BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Szkolnictwo

Low salaries at higher education institutions in Poland, especially compared to the private sector, deter young scientists, which leads to serious personnel shortages, particularly in smaller cities and in the field of technical sciences. #zarobki #szkolnictwo #nauka (translated)

Takie pensje odstraszają młodych naukowców. Na uczelniach brakuje ponad 1,3 tys. pracowników

The author of the entry wrote about the first court rulings in the case of Collegium Humanum, concerning several rectors, and characterized the case as a fraud. He presented it not only as an accounting of irregularities but also as an attempt to repair higher education, which — he claimed — had been destroyed by populists from PiS. He added that these actions were intended to restore an honest state. https://t.co/mA1zfSFkP4 #szkolnictwoWyższe #Polska #sprawiedliwość #PL (translated)

In the next episode: Mentzen discovers that education and healthcare rely on women 🤡 https://t.co/sbSp1CVdn9 #szkolnictwo #służbaziołdowe #kobiety (translated)

🇵🇱 Rząd przyjął projekt budżetu 2027: 💰Dochody 696,4 mld zł, wydatki 977,6 mld zł 📉 Deficyt 281,2 mld zł 📈 PKB +3%, inflacja 2,8% 💵 VAT 363,7 mld, CIT 94,6 mld, PIT 33,4 mld zł 🛡️ Obrona 198,1 mld zł (4,51% PKB) 🏥 Zdrowie 274,1 mld zł (+26,3 mld r/r) 🏥 Dotacja NFZ 41,5 mld zł (+15,5 mld) 🚓 Bezpieczeństwo publiczne 36,5 mld zł (z emeryturami 57,7 mld) 🎓 Nauka i szkolnictwo wyższe 46,2 mld zł 🛣️ Drogi i kolej 76,8 mld zł ⚓ Gospodarka morska 3,7 mld zł ☢️ Atom: 8 mld zł na elektrownię jądrową 🛢️ Fundusz Zapasów Interwencyjnych 2,8 mld zł 🏭 Wsparcie przemysłu energochłonnego 3,6 mld zł 🏠 Mieszkalnictwo 5,8 mld zł 👨‍👩‍👧 Rodzina 800+ : 60,8 mld zł 👶 Aktywny Rodzic 7 mld zł (+1 mld) 🧬 In-vitro 600 mln zł 👵 13. i 14. emerytura 32,1 mld zł ♿ Świadczenie wspierające 12,6 mld zł 📈 Waloryzacja emerytur ~19 mld zł 💼 Podwyżki budżetówka + nauczyciele 3% 💍 Renta wdowia: z 15% do 25% od 1.01.2027 #Budżet2027 #Polska #Gospodarka

Mili Państwo, presja ma sens. Pomimo że jesteśmy tylko małym trybikiem w tej bestii, jaką jest nasze państwo, to w połączeniu jesteśmy w stanie przejąć kontrolę i sprawić, by bestia przestała niszczyć naszą kulturę, dziedzictwo, prawodawstwo, sądy, media, szkolnictwo, itd... https://t.co/3xBGjn8esY #protest #kultura #dziedzictwo

SOPIŃSKI, SERIO? Usunęliście z BIP uchwałę Senatu przyjętą 13:0, wskazującą Cudaka na p.o. rektora. Pod tym samym numerem 308/26 pojawił się dokument o urlopach naukowych. W uczelni kształcącej kadry wymiaru sprawiedliwości dwa różne dokumenty pod jednym numerem to kompromitacja. A to dopiero początek ! #polityka #szkolnictwo #kompromitacja

Wysoka jakość edukacji i rozwój nauki to klucz do wzrostu gospodarczego Polski - dlatego w przyszłorocznym budżecie na naukę i szkolnictwo wyższe przeznaczymy aż 46,2 mld zł❗️ #BudżetPolaków https://t.co/qP1otzKKlm #Edukacja #Nauka #Gospodarka #PL

