🚨 170 tys. zł z krakowskiej kasy dla fundacji na szarlataństwo jakim jest „leczenie DNA” misami tybetańskimi? Krakowski Dworek Białoprądnicki podpisał umowę z Fundacją Natuvi na dokładnie 170 000 zł na koncerty mis tybetańskich. Kilka faktów, które budzą pytania: - Fundacja powstała zaledwie 48 dni przed podpisaniem umowy. - Wcześniej te same koncerty organizowało prywatne Studio Natuvi prowadzone przez Joannę Dziurzyńską, która dalej je prowadzi ale umowa już podpisana jest z fundacją Natuvi - Żeby zarobić te pieniądze ze sprzedaży biletów, musieliby grać prawie 190 koncertów rocznie – w planach mają... 24. - Instytucja publiczna na swoich stronach promuje czystą pseudonaukę: „dźwięk mis regeneruje kości, działa na DNA i porządkuje płyny ustrojowe”. - Próg dla ustawy o zamówieniach publicznych w przypadku usług kulturalnych to obecnie 130–214 tys. zł (w zależności od typu). Dokładnie 170 tys. zł jest często stosowane jako „bezpieczna” granica, poniżej której nie trzeba robić przetargu. - W powiązanej spółce z o.o. (Natravi/Natuvi) od 2020 roku udział ma obywatel Ukrainy – Mykhailo Tserkunyk. - Być może zmiana formy z firmy na fundację miała ułatwić rozliczenie większej kwoty z miasta. Sprawę nagłośnił @KonradKrajewsk6 #Kraków #fundacje #pseudonauka