BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#język

Nie ulega wątpliwości, że to historyczny dzień dla AI. Być może najważniejszy. I jeśli miałbym wskazać moment, gdy ludzkość otrzymała tzw. AGI, to chyba dziś. OpenAI dało światu to, co Wojciech Zaremba obiecywał mi w październiku 2024. Astrę. Nowy model. AI, która zdaje się rozumieć abstrakcję. Do rzeczy. Premierę miał przed chwilą w USA model GPT6 Astra. W momencie, gdy jesteśmy w San Francisco, gdy widzieliśmy się z zespołem Open AI wydali model, który osiąga bezprecedensowe wyniki w testach mierzących ogólne rozumowanie i zdolności naukowe. Blisko 98-99% na ARC-AGI-3 (wraz z zaawansowaną uprzednią strukturą agentową), 97.6% na FrontierMath Tier 4 oraz wysokie wyniki na GPQA Diamond. To jest kosmos. Fable przy tym to … Model wykazuje skokową poprawę w kontrolowaniu środowisk systemowych (np. wynik 72.6% na OSWorld), potrafiąc samodzielnie klikać, przeszukiwać przeglądarki, zarządzać terminalem oraz wykonywać wieloetapowe zadania biuro-techniczne (jak projektowanie w CAD czy kodowanie) w czasie o połowę krótszym niż jego poprzednicy. Połowę! Astra potrafi generować własne, zwarte notacje i systemy symboliczne do rozwiązywania całkowicie nowych, niespotykanych w danych treningowych środowisk, co przypomina ludzką zdolność adaptacji. Za chwilę będzie dostępny w całej Europie. Prawda jest taka, że kończy się pewna era dla matematyków teoretycznych. Już Dawid Kielak mój przyjaciel z Oxfordu i wybitny matematyk mówi mi, że muszą natychmiast zmienić program studiów w tym doktorskich. AI szuka dowodów, twierdzeń. Człowiek traci ostatni przyczułem przypisany tylko jemu w abstrakcji. Rozumienie matematyki abstrakcyjnej. Tak mówi tu dziś każdy, kto korzystał z Astry. Krytycy zwracają jednak uwagę, że część tych wyników (np. na ARC-AGI) zależy w dużej mierze od zewnętrznego oprogramowania orkiestrującego (tzw. harness / agentycznego stelaża), a nie samej wagi modelu, co sprawia, że debata o tym, czy to już pełnoprawne AGI, wciąż pozostaje otwara. Nie zgadzam się. Zarzucanie modelom takim jak GPT-6 Astra, że ich sukces wynika z zewnętrznego stelaża agentycznego (harness), opiera się na przestarzałym rozdziale między „czystym” modelem językowym a oprogramowaniem wokół niego. W erze systemów autonomicznych ta granica traci sens. Mnie osobiście przeraża to, że w czasie, gdy na świecie żyją ludzie nie korzystający z Chata GPT, są ludzie, którzy wpatrzeni w AI będą biegli w tempie nie do nadgonienia. Świat się tak podzieli, że wręcz wyewoluujemy od odrębnych ras ludzkich. Ludzie w głębokiej Afryce czy Ameryce Południowej bez dostępu do telefonów i Ci sami ludzie, którzy będą dzięki AI rozwiązywać problemy milenijne. Przeraża mnie też, że tylko w rok tylko w Polsce zgodnie z danymi GUS o 17 % wydłużył się czas poszukiwania nowej pracy. Naprawdę setki zawodów zniknie. Ja osobiście uważam, że my nie jesteśmy na to gotowi. Robię co mogę, by naszych stypendystów na to przygotować. Jestem jednak oszołomiony tym co czytam i widzę o Astra. Obejrzyjcie nasz film w komentarzu. #AI #AGI #GPT6

Abstrahując od tych głupot, które wygadywał dzisiaj Pan Prezydent, to chłopem telepie jak starym polonezem na wybojach, nerwy albo jakiś głód nikotynowy. A jego język w 12 sekundzie, to chyba jakiś tajny przekaz dla Maxa Hubnera ;) https://t.co/tixxvmZG0F #Polityka #Prezydent #Humor

