z naszej szkolnej kawiarki bo popularność naszej Szkoły rośnie a wsparcie maleje. https://t.co/uYX0ELCMFj #Pamięć #MiędzynarodowyDzieńDziecka #PrawaDziecka
@KonradBerkowicz @KONFEDERACJA_ @Nowa_Nadzieja_ Fajnie się zbiera lajki na ofiarach rzezi wołyńskiej? https://t.co/DXHUrN8prh #Wołyń #Historia #Pamięć
Lekcja specjalna na życzenie ❗️ Jeden z Uczniów...Pan Piotr...poprosił mnie o przypomnienie ukraińskiej Zbrodni w Parośli. 9 II 1943r. Parośla, gmina Antonówka, w powiecie sarneńskim województwa wołyńskiego. W Rzezi Polaków w Parośli udział wzięli, prawdopodobnie ukraińscy zbrodniarze z sotni : Hryhorija Perehijniaka „Dowbeszki-Korobki”. Ale również dobrze mogli być to banderowcy, bublowcy, melnykowcy, zieleniowcy lub siekiernicy z innych sotni. Zamordowali ok. 170 Polek i Polaków. Najstarsza Ofiara miała 92 lata, najmłodsza kilka miesięcy. Witold Kołodyński : „Położyliśmy się koło siebie: babcia, rodzice, ja i młodsza siostra Teresa. W kołysce została najmłodsza siostra. Od tego momentu nic nie pamiętam. Straciłem przytomność. Jak ją odzyskałem, to słyszałem, jak Ukraińcy wynoszą wyposażenie mieszkania i wyprowadzają inwentarz z zagród. Byłem cały zalany krwią”. Władysław Chorążyczewski : „Widziałem osobiście na stole wśród samogonu i resztek jedzenia dziecko dwunasto czy czternastomiesięczne przybite bagnetem w którego usta był włożony niedojedzony kawałek kiszonego ogórka. Tego widoku nie zapomnę do końca życia”. Ukraińcy zadawali śmiertelne ciosy siekierami i toporami, uderzając nimi w głowy ofiar i w inne części ciała. Mordowano wszystkich bez względu na wiek i płeć. Z listu Zarządu i członków Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu do Papieża Franciszka, Zamość 7 sierpnia 2015 : "Ojcze Święty ! Za rzeź wołyńską obwiniamy nie tylko Banderę, Suchewycza i innych przywódców UPA, Dywizję SS Galizien, ale również duchownych greckokatolickich, którzy sprzeniewierzyli się V przekazaniu Bożemu „Nie zabijaj”. W świątyniach podczas nabożeństw wzywali wiernych do mordowania Polaków, święcili narzędzia zbrodni (siekiery, piły, widły, itp.). Po nabożeństwach brali udział w okrutnych mordach. W każdy dzień i każdą noc wkraczała do naszych domostw śmierć. A była ona okrutna. Na przykład małe dzieci nabijano na sztachety, rzucano żywe do studni, obcinano im rączki i nóżki, przybijano za języczki do stołu, wydłubywano oczka" #UkraińskieZbrodnie Jak słyszę ciągle na temat Zbrodni na Polakach : "nie wiem", "nie pamiętam", "to było dawno". To przypomina mi się taki dowcip ⬇️ Policjant pyta Żyda : - Skąd brałeś pieniądze ? - Z szafki. - A w szafce, skąd się te pieniądze brały ? - Moja żona do szafki je wkładała. - A skąd żona miała pieniądze ? - Ja jej dawałem. - A skąd ty pieniądze brałeś ? - Już mówiłem, że z szafki. Dziękuję za ciężki i pracowity dzień w Szkole. Z Panem Bogiem 🙏 https://t.co/uYX0ELDkuR #Wołyń #Zbrodnia #Pamięć
Panie Prezydencie @AndrzejDuda...weszłam na Pana profil...a tu grobowa CISZA 😳. Chyba wypadałoby coś napisać np. "PRZEPRASZAM...to był wielki BŁĄD !". Z tego co pamiętam to dwukrotnie wybrał Pana...Suweren. To może ja przypomnę dlaczego to był KARDYNALNY błąd. ⬇️ 13 VII 1943 r. Halina lat 14 : "O dziesiątej wieczorem usłyszeliśmy alarm [bito w żelazne sztaby zawieszone przed domami], biły dzwony kościelne. Kobiety, dzieci i starsi schronili się w kościele, mężczyźni zajmowali pozycje do obrony. W tym czasie razem z ciocią Jadwigą, siedziałam w okopie. Pojawili się Ukraińcy. Nie widziałam ich, bo głowę miałam schowaną pod belką, tylko słyszałam, jak krzyczeli: „Chłopci, tut”. Usłyszałam strzał, trafili ciocię. Poczułam na szyi i plecach ukłucia, były bolesne i głębokie. Głowę osłoniła mi belka. Gdy tak byłam kłuta, obok słyszałam przeraźliwy krzyk również kłutego pikami chłopca, który wołał swoją mamę. Ten chłopiec musiał cierpieć straszne męki, gdyż, jak się okazało, miał poraniony brzuch. Boże, jak on krzyczał ! Ukraińcy wycofali się. Jeszcze nie straciłam przytomności, zaczęłam szeptać, aby ciocia się odezwała. Chłopczyk cały czas przeraźliwie krzyczał, ja go prosiłam, żeby przestał, bo oni znowu przyjdą, i w końcu zamilkł. Ciocia w ogóle się nie odzywała. Czułam, jak po plecach i szyi spływa mi krew. Minęła może godzina, gdy nastąpił kolejny atak Ukraińców. Słyszałam, że idą. Nawet nie próbowałam oddychać, nie ruszałam się, nic nie