Sławomir Jastrzębowski, współpracownik i wspólnik @RepublikaTV, wyśmiewa publicznie moją depresję. Ja już wiem dlaczego on to robi, mam nadzieję, że Wy też niedługo o tym przeczytacie. Choroba jak choroba. Da się ją leczyć, da się z nią żyć. Nie ma się czego wstydzić. Zawdzięczam ją Romanowi Giertychowi i jego trolom internetowym. Objawy depresji nasiliły się u mnie po zmasowanej fali hejtu, kłamstw i nienawiści rozpętanej wobec mnie, moich kolegów i mojej redakcji @wirtualnapolska właśnie przez Giertycha. I tu akurat Giertycha od Jastrzębowskiego nic nie różni. Obaj działali w celu zniszczenia dziennikarza, który wykonując swoją pracę zebrał obciążające ich materiały i planował niewygodne dla nich publikacje. Obaj też działają mając ciche lub milczace przyzwolenie swoich patronów politycznych. W jednym przypadku Kaczyńskiego, w drugim Tuska. Niewygodni dziennikarze nikomu nie są potrzebni. Nie trzeba ich zabijać, jak na Słowacji. Ale można próbować zniszczyć im życie w inny sposób. Mam nadzieję, że ani Giertychowi ani Jastrzębowskiemu to się nie uda i będziecie mogli jeszcze długo czytać moje teksty o patologiach władzy. Każdej władzy. A JEŚLI TEŻ WIDZISZ U SIEBIE LUB U SWOICH BLISKICH OBJAWY DEPRESJI, NIE CZEKAJ I ZGŁOŚ SIĘ TU PO POMOC: Bezpłatne telefony zaufania (czynne całą dobę lub w określonych godzinach) 116 123 – Bezpłatny kryzysowy telefon zaufania dla dorosłych, czynny codziennie w godzinach 14.00–22.00. 800 70 22 22 – Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym (całodobowy, bezpłatny telefon). 116 111 – Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży (całodobowy). #depresja #wsparcie #dziennikarstwo


