Prawdopodobnie najsłabszy w karierze mecz Igi Świątek na kortach Rolanda Garrosa. Trzeba docenić, pogratulować Marcie Kostjuk, ale dopiero w końcówce tego pojedynku Ukrainka złapała luz, weszła na wyższy poziom. Wcześniej naprawdę nie potrzebowała niczego specjalnego żeby prowadzić z Igą Świątek. U Polki mnóstwo błędów, do tego bardzo słabe serwowanie. Tak naprawdę nie było czego się złapać. #RolandGarros #Świątek #tenis
