BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Aktorstwo

Michał Chmielewski wrote that after watching "The Doll," he considered it an outstanding adaptation that should be included in the canon of Polish cinema. He praised the acting of Marcin Dorociński as Wokulski, Kamila Urzędowska as Izabela Łęcka, Marek Kondrat as Rzecki, and Maria Dębska as Kazimiera Wąsowska. He added that Kondrat drew attention without shifting the narrative focus from Wokulski to Rzecki. Chmielewski described the music as the narrator of the film and wrote that it would remind him of the character of Wokulski and the conflict between the romantic soul and the positivist mind. He encouraged readers to watch the film in the cinema to appreciate the creators' work. #FilmPolski #Adaptacja #Kino (translated)

Onet.pl Aug 19

Jan Frycz, wybitny polski aktor, zmarł w wieku 72 lat 15 sierpnia 2026 roku, pozostawiając po sobie niezatarte ślady w teatrze i filmie, a mimo poważnych problemów zdrowotnych, aktywnie uczestniczył w pracy artystycznej aż do ostatnich dni swojego życia. #JanFrycz #TeatrNarodowy #Aktorstwo

"Chodził na chemię, a potem do teatru". Barciś wspomina Frycza
Onet.pl Aug 17

Jan Frycz, wielki polski aktor, który mimo poważnej choroby kontynuował pracę w teatrze i filmie, zmarł w wieku 72 lat, pozostawiając za sobą niezatarte ślady w pamięci kolegów i widzów dzięki swoim znakomitym rolom i twórczej indywidualności. #JanFrycz #Teatr #Aktorstwo

Jan Frycz poważnie chorował. "Walczył z niszczącą, dręczącą go chorobą"
Pako Aug 2

Wzrok w prawa później w lewą stronę, zlokalizował kamerę, ustawił się tak żeby światło idealnie odbijało się od jego świeżo wypastowanego łysego łba, trzy wdechy, kamera, akcja, ruszył, scena jest jego, główna gwiazda przedstawienia #film #kreatywność #aktorstwo

rmf24.pl Jul 13

Sam Neill, znany nowozelandzki aktor, zmarł w poniedziałek 13 lipca w Sydney w wieku 78 lat, a jego rodzina potwierdziła to tragiczne wydarzenie, podkreślając, że zmarł w otoczeniu bliskich i prosząc o uszanowanie ich prywatności w tym trudnym czasie. #SamNeill #aktorstwo #strata

Sam Neill nie żyje. Aktor miał 78 lat
rmf24.pl Jul 7

Premiera „Odysei” Christophera Nolana w Londynie zgromadziła największe gwiazdy kina i wywołała entuzjastyczne recenzje, które podkreślają jej spektakularne osiągnięcia, znakomite aktorstwo oraz emocjonalną głębię, zapowiadając film jako jedno z najważniejszych wydarzeń kinowych roku. #Odyseja #ChristopherNolan #premiera

