@MKierwinski Panie Ministrze ustalił już Pan personalia człowieka który w maju br. ściągnął mi do domu dwa zastępy straży, policję i pogotowie pod legendą fałszywego alarmu? #polska #bezpieczeństwo #prawa człowieka
@MKierwinski Panie Ministrze ustalił już Pan personalia człowieka który w maju br. ściągnął mi do domu dwa zastępy straży, policję i pogotowie pod legendą fałszywego alarmu? #polska #bezpieczeństwo #prawa człowieka
Słuszna uwaga! Tak się kończy robienie się z siebie idiotów przez tych wszystkich którzy przez lata pompowali tego człowieka, który jest kompromitacją Polski - od lewa do prawa, z profesurą, intelektualistami i duchownymi na czele #Polska #kompromitacja #inteligencja
Szanowni Państwo prezydent Lech Wałęsa ogłosił właśnie na swoim FB, że: "W tamtym czasie był debilizm powstający z sytuacji kiedy - analfabetyczny debilizm - który powstał kiedy ponad 10 lat nie miałem w ręku długopisu". Jestem - nie ukrywam - nieco bezradny! Słuchajcie od ok. 1,45 minuty 👇 https://t.co/dL4Bjuwi2a #LechWałęsa #Polska #debilizm
Mamy potwierdzenie - to prok. Małgorzata Szeroczyńska! Wystąpię o wgląd do całości akt i uzasadnienie #prawo #sprawiedliwość #sąd
UWAGA!!! Kłamstwo!!! Komunikat Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu w dniu 24 września 2026 r. postępowania przeciwko Lechowi Wałęsie jest i będzie w przyszłości przedmiotem niejednej analizy. Chcę tu jedynie zwrócić uwagę na jego końcowy fragment, który obrazuje skalę manipulacji, matactwa lub zwykłego nieuctwa prokuratury. Otóż pod koniec komunikatu czytamy, że: „Jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk. Zeznanie takie złożył on wyłącznie podczas ostatniego jego przesłuchania. Prokurator uznała je jednak ze całkowicie niewiarygodne, nie tylko w świetle jego poprzednich odmiennych zeznań, ale także mając na uwadze opinię psychologa, który brał udział w jego ostatnim przesłuchaniu i stwierdził u niego skłonność do konfabulacji z powodu zaburzeń demencyjnych o charakterze organicznym. Przede wszystkim jednak prokurator doszła do takiego wniosku w świetle sporządzonej przez Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. notatki, którą ujawniono w aktach sprawy obiektowej Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych w Gdańsku kryptonim "Jesień 70", z której treści wynikało, że Lech Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik, w związku z czym zaproponowano dalszą kontrolę jego działalności”. Pierwsze kłamstwo o tym, że Graczyk był „jedynym świadkiem”, który zeznał w śledztwie, że Wałęsa był „Bolkiem”. To rażąca nieprawda. Akta śledztwa białostockiego pionu prokuratorskiego IPN wielokrotnie cytowałem a nawet już w 2013 r. (13 lat temu!!!) publikowałem w książce "Wałęsa. Człowiek z teczki" fragmenty przesłuchań funkcjonariuszy SB, którzy wprost identyfikowali Wałęsę jako „Bolka”. Wystarczy zacytować zeznanie mjr. Jerzego Frączkowskiego z 2 czerwca 2009 r. (akta sygn. S 49/08/Zk, karta 718-719): „W ramach swoich obowiązków służbowych miałem do czynienia z teczką TW „Bolek”. Z materiałów wynikało, że był to Lech Wałęsa. Była to teczka personalna. Przypominam sobie, że ta teczka była wysyłana do Warszawy chyba w roku 1988. Ja z tą teczką miałem do czynienia we wcześniejszych latach. Zapoznawaliśmy się z tą teczką, jak Wałęsa wchodził na szczeble władzy w związkach zawodowych. To