Drugiego dnia szkoły zadzwoniła wychowawczyni mojego syna. Godzina 10:43. Nie lubię telefonów ze szkoły przed południem. O tej porze placówka edukacyjna powinna przekazywać dziecku wiedzę, a nie generować zadania operacyjne dla rodzica. - Czy może pan dzisiaj przyjść na rozmowę? - zapytała. - W jakiej sprawie? - Chodzi o zachowanie pańskiego syna na lekcji. - Co zrobił? Po drugiej stronie zapadła chwila ciszy. - Wolałabym porozmawiać osobiście. Nie lubię takich odpowiedzi. - Czy sprawa jest pilna? - Kilkoro dzieci płakało. Odłożyłem długopis. - Czy syn kogoś uderzył? - Nie. - Obraził? - To zależy, jak rozumiemy obrażanie. Czyli nie. Pojechałem. Wychowawczyni czekała w sali. Syn siedział obok. Spokojny. Ręce na kolanach. Przed nim leżała kartka w kratkę pokryta liczbami. Usiadłem. - Co się wydarzyło? Pani westchnęła. - Dzisiaj dzieci rozmawiały o wakacjach. Jedni byli w Hiszpanii, inni w Grecji, ktoś w Turcji, ktoś na Malediwach... Klasyczny błąd. Pierwszy tydzień szkoły. Zamiast od razu wejść w matematykę, język polski i nauki przyrodnicze, nauczyciele uruchamiają dzieciom publiczny przegląd statusu majątkowego rodziców. - I kilkoro dzieci zaczęło się śmiać z pana syna, że on nigdzie nie był za granicą. Spojrzałem na niego. - Śmiali się? Syn wzruszył ramionami. - Trochę. - Co im odpowiedziałeś? - Najpierw nic. Dobrze. Nie należy reagować na pierwszą rynkową prowokację. - A później? - Potem zapytałem jednego chłopaka, ile kosztował ich wyjazd do Grecji. Wychowawczyni zamknęła oczy. Jakby już znała dalszy ciąg i nadal nie potrafiła go zaakceptować. - Powiedział, że nie wie, więc zapytałem, ile osób, czy na własną rękę i ile mieli posiłków. Podał mi wszystkie dane, a ja oszacowałem koszt. Popatrzyłem na kartkę. Na górze widniał napis: „Niewykorzystany potencjał kapitałowy klasy”. Poniżej tabela. Kraj. Liczba osób. Liczba dzieci. Szacowany koszt jednego wyjazdu. Częstotliwość. Hipotetyczna wartość inwestycji. Musiałem przyznać, że układ dokumentu był przejrzysty. Brakowało tylko źródeł danych i daty sporządzenia. - Przyjąłem, że taki wyjazd kosztował około czternastu tysięcy złotych - wyjaśnił syn. - I powiedziałeś to koledze? - zapytała wychowawczyni. - Najpierw zapytałem, czy jeżdżą tak co roku. - I co odpowiedział? - Że prawie co roku. - Co znaczy „prawie”? - wtrąciłem. - Dlatego dopytałem. Spojrzał na swoją kartkę. - Siedem razy w ciągu ostatnich ośmiu lat. - Następnie założyłem, że zamiast wydawać czternaście tysięcy rocznie, rodzice mogliby inwestować te pieniądze w szeroki ETF - kontynuował. - Przy założonej średniej stopie zwrotu wartość portfela wynosiłaby dzisiaj około stu trzydziestu tysięcy złotych. - Jakiej stopy użyłeś? - Osiem procent. Zmarszczyłem brwi. - Po podatku? - Nie. - Następnym razem zaznacz założenia. - Dobrze. Wychowawczyni spytała się: - Czy pan uczy syna takich rzeczy? - Uczę go, że każda decyzja ma koszt alternatywny. Pani zacisnęła usta. - Pan uważa, że to jest w porządku? Zastanowiłem się. - Zależy, co powiedział później. - Powiedziałem, że jeżeli ktoś co roku wydaje kilkanaście tysięcy na wakacje, a potem mówi dziecku, że nie ma pieniędzy na mieszkanie na start albo edukację, to nie jest problem dochodów, tylko alokacji kapitału – odpowiedział syn. Pani uniosła głowę. - Właśnie o tym mówię. - Ale to jest prawda - powiedział młody. - Nie chodzi o to, czy to jest prawda! Syn spojrzał na mnie. Ja spojrzałem na niego. To było jedno z tych zdań, po których człowiek zaczyna rozumieć, dlaczego edukacja finansowa w Polsce wygląda tak, jak wygląda. Pani próbowała tłumaczyć: - Dzieci mają prawo opowiadać o wakacjach. Nie powinieneś ich zawstydzać. - Ja ich nie zawstydzałem. - Powiedziałeś Mai, że jej rodzice „sprzedali 30 lat procentu składanego za zdjęcie z palmą”. Ona zaczęła płakać. - Bo zrozumiała procent składany. - Nie. Zaczęła płakać, bo powiedziałeś jej, że rodzice zabrali jej sto czterdzieści tysięcy złotych. Musiałem interweniować. - Proszę pani, oczywiście rozumiem, że forma mogła być zbyt bezpośrednia. Syn spojrzał na mnie zaskoczony. Podniosłem lekko rękę. Jeszcze nie skończyłem. - Ale nie możemy też udawać, że decyzje konsumpcyjne nie mają kosztu alternatywnego tylko dlatego, że robimy je w lipcu. Pani patrzyła na mnie nieruchomo. - Ja naprawdę nie chcę teraz prowadzić rozmowy o inwestowaniu. - Ja też nie. Wychowawczyni westchnęła. - Chcę, żeby pański syn przeprosił klasę. Spojrzałem na niego. On spojrzał na mnie. - Za co konkretnie ma przeprosić? - zapytałem. - Za ocenianie rodziców innych dzieci. Syn się wtrącił: - Ale nie oceniałem wszystkich negatywnie. Przesunął palcem po tabeli. - Rodzice jednej dziewczynki pojechali pod namiot w Polsce. Koszt był niski, byli razem przez dwa tygodnie, a ona nauczyła się pływać kajakiem. Zaznaczyłem ich jako efektywnych kosztowo. Nauczycielka była już zrezygnowana i powiedziała tylko: - Proszę z nim porozmawiać. Kiedy wyszliśmy na korytarz, syn zapytał: - Mam ich przeprosić? Spojrzałem na niego. - Za to, że nie przedstawiłeś dokładnych założeń. - A za resztę? - Nie. Skinął głową. - A jutro mogę im pokazać, ile kosztują coroczne wakacje przez dziesięć lat przy założeniu średniorocznej stopy zwrotu w kilku wariantach? Zastanowiłem się. - Możesz. Przerwa. - Ale uwzględnij inflację. #FIRE #edukacja #finanse #rodzicielstwo

