Na rozprawie sądowej w Piotrkowie Trybunalskim zeznawał były pracownik Sebastiana Majtczaka, który ujawnił, że jego szef wielokrotnie prowadził samochód z prędkościami przekraczającymi 200 km/h, w tym raz osiągnął prędkość 304 km/h, przed tragicznym wypadkiem, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. #wypadek #prędkość #zeznania