musiało być około roku 1980. W tym czasie pracowałem razem z Zenonem Ratkiewiczem, który prowadził TW „Bolek”. W tej teczce była na pewno notatka z rozmowy pozyskaniowej, były zobowiązania TW, były tam pokwitowania odbioru pieniędzy pisanie ręcznie”. W tym samym śledztwie, na które powołuje się prokuratura Żurka, kpt. Romuald Chlaszczak, uzupełniał (sygn. S 49/08/Zk,, zeznanie z 2 czerwca 2009 r., karta 721): „Latem 1983 roku od mojego przełożonego majora Andrzeja Sieniuca zapieczętowaną kopertę z napisem „otwierać tylko na polecenie przełożonych”. Miałem to przechowywać. Sieniuc powiedział, że to jest teczka personalna Wałęsy. Teczka była u mnie dzień lub dwa i polecono mi ją odesłać do Biura Studiow w Warszawie. Teczka wcześniej przyszła do Gdańska z Biura Studiów. To była teczka personalna tajnego współpracownika. Z tego co słyszałem, ta teczka krążyła między Warszawą a Gdańskiem. We wcześniejszych latach mówiło się w resorcie, że Wałęsa był tajnym współpracownikiem”. Mógłbym tak niemal bez końca… ale jedno jest pewne: stanowisko prokuratury o tym, że „jedynym świadkiem, który wprost zeznał, że Lech Wałęsa był TW "Bolkiem", był nieżyjący już Edward Graczyk” jest wierutnym KŁAMSTWEM!!! I kwestia drugiego kłamstwa – ważniejsza! W komunikacie prokuratury powołano się na rzekomą notatkę sporządzoną przez Edwarda Graczyka w dniu 16 lutego 1971 r. o tym, że „Wałęsa nie podjął współpracy jako tajny współpracownik”. Dokument ten został sfabrykowany w delegaturze UOP w Gdańsku, wstawiony do akt sprawy obiektowej kryptonim „Jesień 70” i całość akt na nowo została spaginowana. W książce „SB a Lech Wałęsa” na str. 213-214 (a równolegle potwierdzono te matactwo także w postępowaniu prokuratorskim w Gdańsku) opisaliśmy okoliczności podrzucenia tego dokumentu oraz sam dokument: „W tomie XXII akt sprawy kryptonim „Jesień 70” znajduje się dokument paginowany jako karta 269. Został on rzekomo sporządzony przez kpt. Edwarda Graczyka 16 lutego 1971 r. (…) Już sama treść bardzo lakonicznej notatki wydaje się dziwna. Dokumenty dotyczące prób pozyskania danej osoby w charakterze współpracownika z reguły były kierowane do stosownej teczki „kandydata na Tajnego Współpracownika”, a nie do jakiejkolwiek sprawy obiektowej. Ponadto dokument taki był bardzo szczegółowy: z reguły opisywał okoliczności spotkania oraz motywy, dla których osoba odmawia kontaktów lub rezygnuje z dalszej współpracy. Jeszcze więcej wątpliwości budzą różne szczegóły dotyczące pragmatyki kancelarii SB. Papier, na której sporządzono dokument jest nietypowy i odróżniający go od pozostałych dokumentów w teczce. Wprawdzie nadano mu klauzulę „tajne”, jednak nie ma informacji dotyczącej numeru egzemplarza. Na dole notatki nie ma rozdzielnika, gdzie notatkę wysłano. Jeżeli nawet był to jedyny egzemplarz notatki, to obowiązkowo zawierałby informację o stanowisku i podpis wytwórcy. Tu nie ma nawet jednostki SB, w której służył rzekomy autor notatki. Powstanie takiego dokumentu w kancelarii SB wydaje się więc mało prawdopodobne. Jego wiarygodność wydają się ostatecznie przekreślać dwa ważne elementy sprawy. TW ps. „Klin”, o którym mowa w notatce, nie występuje w żadnych innych dokumentach SB dotyczących wydziału W-4, Stoczni Gdańskiej im. Lenina i spraw obiektowych krypt. „Jesień 70” i „Arka”. Co więcej, dzięki analizie dziennika