Dane z Politechniki Wiedeńskiej, pokazują skalę rozjazdu między zarobkami a rynkiem mieszkaniowym w Polsce. Badacze z TU Wien przeanalizowali 22 miliony ofert z 30 krajów. Wnioski dla naszego rynku: Polska trafiła do tej samej grupy co Portugalia i Holandia czyli rynków z najgorszą relacją dochodów do cen nieruchomości w Europie. W wielu polskich miastach zakup 25 m² (przy racie równej 1/3 przeciętnej pensji) wymaga kredytu na ponad 30 lat. Ceny ofertowe odjechały lokalnej sile nabywczej znacznie mocniej niż w większości państw zachodnich. Z najmem jest ten sam problem. Wynajem 25-metrowej kawalerki zabiera dziś w Polsce od 33% do ponad 66% średniego wynagrodzenia. Przy takich kosztach bieżących odłożenie 10–20% na wkład własny przy przeciętnych zarobkach graniczy z cudem. Dla szerszego kontekstu z badania: 44% Europejczyków nie ma zdolności na zakup 50 m² na 30 lat, 39% nie jest w stanie wynająć 50 m² bez przekraczania 1/3 dochodu. W Polsce ten problem dotyczy nie 50 m², ale mikrokawalerek. Jeśli przeciętna pensja nie pozwala na samodzielne utrzymanie lub spłatę 25 metrów, kapitał zamiast na konsumpcję czy inwestycje idzie w całości na obsługę dachu nad głową. Where can you still afford to live? – a comparative perspective on European housing affordability (Franziska Sielke & Selim Banabak): https://t.co/5pd0v6fXgc #mieszkania #deweloperka #rynkiNieruchomości