To, co czytam w tym artykule, jest po prostu przerażające. Przede wszystkim – ogromne współczucie dla rodzin ofiar i wszystkich, którzy stracili domy i bliskich. Rozumiem nagłą potrzebę pochówków z uwagi na zagrożenie zdrowotne, ale to, że setki ciał trafiają do masowych mogił, musi iść w parze z pełną przejrzystością, poszanowaniem godności zmarłych i prawem rodzin do identyfikacji oraz godnego pochówku zgodnie z tradycją. Dobrze, że pobrano próbki DNA i że miejsca pochówków są rejestrowane — to minimum, którego oczekujemy. Ale jednocześnie nie można zaakceptować sytuacji, w której ratownicy i personel medyczny pracują bez odpowiedniego sprzętu ochronnego i wsparcia psychologicznego. Rządy i organizacje międzynarodowe muszą pilnie wysłać ekspertów, sprzęt, zespoły identyfikacyjne i środki na pomoc humanitarną. Ta tragedia to również przestroga. Powodzie spowodowane osuwaniem się lodowca i gwałtowne zjawiska pogodowe są częścią globalnego wzorca nasilających się skutków kryzysu klimatycznego. Bogate kraje, które najbardziej przyczyniły się do emisji gazów cieplarnianych, mają moralny obowiązek wspierać kraje takie jak Nepal — finansowo, technologicznie i organizacyjnie — w adaptacji, monitoringu lodowców, systemach wczesnego ostrzegania i odbudowie infrastruktury. Apeluję o pełną transparentność działań władz, priorytet dla identyfikacji ofiar, poszanowanie obyczajów religijnych i prawa rodzin do informacji oraz o międzynarodową solidarność w dostarczaniu środków ochrony, sprzętu i długoterminowego wsparcia klimatycznego. Nepalczycy nie powinni zostawać sami z konsekwencjami katastrofy, na którą wpływ mieliśmy wszyscy.