rejestracyjnego SB wiemy, że agenta o pseudonimie „Klin” w ogóle nie było wówczas w ewidencji operacyjnej pionu III gdańskiej SB. Pojawia się on tylko w rzekomej notatce Graczyka aby, wobec odmowy współpracy z SB inwigilować L. Wałęsę. Nie mniej istotne znaczenie dla oceny wiarygodności powyższego dokumentu ma kwestia paginacji całego tomu XXII akt sprawy krypt. „Jesień 70”, w którym ów dokument się znajduje. Otóż wspomniany tom był paginowany trzykrotnie. Najstarsza paginacja została wytworzona prawdopodobnie przy przekazywaniu akt do archiwum w czasach istnienia SB. Kolejna także pochodzi z tego okresu lub została sporządzona już w czasach UOP. Ostatnia paginacja, stemplowana, została wykonana już przez pracowników Instytutu Pamięci Narodowej. Na omawianym dokumencie jest tylko jedna paginacja, ta pochodząca z czasów IPN. Wniosek jest dość oczywisty: rzekomego meldunku kpt. E. Graczyka o nie podjęciu współpracy z SB nie było w omawianym tomie akt w chwili zdawania go do archiwum w 1978 r. Trafił tutaj później, najprawdopodobniej w latach dziewięćdziesiątych. (...) Wszystko wskazuje więc na to, że wątpliwej autentyczności „notatka Graczyka” mogła zostać podrzucona do teczki w czasach UOP, najprawdopodobniej po czerwcu 1992 r.”. W międzyczasie pojawiły się również inne dokumenty świadczące o tym, że przywołany przez prokuraturę Żurka dokument to falsyfikat! Panie Ministrze, jest Pan niepodrabialny, bowiem w uzasadnieniu z umorzenia postepowania powołał się Pan na fałszywy dokument UOP! Fragment książki "SB a Lech Wałęsa" 👇 #LechWałęsa #SP #Prawda
Los lub Opatrzność plata figle... W dniu w którym min. @w_zurek razem ze swoją anonimową prokuratorką bezceremonialnie nakłamał w sprawie Wałęsy i bezpowrotnie skompromitował reprezentowany przez siebie warsztat śledczy, ja otrzymałem pisemne uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego w wygranej sprawie z Wałęsą (z 21 sierpnia 2026 r.). Nie mogę się nadziwić jak celnie Sąd opisał całą sprawę. Ale w uzasadnieniu jest fragment korespondujący z haniebnym wybrykiem Żurka. Proszę: "Właściwe tło niniejszego sporu stanowi działalność naukowa pozwanego Sławomira Cenckiewicza, która ogniskuje się na historii PRL (zwłaszcza jego schyłkowego okresu) i czasów najnowszych. Największą jednak rozpoznawalność, czyli największy rozgłos w sferze publicznej, przyniosły pozwanemu dwie publikacje naukowe o charakterze demaskatorskim dotyczące powoda: „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” (Gdańsk-Kraków-Warszawa 2008 – praca napisana wspólnie z dr. Piotrem Gontarczykiem oraz „Sprawa Lecha Wałęsy” (Poznań 2008). W pracach tych pozwany potwierdził funkcjonującą już od wielu lat w przestrzeni publicznej tezę o agenturalnej przeszłości Lecha Wałęsy i przedstawił na to znane mu dowody. Także w późniejszym okresie pozwany formułował w sferze publicznej, w tym za pomocą środków masowego przekazu, jednoznaczne oceny powoda w kontekście jego uwikłań datujących lat 70-tych XX wieku. Teza ta (o agenturalnej przeszłości powoda) konsekwentnie prezentowana przez pozwanego, jak dotychczas nie została rzeczowo tj. z podaniem argumentów naukowych zakwestionowana. O ile sam powód tezie tej zaprzecza, to w sferze opracowań naukowych brak jest przykładów rzeczowej polemiki. W każdym razie Sądowi w niniejszym składzie nie jest znana żadna pozycja