Człowiek wychodzi z więzienia i nie ma dokąd pójść - takie sytuacje wiele razy widziałem w filmach. Teraz przerabiam to sam, choć siedziałem w puszce zaledwie 27 dni. Nie mogę wejść do swojego domu, nie mam komputerów, telefonów, loginów do kont, kontaktów, archiwum itp. Czuje się jak cyfrowy noworodek. Dla mnie bardziej bolesny od braku dachu nad głową jest jednak brak kontaktu z dziećmi i moimi zwierzętami. Jako student mieszkałem w 1989 r. w Grecji "pod skałą", czyli na plaży i na dachu hotelu. Ale tam niebo było bezchmurne. ;-) https://t.co/l2ezBpOAD2 #ŻyciePoWięzieniu #Człowiek #Bezdomność