107 mld złotych kosztu obsługi długu zaplanowano na rok 2027! To 3 razy więcej niż na naukę i szkolnictwo wyższe, 13 razy więcej niż na kulturę i dziedzictwo narodowe. Kwota wyższa aż o 17 mld złotych w stosunku do 2026 roku. Na co mają iść podwyżki podatków? Na coraz wyższe #dług #podatki #budżet2027 #PL

ZACZYNAM EDUKACYJNE ROZLICZENIE PARTII. NA PIERWSZY OGIEŃ - KO. Przez najbliższe dni po kolei wezmę na warsztat każdą partię: zaczynam od ugrupowania kierującego Ministerstwem Edukacji, później PiS, Lewica, Konfederacja, PSL, PL2050 i Razem. Zasada jest prosta - albo obietnica została wykonana w całości, albo nie została wykonana. Projekt, konsultacje, pilotaż i częściowa realizacja nie są spełnioną obietnicą. Sam startowałem z list KO i firmowałem „100 konkretów”. Dlatego nie będę udawał, że konferencja prasowa jest reformą, a zmiana rozporządzenia - naprawą całego systemu. KO: 2 Z 12 OBIETNIC EDUKACYJNYCH ✅ Wycofano HiT. ✅ Wprowadzono cyfrowe odpowiedniki podręczników. I na tym kończy się lista obietnic wykonanych w całości. ❌ Pakiet płacowy dla nauczycieli nie został zrealizowany. Była duża, potrzebna podwyżka. To fakt i należy go uczciwie odnotować. Ale obiecano również stały mechanizm automatycznej rewaloryzacji wynagrodzeń. Nie ma go. Nauczyciele nadal zależą od corocznej decyzji polityków, dlatego całej obietnicy zaliczyć nie można. ❌ Nie powstała niezależna Komisja Edukacji Narodowej, która miała odsunąć polityków od tworzenia podstaw programowych. ❌ Nie ma szafek dla każdego ucznia w każdej szkole. ❌ Nie zrealizowano szkoły jednozmianowej. Termin, 1 września 2025 r., minął. ❌ Prac domowych nie zlikwidowano. Zmieniono zasady ich zadawania, a teraz dyskutuje się o kolejnej zmianie tych zasad. ❌ Nie zbudowano powszechnego systemu bezpłatnej pomocy i zajęć dodatkowych, który miał ograniczyć potrzebę korepetycji. ❌ Nie odbiurokratyzowano pracy nauczycieli i nie przywrócono im obiecanej autonomii. Ale największy problem KO nie mieści się w jednym niezrealizowanym konkrecie. Jest nim brak całościowej wizji polskiej edukacji. MEN zmienia podstawy programowe, ramowe plany nauczania, prace domowe, religię, edukację zdrowotną, statuty szkół i kolejne elementy organizacji systemu. Zmiany nakładają się na siebie, są wdrażane w różnym tempie, a szkoły, nauczyciele i rodzice próbują nadążyć za kolejnymi komunikatami. Jednocześnie nierozwiązane pozostają najważniejsze problemy - status i wynagrodzenia nauczycieli, braki kadrowe, przeciążenie biurokracją, pomoc psychologiczna, edukacja włączająca, szkolnictwo zawodowe, finansowanie samorządów i nierówności edukacyjne. Zamiast stabilizacji pojawiają się nowe konflikty. 🔴 Od 1 stycznia 2026 r. MEN obniżyło z 200 do 96 limit uczniów edukacji domowej, za których szkoła otrzymuje pełne finansowanie. Rzeczniczka Praw Dziecka wskazuje na negatywne skutki tej decyzji, również dla dzieci uciekających ze szkół stacjonarnych przed przemocą i brakiem odpowiedniego wsparcia. 🔴 MEN planuje usunięcie Domów Wczasów Dziecięcych z systemu oświaty od 1 stycznia 2027 r. - bez przedstawienia rzeczywistej alternatywy dla ich działalności edukacyjnej, wychowawczej i opiekuńczej. 🔴 Dialog społeczny zbyt często oznacza wysłuchanie wybranych środowisk już po ustaleniu kierunku zmian. Konsultacje nie są realnym dialogiem, jeżeli nie można w nich zmienić zasadniczej decyzji. 🔴 Gdy upominamy się o Rzecznika Praw Nauczycieli, z kierownictwa MEN słyszymy, że nauczyciele mają swoich rzeczników w postaci związków zawodowych. To kuriozalne. Kilka rzeczy się udało. Wygaszono HiT, podniesiono wynagrodzenia, ograniczono obowiązkowe i oceniane prace domowe, wprowadzono cyfrowe podręczniki. Zrównano pensum nauczyciela przedmiotów praktycznych z teoretycznymi. Tego nie wolno przemilczać. Ale żaden z głównych problemów systemowych polskiej szkoły nie został rozwiązany. Za to pojawiły się nowe napięcia, nowe ryzyka i jeszcze większe poczucie chaosu. KO obiecywała odpolitycznienie, autonomię i odbiurokratyzowanie szkoły. Po ponad dwóch i pół roku nadal widzimy edukację zarządzaną kolejnymi rozporządzeniami, bez spójnej wizji całego systemu. Bilans: 2 z 12. Ministerstwo mają. Czasu mieli dużo. Spójnej reformy nadal nie ma. Jutro PiS. #Edukacja #Obietnice2023 #Sprawdzam #walczsercem #Edukacja #Obietnice2023 #Sprawdzam