naukowa, która polemizowała by z dokonanymi przez pozwanego ustaleniami w tym zakresie. Właśnie ta działalność pozwanego i jego nieprzejednana postawa jest źródłem dającego się odnotować napięcia między nim a powodem, a raczej między powodem a pozwanym. Powód, który jak dotychczas nie był w stanie „unieważnić” tez stawianych przez pozwanego w zakresie najważniejszego z zarzutów – współpracy agenturalnej ze służbami specjalnymi PRL-u , poprzez niniejszą akcję prawną odnoszącą się do całkowicie pobocznych kwestii próbuje zdyskredytować pozwanego, a tym samym osłabić formułowany przez niego podstawowy przekaz". Wysoki Sądzie, dziękuję! #Wałęsa #historia #sprawiedliwość
Z komunikatu prokuratury wynika że „Drogi nadziei” nie napisał, bo to koniec lat 80 kiedy był analfabetą #DrogiNadziei #prokuratura #analfabetyzm
Jest wstępna zgoda Lecha Wałęsy na treść komunikatu... ps. Ja ubolewam, że prokuratura nie ustaliła kiedy Wałęsa przestał być analfabetą, skoro ustaliła, że w okresie Solidarności nim był, a potem został przecież Prezydentem RP!!! Rodzi to jakieś nieprawdopodobne konsekwencje interpretacyjne... #Wałęsa #Solidarność #Polska
Uwaga: kłamstwo ministra sprawiedliwości! Szanowny Panie Ministrze @w_zurek, Wzywam Pana na otwartą dyskusję o tym, co napisał Pan w poniższym wpisie i co napisała Pańska prokuratura w komunikacie! Będąc konstytucyjnym ministrem posługuje się Pan publicznie kłamstwem historycznym, które musi zostać skonfrontowane z faktami. Informuję Pana, że SB nigdy nie wykorzystała sfałszowanych (tym bardziej "masowo") podpisów Wałęsy i dokumentów w korespondencji z Komitetem Noblowskim! Są to fakty znane, ustalone przez historyków a nawet przez prokuraturę, która 31 marca 2015 r. (za rządów Platformy Obywatelskiej!) orzekła, że w latach 1982-1983 podjęto w SB próbę wytworzenia dokumentów (na podstawie teczek "Bolka" z lat 1970-1976) z których wynikać miało, że Wałęsa "jest" agentem SB w okresie "Solidarności" (po 1980 r.): "po objęciu tego stanowiska, w nieustalonym okresie w latach 1982-1983, Władysław Kuca polecił Zastępcy Naczelnika II Wydziału, Józefowi Burakowi, przygotowanie podrobionych dokumentów, z których wynikałoby, że Lech Wałęsa jest tajnym współpracownikiem organów bezpieczeństwa państwa. Józef Burak wspólnie z Adamem Stylińskim przygotowali teksty, stanowiące doniesienia tajnego współpracownika, sugerujące, iż pochodzą one od Lecha Wałęsy. Władysław Kuca analizował treść tych dokumentów i nanosił na nich poprawki. Tak przygotowane materiały były przepisywane przez oddelegowanego do Biura Studiów z Departamentu Techniki Kazimierzaa Maraszkiewicza, który w oparciu o pozyskane dokumenty sporządzone odręcznie przez Lecha Wałęsę, podrabiał jego pismo. Tak spreparowane materiały poddawane były badaniom przez biegłych z zakresu identyfikacji pisma ręcznego. Opinie biegłych jednoznacznie wskazywały, że są to dokumenty fałszywe. W tej sytuacji Władysław Kuca polecił zniszczyć wszystkie spreparowane dokumenty. Józef Burak i Adam Styliński osobiście zniszczyli wytworzone przez Tadeusza Maraszkiewicza materiały na krajance". W związku z tym do Komitetu Noblowskiego w 1982 r. przekazano ORYGINAŁ informacji rękopiśmiennej TW ps. „Bolek” z 12 stycznia 1971 r. Skąd to wiemy? Z „teczek Kiszczaka”, czyli znalezionej w mieszkaniu gen. Cz. Kiszczaka teczki pracy TW