„Oszałamiająca uczta”. „Odyseja” Nolana zachwyciła po premierze w Londynie

Pani artystka, tak doceniona przez panią minister, ma, niestety, ogólnodostępne galerię. Większość osób zwraca uwagę, że jej <twórczość> kręci się w dużej mierze wokół genitaliów i innych, drugorzędnych cech płciowych. Ja bym jednak chciał mówić o ważniejszym aspekcie. Otóż wśród różnych przypadłości „sztuki nowoczesnej”, najbardziej znaczącą i brzemienną w skutki, jest jej grzech pierworodny; fakt, jak wielu współczesnych <artystów> odrzuciło fundament twórczości czyli rzemiosło. Nie każdy rzemieślnik zostanie bowiem artystą, ale żeby zostać artystą (a nie twórcą takich gówien) zawsze trzeba najpierw być dobrym rzemieślnikiem. Krótko mówiąc twórcy sztuki, jakiejkolwiek, są niczym innym niż rzemieślnikami obdarzonymi ponadprzeciętnym talentem. Jeśli chcesz być malarzem to najpierw pokaż, że potrafisz bardzo dobrze malować, jeśli rzeźbiarzem - że potrafisz rzeźbić, muzykiem - że potrafisz czysto grać albo śpiewać, aktorem - że potrafisz dobrze grać różne role i tak dalej. Jeśli do dobrze opanowanego rzemiosła dołożysz tę „boską iskrę”, którą niektórzy otrzymują, a niektórzy zupełnie nie - wtedy masz szansę zostać artystą, artystką, może nawet wybitnym, wybitną. Jeśli zaś nie opanowałeś podstaw rzemiosła, to nie zawracaj ludziom głowy. Tymczasem współcześnie, zwłaszcza w zakresie sztuk plastycznych, koncepcja rzemieślniczego fundamentu jest powszechnie odrzucana. <Malarze>, którzy nie potrafiliby zrobić przyzwoitego szkicu martwej natury czy rzutu budynku ołówkiem, kreślą dowolne bohomazy. <Rzeźbiarze>, którzy zamiast setek godzin w pracowni z drewnem, dłutem, formą, gliną i czymkolwiek innym, czego jeszcze rzeźba potrzebuje, oddają się wielogodzinnemu wymyślaniu <instalacji> o urodzie zaczerpniętej żywcem z wysypiska śmieci, itd. Te wszystkie gówna, produkowane współcześnie na dużą skalę przez beztalencia (a czasem może nawet przez ludzi obdarzonych jakimś talentem, czego jednak nie możemy stwierdzić, przez brak warsztatu i rzemieślniczej praktyki) są potem recenzowane przez ideologicznych funkcjonariuszy frontu artystycznego jakimi są krytycy, dyrektorzy i pracownicy rozmaitych instytucji czy wreszcie rzesza… innych <artystów>. Bardzo często, niestety, ten światek funkcjonuje za publiczne pieniądze. W tym światku nie ocenia się tego, co powinno być podstawą sztuki, czyli kategorii piękna. W tym światku artyści i ich recenzenci radośnie bełkoczą bez ładu i składu o inspiracjach, pomysłach, interpretacjach, fascynacjach. Wypluwają z siebie strumienie świadomości, które, gdybyśmy nie słyszeli ich w galerii sztuki, śmiało moglibyśmy pomylić z treściami dostępnymi na najbardziej wariackich forach internetowych. Do tego świata zaglądają głównie ludzie życiowo i zawodowo z nim związani oraz ludzie, którzy czują socjo-towarzyski przymus zanurzania się w bohomazy robiące za malarstwo, sterty śmieci robiące za rzeźbę albo krzykliwe i wulgarne scenki z pokazywaniem dupy, uchodzące za aktorstwo. Przychodzą, klaszczą, robią mądre miny słuchając bełkotu krytyków i nawet płacą na to czasem pieniądze. Nie dlatego, że są autentycznie zachwyceni, ale ze względu, że przecież tak trzeba - obecnością podkreślają swój status społeczny. W towarzystwie „tak wypada”. Tymczasem sztuka rodzi się nie w warunkach ideologicznego gderania a w atmosferze ciężkiego wysiłku, poprzedzonego latami długotrwałej praktyki w rzemiośle. Jej kategorią nadrzędną jest dążenie do doskonałości formy w wyrażaniu piękna. Piękno ma swoje uwarunkowania kulturowe, pewne zmienne kanony, ale na koniec dnia jest poznawalne. Jeśli zastanawiasz się czy coś jest piękne czy nie to pokaż ową rzecz dziecku lub człowiekowi prostemu, naturalnemu, pierwotnemu, który nie ma głowy napakowanej ideologią <artystyczną>, polityczną lub jakakolwiek inną. Spójrz na naturalną reakcję w jego oczach; prawdziwa sztuka zachwyca samą sobą. Jeśli musisz okraszać ją interpretacjami i recenzjami tłumaczącymi, że to nie śmietnik, szambo albo biedaporno, to oznacza, że robisz gówno a nie sztukę. #sztuka #artystka #rzemiosło