Onet.pl Jul 10

Artykuł opisuje przypadki cyberprzemocy w polskich szkołach, w tym incydent, w którym uczniowie krakowskiego liceum rozpowszechnili wulgarne zdjęcie koleżanki, co doprowadziło do długotrwałego ignorowania zgłoszeń ofiar oraz interwencji policji, ukazując problem bagatelizowania cyberprzemocy przez szkoły i władze. #Cyberprzemoc #Szkolnictwo #BezpieczeństwoDzieci

Kolega wystawiony na Vinted. Tak wygląda cyberprzemoc w polskich szkołach

PiS zorganizował konwencję pod hasłem „Rodzina, edukacja, demografia”. Brzmiało poważnie. Tyle że zamiast programu naprawy polskiej szkoły dostaliśmy przede wszystkim opowieść o Brukseli, gender, religii i „normalności”. Mówili o „odideologizowaniu szkoły”, a jednocześnie proponowali więcej religii, mocniejsze wychowanie konserwatywne i podporządkowanie szkoły własnej wizji światopoglądowej. To nie jest odideologizowanie. To jest wymiana jednej ideologii na drugą. A gdzie konkrety dotyczące prawdziwych problemów? Gdzie plan wzrostu wynagrodzeń nauczycieli? Gdzie rozwiązania problemu wakatów? Gdzie ograniczenie biurokracji? Gdzie ochrona nauczycieli przed przemocą i hejtem? Gdzie stabilne prawo oświatowe? Gdzie szkolnictwo zawodowe? Gdzie przygotowanie szkół na sztuczną inteligencję? Gdzie zdrowie psychiczne uczniów? Nie usłyszałem też nic o samorządzie zawodowym nauczycieli. Nauczyciele powinni mieć własną, niezależną reprezentację - izbę nauczycieli, która opiniuje reformy, określa standardy zawodu, broni nauczycieli i nie jest przybudówką żadnej partii ani centrali związkowej. Dzisiaj o nauczycielach decydują politycy, urzędnicy i związki. Najrzadziej sami nauczyciele. Podobnie wygląda program PiS dotyczący mężczyzn. Mężczyzna pojawia się głównie jako: ➡️ mąż, ➡️ ojciec, ➡️ pracownik, ➡️ żywiciel rodziny, ➡️ element polityki demograficznej. A gdzie zdrowie psychiczne mężczyzn? Gdzie samobójstwa? Gdzie krótsze życie? Gdzie wypadki przy pracy? Gdzie bezdomność? Gdzie profilaktyka nowotworowa? Gdzie nierówny wiek emerytalny? Gdzie piecza współdzielona, alienacja rodzicielska i niewykonywanie kontaktów? Gdzie chłopcy, którzy coraz gorzej radzą sobie w edukacji? Nie ma. PiS widzi mężczyznę głównie wtedy, gdy jest ojcem, mężem i żywicielem rodziny. Nie widzi go jako człowieka, który również może potrzebować wsparcia, ochrony i własnych praw. Polska szkoła nie potrzebuje kolejnej wojny światopoglądowej. Potrzebuje godnie wynagradzanych nauczycieli, stabilnego prawa, realnej autonomii, samorządu zawodowego i rozwiązań odpowiadających na prawdziwe problemy uczniów. A polityka społeczna musi wreszcie dostrzec, że mężczyzna nie zaczyna istnieć dla państwa dopiero wtedy, gdy zostaje ojcem. Dużo ideologii. Dużo haseł. Mało odpowiedzi na realne problemy szkoły, nauczycieli i mężczyzn. Później napiszę o trasie Lewicy i ich pomysłach dotyczących demografii, pracy i spraw mężczyzn... Polecam. #walczsercem #mezczyzna #edukacja #edukacja #Polska #nauczyciele