ps. „Bolek”. W miejscu, gdzie pierwotnie zarchiwizowano oryginał informacji TW ps. „Bolek” z 12 stycznia 1971 r. wpięto kopertę z kopią tego dokumentu (którą w teczce poprzedza z kolei maszynopisowa wersja informacji z 12 stycznia 1971 r.) opatrując ją specjalnym raportem mjr. Adama Stylińskiego i kpt. Józefa Buraka do płk. Adama Malika (wszyscy z Biura Studiów SB MSW) z 4 listopada 1986 r. o treści: „uprzejmie prosimy o zatwierdzenie wybrakowania oryginalnego doniesienia TW ps. »Bolek« z dnia 12 I 1971 r., wyłączonego z teczki nr archiwalny I 14713, kart 2, strona nr 25 i 26 (kserokopia doniesienia w załączeniu). Dokument ten wykorzystany został w działaniach specjalnych krypt. »Ambasador«, realizowanych w pierwszej dekadzie 1982 r. nr ks. masz, 00377/86”. Raport został zatwierdzony przez płk. A. Malika w dniu 4 listopada 1986 r. (zob. IPN BU 3333/1, t. 2, k. 78). A zatem w ramach prób skompromitowania Wałęsy, który w 1982 r. był po raz pierwszy kandydatem do Pokojowej Nagrody Nobla (ostatecznie nagrodę tę przyznano mu w 1983 r.), Biuro Studiów SB MSW posłużyła się oryginałami doniesień TW ps. „Bolek” w ramach operacji o kryptonimie „Ambasador”, które przekazano ambasadorowi Królestwa Norwegii w PRL. Niezależnie od operacji „Ambasador”, informacja TW ps. „Bolek” z 12 stycznia 1971 r. kolportowana była w ramach działań SB skierowanych przeciwko Annie Walentynowicz i Markowi Mądrzejewskiemu, co już dawniej opisano (S. Cenckiewicz, P. Gontarczyk, SB a Lech Wałęsa..., s. 140-141 i 154-155; S. Cenckiewicz, Anna Solidarność. Życie i działalność Anny Walentynowicz na tle epoki (1929-2010), Poznań 2010, s. 299-300 i inne). Pan Minister nie wie o czym pisze, albo świadomie kłamie! Stąd publicznie domagam się konfrontacji! Niech Pan publicznie broni swoich tez! Może być konfrontacja uniwersytecka, może być w @KanalZeroNews lub gdziekolwiek indziej (wiem, że do @RepublikaTV Pan nie przyjdzie)! Choćby dziś, choćby jutro! #Polska #edukacja #historia
Do zobaczenia dziś w @RepublikaTV o 21.00!!! To będzie rozmowa o "wtórnym analfabecie", który nie umiał pisać, ale to👇napisał: https://t.co/1UL4o6hqLF #RepublikaTV #rozmowa #wtórnyanalfabeta
Żebyście Państwo dobrze zrozumieli (bo widzę, że wielu tego nie pojmuje): szaleńcy Tuska z prokuratury uznali, że Wałęsa był "wtórnym analfabetą" nie tylko w okresie 1970-1976 r. czyli w okresie współpracy z SB jako "Bolek", ale również jako przewodniczący NSZZ "Solidarność"! Rozumiecie!!! Ci szaleńcy twierdzą, że na czele 10-milionowego ruchu "Solidarności" stał "wtórny analfabeta". Dowód czyli cytat: "w tamtym okresie był on wtórnym analfabetą, nie posługiwał się pismem i słabo czytał, a dokumenty, które podpisywał jako przewodniczący Związku Zawodowego "Solidarność", były pisane dla niego przez inne osoby". Uważajcie w tej @Prok_Okreg_Wawa bo po tych waszych pseudoustaleniach, ktoś pomyśli, że bronicie Wałęsy przed zarzutem współpracy agenturalnej z SB w okresie 1980-1989!!! A nawet ja nic o tym nie wiem! Takiego PR "marki polskiej", którą - jak zawsze powtarzał Tusk - jest Lech Wałęsa, to bym się nie spodziewał! Nobel był dla analfabety? Ja stanowczo protestuję!!! #Wałęsa #Solidarność #Polska
Najlepsze jest zrobienie przez prokuraturę @w_zurek z Wałęsy „wtórnego analfabety” (to cytat z uzasadnienia) by stwierdzić, że nie pisał donosów i nie był agentem SB! Nie wpadłbym na to! I to po kryminalistycznej analizie pisma ręcznego Wałęsy! #Wałęsa #prokuratura #analiza
