MĘŻCZYZNA - ZWIERZYNA „Duży Format” „Gazety Wyborczej” opublikował reportaż o „testerkach wierności”. Kobiety wyszukują informacje o mężczyznach, analizują ich profile, tworzą fałszywe tożsamości, wykorzystują zdjęcia wygenerowane przez AI, dopasowują przynętę i rozpoczynają prowokację. Język artykułu mówi wszystko - mężczyznę trzeba „wytropić”, „obrać za cel”, „złapać na haczyk”. Testerka „poluje masowo i skutecznie”. Mężczyzna przestaje być człowiekiem. Staje się zwierzyną. A teraz odwróćmy role. Wyobraźmy sobie grupę mężczyzn, którzy zbierają informacje o cudzych żonach i partnerkach. Sprawdzają, gdzie pracują, czym się interesują i gdzie mieszkają. Zakładają fałszywe konta atrakcyjnych mężczyzn, piszą według opracowanego schematu, konsekwentnie flirtują, naciskają na spotkanie, a następnie wysyłają screeny ich partnerom. Tworzą czarne listy kobiet. Pobierają pieniądze za „test”. A gdy jedna z kobiet daje się sprowokować, zostaje publicznie zwyzywana i oblana kawą. Reportaż opisuje to jako satysfakcjonujący finał. Ilustracja jest zmysłowa, a nagłówek brzmi: „Trytoni z Facebooka. Testerzy wierności sprawdzą twoją narzeczoną, partnerkę, żonę”. Jak nazwalibyśmy takich mężczyzn? Stalkerami? Manipulatorami? Cyberprzemocowcami? Mizoginami? Powiedzielibyśmy, że naruszają prywatność kobiet, przekraczają ich granice i stosują przemoc psychiczną. I słusznie. Dlaczego więc dokładnie te same zachowania stają się „siostrzeństwem”, kiedy wykonują je kobiety wobec mężczyzn? Najbardziej wymowne jest to, że jedna z testerek sama przyznaje, że nie pozwoliłaby swojemu partnerowi zostać testerem. Jej wolno flirtować z cudzymi mężczyznami w rzekomo słusznym celu. Jemu nie wolno byłoby zrobić tego samego. Autorka zauważa tę hipokryzję i przechodzi nad nią do porządku dziennego. Nie bronię zdrady. Zdrada jest złem - niezależnie od płci. Ale nie można walczyć z jednym oszustwem za pomocą kolejnego oszustwa, inwigilacji i prowokacji. Nie można żądać równego traktowania kobiet, a równocześnie romantyzować upokarzania mężczyzn. Zdrada nie ma płci. Manipulacja nie ma płci. Przemoc nie ma płci. Jeżeli po odwróceniu ról zachowanie wydaje się nam obrzydliwe, nie staje się dobre tylko dlatego, że jego ofiarą jest mężczyzna. Równość zaczyna się tam, gdzie kończą się podwójne standardy. #równość #przemoc #manipulacja