Opublikowane dziś wyniki egzaminu ósmoklasisty znów pokazują trwałą lukę edukacyjną na niekorzyść chłopców. 📖 język polski - 9 punktów procentowych na niekorzyść chłopców ➗ matematyka - brak różnicy 🇬🇧 język angielski - 2 punkty procentowe na niekorzyść chłopców 🇩🇪 język niemiecki - 6 punktów procentowych na niekorzyść chłopców. To nie są tylko statystyki. To realny wpływ na rekrutację do szkół ponadpodstawowych. Przy takich średnich chłopiec zdający angielski uzyskuje przeciętnie około 3,75 punktu rekrutacyjnego mniej, a zdający niemiecki - około 4,95 punktu mniej. W wielu liceach i technikach właśnie tyle decyduje o przyjęciu. Chłopcy nie rekompensują tej straty matematyką - wynik obu płci jest identyczny. Tracą przede wszystkim przez wieloletnią lukę w kompetencjach językowych. Pisałem w tej sprawie interpelację do MEN. Ministerstwo w odpowiedzi przyznało, że od sierpnia 2025 roku zatrudnia eksperta zajmującego się wyrównywaniem szans edukacyjnych chłopców. Jednak zapowiadany pełnomocnik ds. edukacji chłopców nadal nie został formalnie powołany - nie ma go na oficjalnej liście pełnomocników ministra. Ekspert i rada to za mało. Potrzebny jest konkretny program, harmonogram, budżet i mierzalne cele. To nie jest walka chłopców z dziewczętami. To obowiązek państwa, by reagować, kiedy jedna grupa uczniów od lat rozpoczyna rekrutację z gorszej pozycji. MEN zna dane. Teraz czas przestać analizować problem i zacząć go rozwiązywać. #walczsercem #edukacja #posel #edukacja #szkolnictwo #chlopcy

Od września 2026 roku w polskim szkolnictwie branżowym wejdą w życie nowe podstawy programowe, wprowadzające nowoczesne kierunki kształcenia, takie jak technik cyberbezpieczeństwa, oraz wygaszające niektóre tradycyjne zawody, co ma na celu lepsze dostosowanie edukacji do potrzeb współczesnego rynku pracy. #Edukacja #SzkolnictwoBranżowe #NoweZawody

Nowe zawody, nowe kompetencje. Od września zmiany w szkolnictwie branżowym
Max Hübner Jun 15

