BETA nonprofit public democratic european moderated

Albert Świdziński

7 posts

Albert Świdziński

Mentions and quotes

Albert Świdziński wondered whether Poland is identified with Dębski. He claimed that if so, society might have doubts about whether it wants to die for it, especially since — as he wrote — no one thinks about victory. He assessed that due to the incompetence of politicians, officials, and military personnel, the state could be extremely unprepared for war. He also described a scenario in which soldiers would fight with outdated equipment, under the command of a reserve lieutenant who had served in the military 35 years earlier. The war's goals would be set by one of the contemporary statesmen, whom — according to Świdziński — Dębski, a co-creator of the Third Polish Republic, had advised for decades. He added that building a citizen army would require Poland to stop being “Dębski.” https://t.co/9hi3TlR69L #Polska #wojna #społeczeństwo (translated)

Powiedzmy sobie szczerze, chłopina stwierdził parę oczywistych faktów. Nie mamy jakiegokolwiek doświadczenia bojowego. Wykształciła się cała kasta pilnująca dostępu do obfitego cyca najjaśniejszej Rzeczpospolitej i UE, i kontraktów zbrojeniowych przez nie serwowanych. Wśród cywilów i wojskowych jest mnóstwo tych, którzy uparcie odmawiają uczenia się "nic nie rozumieją, ale się mądrzą", i wszystko wiedza najlepiej. #Polska #Wojsko #Edukacja

"Działania, jakie uzna za konieczne, ŁĄCZNIE z użyciem siły zbrojnej". JAKIE UZNA ZA KONIECZNE. ŁĄCZNIE. To my nie rozumiemy istoty NATO. To sojusz o bezpieczeństwie zbiorowym stworzony jako narzędzie powstrzymywania Sowietów za zimnej wojny. A nie magiczny krąg przyjaciół. #NATO #bezpieczeństwo #sojusz

Kolejnym fetyszem, którego się teraz chwytamy jest air power. Oczywiście nie chodzi o naszą air power, tylko NATO-wską. (Wcześniej były magazyny sprzętu do którego mieli wskoczyć Amerykanie.) Ignorujemy wolę polityczną, to czy Berlin, Paryż, Madryt, Londyn będą miały chęć angażować się w wojnę z Rosją. Ameryka to samo. Ignorujemy, że Amerykanie ścięli drastycznie ilość samolotów w Europie. Ignorujemy, że tolerancja dla strat u Amerykanów jest bardzo niska - vide operacja ratowania pilotów zestrzelonych nad Iranem. Ignorujemy, że jak Europa własnymi siłami prowadziła operację powietrzną nad Libią, to bardzo szybko, po kilkunastu dniach, skończyło się im uzbrojenie, i musieli to ratować Amerykanie. Rozumiem, że kampania wobec Rosji będzie mniej intensywna, niż wobec Libii, prawda? Ignorujemy, że w toku wojny z Iranem Amerykanom również zaczęło się kończyć uzbrojenie, nie tylko do systemów antybalistycznych, ale też lotnicze w rodzaju JASSM. Ignorujemy, że Amerykanom - i Żydom - nie udało się osiągnąć air supremacy nad Iranem. Rozumiem, że kampania wobec Rosji będzie mniej intensywna, niż wobec Iranu, prawda? Że będzie łatwiej i szybciej? I ignorujemy, że kampania powietrzna Izraela i Ameryki wobec Iranu nie pozwoliła na osiągnięcie zwycięstwa. Ale nie, groźna miny na panelu dyskusyjnym, 6 tygodni i Putin wgnieciony w ziemię. Air power, stalowe ptaki NATO zrobią robotę. I fregaty! #NATO #airpower #wojna

Ignorowanie rzeczywistości, łącznie ze słowami Szefa Operacji Morskich US Navy, dziesiątkami artykułów prasowych, i nagrań - to jedno. Osobna kwestia to język; teksty w rodzaju "Albercika", "Ściema&Farmazon" itp. Co to w ogóle jest za gimnazjum? To ma mnie obrazić? Wzmacnia siłę argumentu? Już pomijając to, że taką odwagę widać tylko w internetach, nikt nigdy nie powiedział mi nic podobnego w twarz. Jeszcze raz; wybuch wojny wypchnął pasjonatów militariów z forów internetowych w rodzaju militarium czy obronapro do mainstreamu, którzy przynieśli ze sobą odzywki z gimnazjum. Chłopa można wyciągnąć z forum, forum z chłopa nigdy. Kwestia trzecia to fascynacja sprzętem wojskowym, która jest stawianiem wozu przed koniem. #wojna #militaria #język

Powiedzmy sobie szczerze, my nie mamy ambicji niezależności. Mamy kompleks niższości, który nigdy nie zostanie zaspokojony, a może jedynie być chwilowo wyciszany, przez jakieś symboliczne gesty, pogłaskanie po główce przez dobrego białego Pana. Reszta to mity ku pokrzepieniu serc i kojące niepokój opowieści. I, niestety, odróżnia nas to od państw mających ambicje większe, niż bycie czasem doproszonym do czyjegoś stołu. Od Chin, przez Turcję, po Rosję - a kto wie, może nawet Ukrainę. #niezależność #kompleksniższości #polityka

Fascynujące. Trump zaszantażował Koreę Południową, grożąc porzuceniem, bo ta nie pomogła USA w wojnie z Iranem. Miało też dyscyplinować innych sojuszników, pokazując, jak kończą nielojalni. Ale wyszło inaczej; prezydent🇰🇷oznajmił, że Trump ma rację, ograniczenie ćwiczeń to świetna decyzja, Korea obroni się sama, a ograniczenie roli USA pozwoli na osiągnięcie pokoju na Półwyspie Koreańskim. Parę uwag: Po pierwsze, tak odpowiada się na próbę szantażu w rodzaju tych Trumpa; płacenie haraczu - jak robi to Europa - nie da bezpieczeństwa, tylko wygeneruje dodatkowe koszty. Po drugie: warto zwrócić uwagę, że rezultatem wycofywania się USA nie musi być powrót do wojen i chaosu; może nim być albo wzmocnienie odstraszania (poprzez wzmocnienie zdolności konwencjonalnych), albo postawienie na dialog, poprzez zejście z maksymalistycznych pozycji. W tym tekście (https://t.co/ZLW1CKHQxB) autorzy zwracają uwagę, że panujące wśród sojuszników USA przekonanie, że Amerykanie ich obronią tworzyło "ryzyko moralne". Zachęcało te państwa do stawiania sobie bardziej ambitnych celów, oraz czyniło je mniej skłonnymi do ustępstw/negocjacji, bo zakładały one, że USA przyjdą im na pomoc. Więc można postawić tezę, że to obecność USA generowała więcej napięć. Oczywiście wzbudzi to w PL oburzenie, bo oznacza konieczność albo samodzielnego stawienia czoła Rosji (i innym potencjalnym przeciwnikom), albo też wejścia z nią w dialog. Innymi słowy: urealnienia. A rzeczywistości nie lubimy najbardziej, i nie jesteśmy na nią gotowi. #Trump #Korea #bezpieczeństwo