Hit! Ekipa Tuska ogłosiła Wałęsę analfabetą by wybronić go przed Bolkiem! To się nie dzieje! To niemożliwe! https://t.co/PQnOn5XDb0 #Polska #Wałęsa #Tusk
Większego kłamstwa przebranego w wymiar sprawiedliwości RP nigdy nie czytałem! To większe kłamstwo niż skandaliczny wyrok Kapińskiego i spółki z 2000 r.! Reżim Tuska uznał, że Wałęsa nie był Bolkiem, a Instytut Sehna niczego kategorycznie nie ustalił! I powtórzyli brednie sądu lustracyjnego z 2000 r. o sfałszowaniu akt Wałęsy w latach 80. podczas gdy sprawę w toku śledztwa rozstrzygnięto i umorzono! Mam nadzieję, że pion śledczy IPN @ipngovpl wyda w tej sprawie oświadczenie prostujące te kłamstwa. Nie ma większego dowodu na polityczność i stronniczość prokuratury, niż właśnie ten komunikat! Nie ma! https://t.co/YKsgLE9Acj #Polska #sprawiedliwość #IPN
Ku przestrodze... fragment książki #Reset: W maju 2008 r. Amerykanie – zniecierpliwieni postawą rządu RP – przekazali stronie polskiej swoje zastrzeżenia niemal expressis verbis. Z notatki, jaką sporządził 16 maja 2008 r. ówczesny polski negocjator w sprawie tarczy antyrakietowej Witold Waszczykowski z rozmowy z zastępczynią ambasadora USA w Polsce Pamelą Quanrud, dowiadujemy się, że „Waszyngton jest zaniepokojony obecnym stanem negocjacji”. Dyplomatka zasugerowała nawet, iż Tusk łamie porozumienie zawarte z prezydentem Bushem, a proces negocjacji – mimo propolskiego lobbingu w USA ze strony wysoko postawionych urzędników oraz amerykańskich ustępstw i propozycji – jest sabotowany przez rząd PO–PSL. Rzuca się w oczy jeszcze jedno: Pamela Quanrud zwróciła uwagę, że przyszła administracja USA może już nie być zainteresowana projektem tarczy antyrakietowej i obecnością amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski... Dziękuję ministrze @WaszczykowskiW ! #Reset str. 126-127 👇 #Polska #dyplomacja #historianowoczesna
Super! Dziękuję @NawrockiKn ! Prezydent Trump pisze jednak „jeśli tak się stanie…”, co oznaczać może warunkowość, która wynikać może z polityki rządu Tuska…, która nacechowana jest antyamerykanizmem. Pamiętajmy, co Tusk zrobił w latach 2007-2009 z amerykańską tarczą antyrakietową w Polsce… Była decyzja administracji Busha, było wsparcie projektu przez prezydenta Kaczyńskiego a później przyszedł rząd Tuska i pod pozorem zgłaszanych postulatów i warunków projekt się opóźniał… aż przyszedł Obama ze swoim resetem a z nim nowa koncepcja tarczy. Oby nie było powtórki z tamtej historii… bo brak pieniędzy, bo spór o lokalizację… itd. Polska nie ma czasu! Sojusz Polski z USA służy bezpieczeństwu! #Polska #USA #bezpieczeństwo
Jeśli coś w tym jest, to znając Tuska przeprowadzi rozprawę z TK pod nieobecność Prezydenta RP (wizyta w ONZ 18-23 września br.). Pułkownik prokurator Rzepa z łomem wszedł do KRS, kiedy prezydent Nawrocki był w Davos… https://t.co/4FqFh9DxEz #Polska #Tusk #TK
To jest stawką najbliższych tygodni, miesięcy i roku… pozakonstytucyjne ograniczenie kompetencji prezydenta! Dlatego już proszę bez jakichkolwiek bredni o jedności w sprawach bezpieczeństwa, kompromisach, dalszego obsadzania zamachowcami TK, umizgów… No i obrona prezydenta, zwłaszcza jako strażnika konstytucji! #konstytucja #prezydent #bezpieczeństwo
Claim it. Contact us at [email protected]