Czarnek do Jagodzianów: "Gdzie te akademiki za 1zł? Gdzie nowe kierunki lekarskie? Gdzie więcej pieniędzy na naukę? Gdzie więcej pieniędzy na szkolnictwo? Są? Jak się czujecie WY, którzy staliście w kolejkach do północy, by zagłosować PRZECIW TYM, którzy te pieniądze DAWALI?" https://t.co/6IfvbrALWy #Edukacja #Zarządzanie #Polska

Tam, gdzie nauka jest niedofinansowana, państwo staje się słabsze. Nie zbudujemy silnej gospodarki, nowoczesnego przemysłu ani technologicznej niezależności bez poważnych inwestycji w badania, innowacje i szkolnictwo wyższe. Dziś polska nauka od lat zmaga się z niedoborem środków https://t.co/8Jj7z9k2sF #Nauka #Inwestycje #Edukacja #PL

Decyzja Żurka nie utrzyma się w sądzie administracyjnym! Waldemar Żurek działa bez podstawy prawnej i poza granicami prawa. Bał się własnego odwołania i uznał że złamie wszystkie reguły, odwołując mnie. Proszę o RT! Przede wszystkim Żurek nie miał do tego prawa, gdyż zgodnie z art. 439 ust. 7 ustawy - prawo o szkolnictwie wyższym procedurę odwołania rektora AWS reguluje wyłącznie ustawa o Służbie Więziennej Ponadto były sędzia Żurek naruszył zasady formalne : 1. Złamał zabezpieczenie udzielone przez Trybunał Konstytucyjny 2. Nie doręczył mi decyzji 3. Nie rozpoznał żadnego mojego wniosku dowodowego 4. Wydał decyzję o odwołaniu bez rozpatrzenia wniosków o wyłączenie 5. Nie zastosował się do wezwań WSA i NSA o przekazanie akt sprawy 6. Nie dopuścił do sprawy organizacji społecznych oraz związków zawodowych #prawo #sąd #szkolnictwo