widziałam. Usłyszałam po ukraińsku : „Ci to wsi hotowi, a etu sabaku - chodziło o chłopca - zastreli”. Wówczas jeden powiedział do drugiego, że jest durny, szkoda naboi i znowu zaczęli tego chłopca kłuć pikami. Wtedy zemdlałam. Kiedy obudziłam się, już świtało. Usłyszałam polską mowę. Ten chłopczyk jeszcze żył, zmarł w południe. Ciocia była martwa. Partyzanci powiedzieli mi potem, że nie cierpiała, została trafiona pociskiem w serce, niemniej i tak była pokłuta". Wystarczy Panie Prezydencie @AndrzejDuda ??? Na zdjęciu Licealiści z Dermania, lipiec 1939r....cztery lata później...wszyscy już nie żyli. #UkraińskieZbrodnie https://t.co/uYX0ELCMFj #Historia #Pamięć #Polska
Czuj Duch! Coś Wam powiem, miałem okazję pogadać ostatnio z połową mojego Brata... Miała ważny pogrzeb w rodzinie, siostry swojej babci, kapitana AK, fantastycznej i do końca życia sprawnej intelektualnie 97-letniej staruszki... Jakaż była duma, jak się dowiedziała po latach i jaki ogień widziałem w jej oczach - gdy usłyszała na honorowym pogrzebie na Rakowicach, że jej babcia i jej siostra były "Orlętami Lwowskimi" i odznaczonymi oficerami komórki wywiadu AK we Lwowie... To jest szczęście - jak taka wiedza wraca do naszych pokoleń, bo musiała być przez lata skrzętnie ukrywana... By chronić nasze rodziny. Także warto wracać do korzeni naszej dumy, my nie musimy się wstydzić za wołyńskie doły... Ale pomyślmy, co ukrywają w swojej przeszłości Ukraińcy, jak chcą teraz zrównywać AK z UPA... I co tutaj kompensują... +++ za ich pokutę i ozdrowienie #Historia #Pamięć #Duma
Takich komentarzy otrzymuję ostatnio bardzo wiele. Otóż, zdaniem komentujących, Rzeź Wołyńską można wybaczyć, bo nie była wcale taka zła w porównaniu do masowych mordów „żydowskiego PiSu”. https://t.co/89OCvs59Ld #historia #pamięć #debatapubliczna
Jeśli jesteś kochającym mężem jak piszesz w opisie to przeprowadź pewne działanie intelektualne… Jesteś na wojnie z Niemcami, albo w sowieckim rosyjskim łagrze, w każdym razie poza domem, a w tym czasie Twoje dzieci, Twoi sąsiedzi mordują z wyjątkowym okrucieństwem, Twoją żonę w ciąży z Twoim dzieckiem ciż sami sąsiedzi rozcinają piłą a dziecku nienarodzonemu rozwalają głowę o ścianę… A potem, wiele lat później, gdy tym sąsiadom, mimo wszystkich zaszłości pomagasz z otwartym sercem bronić ich własnej ojczyzny bronić się przeciwko śmiertelnemu wrogowi, ci sąsiedzi by ukryć łapownictwo, korupcję i wszystkie patologie - dogadują się z Twoim śmiertelnym wrogiem by realizować wspólne działania przeciwko Tobie i równolegle nadają nazwę elitarnej jednostce miano tych bohaterów, co to wymordowali Twoją rodzinę… A wszystkie te działania radują serce Rosji… Ruskie boty powiadasz? Sugerujesz, że prezydent Zeleński jest ruskim trollem i botem? Odważne… #wojna #historie #pamięć
Ukraińscy symetryści będą dążyć do zrównania Akcji Wisła i podboju Kresów Wschodnich z Rzezią Wołyńską. Że w sumie były rachunki krzywd i każdy dostał kary po równo. Jest to ahistoryczne i etycznie dosyć naciągane, bo w epoce tej kolonizacji mieliśmy jeszcze choćby takie wydarzenie, jak Koliszczyzna - kolejne min. 100 tys. ofiar [dlaczego w obu rzeziach Ukraińcy masowo mordowali Żydów? To też za ucisk szlachty i kolonizację? Otóż nie. To było powstanie o charakterze wojny religijnej. Tabliczki z napisem „Lach, Żyd i sobaka, wse wira odnaka” pojawiały się w ciągu całej koliszczyzny, ofiary zaś wieszano razem z psem]. Wydaje się, że Ukraińcy nie rozumieją w nas jednej rzeczy. Że my nawet nie tak bardzo przeżywamy konkretne liczby zamordowanych, co sposób w jaki zostali zamordowani i że z historii wyłania się pewien wzorzec tego sposobu - NB nieodbiegający od modelu znanego z buntów chłopskich, np. Rabacji Galicyjskiej (słynne „Mego dziadka piłą rżnęli” z Wesela). Że towarzyszyły mu potworne tortury poprzedzające sam akt zabicia, który często miał miejsce w niedzielę. Nie wiem, czy Ukraińcy dostrzegają ten element dyskursu o Rzezi Wołyńskiej i czy są w stanie wziąć go pod uwagę w rozmowach o przeszłości. #historia #ukraina #pamięć
Cóż - Niemcy nazistów nie gloryfikują, a Wy ludobójców i zwykłe śmieci z UPA - odpowiedzialne za systemowe, zaplanowe ludobójstwo oparte o ideologie "czystej ziemi ukraińskiej" - gloryfikujecie. Ruscy robią tak ze swoimi mordercamy, Wy ze swoimi. No ale 300 lat pod butem Ruskich robią swoje #historie #pamięć #konflikty