Very interesting strategic signaling from the Allied Joint Force Command (JFC) in Brunssum @NATOJFCBS - responsible for implementing defense plans for Central Europe, Poland, and the Baltic states. NATO is starting to speak to Russia in a different language and is beginning to show deterrence in. (translated)

Ekstraklasa podpisała umowę z @ThePROCompany dotyczącą transmisji rozgrywek PKO BP Ekstraklasy na terytorium Iraku 🇮🇶   W ramach każdej serii gier transmitowane będą trzy spotkania, a kibice otrzymają również dostęp do skrótów meczowych. Transmisje będą dostępne w języku arabskim na kanale Al Raibaa Sports Channel. #Ekstraklasa #PKOBPEkstraklasa #PiłkaNożna

New research suggests that evening gatherings around the fire may have been crucial for the evolution of language, as fire fostered storytelling and strengthened social bonds among humans. (translated)

Nauczyliśmy się opowiadać... przy ognisku

Research conducted by sociologists from the University of Warsaw reveals that Ukrainians living in Poland struggle with a fear of using the Ukrainian language and difficulties in establishing relationships with Poles, which leads to a weakening of social solidarity and an increase in hostility towards them. (translated)

Boją się mówić po ukraińsku, trudno im nawiązywać relacje z Polakami. To wnioski z badań

A 41-year-old woman from Siedlce has been accused of insult and violence towards a 13-year-old Ukrainian girl because she heard the girl speaking in her native language, and she faces up to 5 years in prison. (translated)

Szarpała 13-latkę za włosy, bo usłyszała język ukraiński. Grozi jej 5 lat więzienia
Kazik 4d

W ogóle mnie to tak rozczarowuje, że większośc tych dywersji to nie znający osiem języków agenci specjalni, tylko zrekrutowani półmenele ze wschodu za wynagrodzenie rzędu jednej wypłaty w KFC #dywersja #rozczarowanie #agencje

@NawrockiKn nie wiem w jakich okolicznosciach, kto napisał i opłacił doktorat, ale dla mnie ten facet, nie potrafi czytać ze zrozumieniem, w języku polskim Konstytucji i Ustaw. Wymyśla sobie interpretację, dzięki której stawia siebie ponad prawem i probuje bezczelnie ją narzucać #prawo #konstytucja #Polska

