Jeśli kandydat do TK powołuje się w kontekście statusu Trybunału i jego wyroków na oceny obcych organów politycznych, to w suwerennym państwie konstytucyjnym byłby to ostatni dzień aktywności publicznej tej osoby nie tylko jako kandydata na urząd sędziego TK. Najwyższy czas nazywać rzeczy takimi, jakie są. #TrybunałKonstytucyjny #sędziowie #prawo