Prof. Antoni Dudek ostrzegał przed Nawrockim już w kampanii. Nazywał go jednym z najbardziej niebezpiecznych ludzi, jacy pojawili się w polskiej polityce. Mówił o eskalacji konfliktu, próbie postawienia wojska przed wyborem lojalności i dążeniu do obalenia rządu Tuska. Minął rok prezydentury. Dudek nie wycofuje się.Jego najnowsza prognoza dotyczy tego, co Nawrocki zrobi po wyborach parlamentarnych 2027. Nie boi się zwycięstwa prawicy. Wręcz chce go. Chce być jej faktycznym liderem i architektem rządu. Decydować, kto zostanie premierem. Pełnić rolę patrona rozdrobnionej prawicy. I pchnąć sprawę w stronę nowej konstytucji – systemu prezydenckiego. Kaczyński ma się tego obawiać.Dudek od początku powtarzał, że prezydentura zmieni układ sił na prawej stronie. Teraz mówi wprost: Nawrocki nie chce tylko wetować. Chce więcej władzy, niż miał ktokolwiek po 1989 roku. To już nie są ostrzeżenia z kampanii. To analiza człowieka, który od roku patrzy, jak ta prezydentura naprawdę wygląda. I wciąż uważa, że najciekawsze – i najgroźniejsze – dopiero przed nami. #PolskaPolityka #Wybory2027 #AntoniDudek