Mecenas @GiertychRoman, wykończy ich nerwowo. Nie przyszło im do głowy, że to właśnie On zostanie obrońcą Krala. Myśleli, że przybył do nich rycerz na białym koniu z kontem bez dna. Jedli, pili i pławili się w luksusach. Jednego nie przewidzieli, że Kral ich nagrywał i będzie sypał😂 Teraz niech połykają własne języki. Panie @GiertychRoman ma Pan nasze wsparcie💪🇵🇱 #Batyr #PiS #Konfederacja #Zondacrypto #Polska #wsparcie #polityka

@ZawiszaZly Będzie już dobre 4 lata jak tłumaczę ludziom, że wykorzystujecie chaos językowy wokół pojęcia sex i gender, żeby przemycać to co w danej dyskusji akurat wam pasuje, a w razie kontry wycofywać się, że "wcale nie o to wam chodziło". Stąd całe zamieszanie. https://t.co/tzaHBjirio #sex #gender #debaty

"The hybrid war of Russia against Europe increasingly looks like a real war, which prompts the EU to reconsider the language it uses to describe it." (translated)

Onet.pl 7d

David Hockney and Yayoi Kusama, great masters of color, died in 2026, leaving indelible marks in contemporary art, where color was not just a form for them, but an essential language of expressing emotions and reflections on reality. (translated)

Hockney i Kusama. Odchodzą wielcy mistrzowie koloru

CZŁOWIEK NIE JEST TOWAREM❗ Stanowisko Konfederacji @KoronyPolskiej w sprawie planowanego w Warszawie wydarzenia promującego komercyjną surogację Są granice, których cywilizowane państwo przekroczyć nie może. Handel macierzyństwem i uczynienie z ludzkiego życia przedmiotu odpłatnego kontraktu jest jedną z nich. Konfederacja Korony Polskiej stanowczo sprzeciwia się organizowanemu 12–13 września 2026 r. w Warszawie haniebnemu wydarzeniu ukraińskiej firmy BioTexCom, podczas którego polskim klientom przedstawiana będzie oferta komercyjnego macierzyństwa zastępczego. Organizator nazywa wydarzenie „konferencją”. Nie dajmy się zwodzić nazwom. Formularz rejestracyjny pyta uczestników wprost, czy interesuje ich „macierzyństwo zastępcze” z wykorzystaniem własnych komórek jajowych albo komórek dawczyni. Nazwijmy rzecz po imieniu: KOBIETA NIE JEST INKUBATOREM. DZIECKO NIE JEST PRODUKTEM. Pragnienie posiadania dziecka nie daje nikomu prawa do dysponowania ciałem drugiego człowieka jak przedmiotem umowy ani do konstruowania rynku, na którym ciąża, poród i przekazanie dziecka stają się elementami płatnej usługi. • Urodzenie człowieka nie może być przedmiotem zamówienia. • Kobiece ciało nie jest inkubatorem do wynajęcia. • Ciąża nie jest usługą. • Macierzyństwo nie jest towarem. • Dziecko nie jest produktem. Najbardziej bulwersujący jest fragment oferty na oficjalnej polskojęzycznej stronie BioTexCom. Firma odpowiada tam na pytanie co dzieje się w przypadku wykrycia u dziecka nieprawidłowości rozwojowych. Informuje, że decyzja zależy od przyszłych rodziców, a ciąża matki zastępczej może zostać zakończona na ich życzenie. Co to oznacza? Nie mamy wątpliwości: • Nie udało się? Kolejna próba. • Wykryto nieprawidłowość? Terminacja i kolejna próba. • Wszystko w ramach zakupionego pakietu. Oto moment, w którym życie ludzkie zostaje podporządkowane językowi kontraktu, ceny, pakietu i rezultatu. Konfederacja Korony Polskiej mówi temu zdecydowane: NIE. POLSKA NIE JEST RYNKIEM ZBYTU DLA PRZEMYSŁU SUROGACYJNEGO POLSKIE PRAWO NIE ZNA „MATKI KONTRAKTOWEJ” Polski Kodeks rodzinny i opiekuńczy ustanawia zasadę elementarną: matką dziecka jest kobieta, która je urodziła. Komisja Kodyfikacyjna Prawa Rodzinnego przy Ministerstwie Sprawiedliwości stwierdziła jednoznacznie, że polskie prawo rodzinne nie dopuszcza macierzyństwa zastępczego jako sposobu ustalenia pochodzenia dziecka. Umowa zawarta w Polsce albo za granicą tej zasady nie zmienia. A więc pytamy: Czy organy Rzeczypospolitej wiedzą, co dokładnie będzie oferowane w Warszawie? Czy sprawdziły charakter tego przedsięwzięcia? Czy wiedzą, jakie umowy przedstawiane są polskim obywatelom? Czy zbadały, w jaki sposób po urodzeniu dziecka za granicą następuje uznawanie jego sytuacji prawnej w Polsce? Czy sprawdzono, czy w konkretnych przypadkach nie dochodzi do obchodzenia przepisów dotyczących pochodzenia dziecka, przysposobienia albo prawa karnego? PAŃSTWO POLSKIE MA OBOWIĄZEK DZIAŁAĆ Konfederacja Korony Polskiej domaga się od Prokuratury, Policji, Ministerstwa Sprawiedliwości oraz innych właściwych organów państwa pilnego zbadania charakteru organizowanego w Warszawie wydarzenia oraz całego modelu pozyskiwania klientów z Polski do zagranicznych programów komercyjnego macierzyństwa zastępczego. Domagamy się ustalenia, czy podejmowane na terytorium Rzeczypospolitej działania mogą w konkretnych przypadkach prowadzić do zachowań objętych art. 211a Kodeksu karnego, dotyczącym organizowania adopcji wbrew przepisom ustawy albo art. 189a Kodeksu karnego, dotyczącym handlu ludźmi. Polskie przepisy definiują niewolnictwo jako stan zależności, w którym człowiek traktowany jest jak przedmiot własności. Za handel ludźmi przewidziana jest kara pozbawienia wolności nie niższa niż trzy lata. ZERO TOLERANCJI DLA NOWOCZESNEGO NIEWOLNICTWA. NIE DLA HANDLU MACIERZYŃSTWEM. NIE DLA KOMERCJALIZACJI LUDZKIEGO ŻYCIA. NIE DLA PRZEMYSŁU SUROGACYJNEGO W POLSCE. KOMITET POLITYCZNY KONFEDERACJI KORONY POLSKIEJ Warszawa, 27 sierpnia 2026 r. #macierzyństwo #prawa kobiet #surogacja

