Nawrocki twierdzi, że blokuje podatek od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, bo jego koszt może zostać przerzucony na Polaków. Jednocześnie żąda od rządu obniżenia cen paliwa bez ok. 4 mld zł, które ten podatek miał przynieść. Czyli koncernów obciążać nie wolno, bo „zapłacą Polacy”. Ale obciążyć budżet można. A budżet to przecież też nasze pieniądze. Nawrocki chce być dobrym wujkiem na stacji benzynowej. Tylko portfel przyniósł nasz. #paliwa #podatek #Polska