@KosiniakKamysz Czyli co? Wiceminister Paweł Zalewski sobie chodzi po mediach i chlapie co mu ślina na język przyniesie? I dalej jest Wiceministrem? Ludzie kochani #Polityka #Media #Zwolnienia

Jest afera i my tego tak nie zostawimy‼️ @BorekMati nie gryzie się w język🔥 https://t.co/1EkNNEeTEq #afera #polityka #dobrendobre

A 25-year-old man planned to rape and murder his former partner, revealing his intentions in conversations with the ChatGPT language model, which led to an FBI intervention, and the court imposed an 8-year supervision order along with contact and firearms prohibitions. (translated)

Chciał zgwałcić i zabić byłą partnerkę. Plany 25-latka udaremniła... AI
Piegziu 1w

Jedna uwaga: nie stosuje się poziomu biegłości (A1-C2) do natywnych użytkowników języka. To bez sensu, bo każdy poziom zawiera kompetencje ściśle rozpisane pod osoby uczące się gramatyki i słownictwa pod określony cel. Polacy (jak każdy naród) nie uczą się gramatyki per se, aby poznać same struktury, tylko po to, aby je zrozumieć ich pochodzenie. Ponadto, nawet jeśli Polacy robią rażące błędy po polsku, ich poziom języka polskiego znacząco przewyższa C2 na codziennej warstwie pasywnego i aktywnego użycia. Inaczej może sprawa wyglądać z wykorzystaniem na płaszczyźnie zawodowej i akademickiej. Mimo wszystko nie spotkałem jeszcze żadnego obcokrajowca piszącego po polsku bez użycia narzędzi AI, który ukryłby fakt, że nie jest Polakiem. Nawet jeśli język i styl są z grubsza prawidłowe, widać charakterystyczne “markery” obcokrajowca. #język #komunikacja #nauka

The development of artificial intelligence, including the popularity of chatbots, has caused a significant drop in the demand for tutoring and language schools, with decreases of 42% in language learning and 55% in IT courses, leading to a crisis in the extracurricular education sector. (translated)

AI uderza w korepetytorów i szkoły językowe. Popyt spada nawet o 55 proc.