Jaki problem z Banderą, historią Ukraińskiej Powstańczej Armii i decyzją Zełeńskiego o nazwaniu jednostki wojskowej mianem UPA, mają Polacy? Postanowiłem opowiedzieć tę historię dosyć szeroko i mam nadzieję, że automatyczne tłumaczenie tekstu, które mamy dzięki @elonmusk, pozwoli przeczytać go nie tylko Polakom ale również Ukraińcom, jak i być może użytkownikom innych języków. Zapraszam na dłuższy🧵 ZANIM DOSZŁO DO LUDOBÓJSTWA - lata 1918-1939 W 1918 roku, po 123 latach obcej okupacji, odrodziło się państwo polskie. Polacy zamieszkiwali wówczas, w zwartych lub rozproszonych grupach, na ogromnym obszarze Europy Wschodniej, obejmującym sporą część terytoriów dzisiejszej Ukrainy, Białorusi oraz Litwy, a nawet Łotwy. Po dziś dzień (2026) państwa te zamieszkują mniej lub bardziej liczne grupy Polaków, którzy żyją tam od setek lat. W latach 1918-1939 odrodzone państwo polskie zamieszkiwały liczne mniejszości narodowe. Wsród nich było około 10% Żydów i aż 14% Ukraińców. Polacy stanowili około 70% mieszkańców własnego państwa. Ukraiński nacjonalizm lat 1918-1939 wyrósł z klęski prób stworzenia własnego państwa po I wojnie światowej i wojny polsko-ukraińskiej o Małopolskę Wschodnią. Dla wielu ukraińskich działaczy porażka z lat 1918-1921 stała się dowodem, że zawiodły umiarkowanie, kompromis i parlamentarna polityka. W Galicji, na Wołyniu i innych regionach II RP zaczęło narastać przekonanie, że tylko zdyscyplinowany, elitarny i gotowy do przemocy ruch zdoła doprowadzić do niepodległości. Z tego klimatu wyrosły najpierw Ukraińska Organizacja Wojskowa, a potem, od 1929 roku, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Kluczowy wpływ na doktrynę polityczną wywarła doktryna Dmytra Doncowa, zwykle opisywana jako integralny nacjonalizm. Doncow odrzucał demokratyczny pluralizm i humanitaryzm, a w ich miejsce stawiał wolę, fanatyzm, ekspansję i przemoc polityczną. Szczególnie jaskrawe są sformułowania z jego pracy: „każda nowa idea jest nietolerancyjna”, wielka idea narodowa ma być „nieprzejednana, bezkompromisowa, fanatyczna i ‘amoralna’”, a naród lub wielka idea „musi przypisać ogromną rolę w życiu narodów przemocy”. Polsko-ukraiński konflikt na Kresach w latach 1918-1939 miał charakter zarazem narodowy, społeczny i państwowy. Zaczął się jako otwarta wojna o terytorium i władzę, zwłaszcza o Galicję Wschodnią i Lwów, a po ustaleniu granic przeszedł w długotrwały konflikt między państwem polskim a znaczną częścią ukraińskiej społeczności. Dla Polaków chodziło o utrzymanie integralności państwa i kontroli nad spornymi ziemiami; dla wielu Ukraińców było to doświadczenie przegranej państwowości, marginalizacji politycznej i presji asymilacyjnej. Napięcia wzmacniały spory o szkolnictwo, język, cerkiew, ziemię, administrację i reprezentację polityczną. Państwo polskie prowadziło wobec Ukraińców politykę czasami niespójną, chwilami twardą i represyjną, czego symbolem stała się pacyfikacja Małopolski Wschodniej w 1930 roku. Z drugiej strony radykalny, ukraiński nurt nacjonalistyczny odrzucał drogę legalną i świadomie eskalował przemoc. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów traktowała terror jako narzędzie wychowania narodu i destabilizacji państwa: chciała uderzać nie tylko w polskich urzędników, lecz także w Ukraińców skłonnych do kompromisu, by zniszczyć umiarkowane przywództwo i spolaryzować społeczeństwo. Tę logikę dobrze oddaje "Dekalog ukraińskiego nacjonalisty", autorstwa Stepana Łenkawskiego, ogłoszony w 1929 roku; jego kanoniczne brzmienie znamy też z późniejszej broszury Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Najbardziej jaskrawe punkty to: „Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz w walce o nie”, „Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmować wrogów twego narodu” oraz „Nie zawahasz się wykonać najniebezpieczniejszego czynu, kiedy tego wymaga dobro sprawy”. Ważnym tłem tego konfliktu były stosunki narodowościowe na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczpospolitej Polskiej. W województwie wołyńskim ludność ukraińska i ruska stanowiła około 68,4%, polska 16,6%, a żydowska według kryterium językowego około 9,9%. W województwie stanisławowskim było to odpowiednio 68,8%, 22,4% i 7,4%. W województwie tarnopolskim proporcje były bardziej wyrównane: około 49,3% ludności posługiwało się językiem polskim, 45,5% ukraińskim lub ruskim, a 4,9% jidysz lub hebrajskim. W województwie lwowskim jako całości przeważała ludność polskojęzyczna, około 57,7%, wobec 34,1% ukraińsko- i ruskojęzycznej oraz 7,5% jidysz i hebrajskiego (spis 1931). Równie istotny jest podział między miastem a wsią. Na wsi, zwłaszcza w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, silna była przewaga ludności ukraińskiej, natomiast najważniejsze miasta miały charakter mieszany, najczęściej polsko-żydowski z istotną, lecz mniejszą obecnością ukraińską. Lwów był miastem przede wszystkim polsko-żydowskim: w 1931 roku 63,48% mieszkańców podało język polski jako ojczysty, 24,12% jidysz lub hebrajski, a około 11% ukraiński lub ruski. W Stanisławowie (dzisiaj Iwano-Frankiwsk) według danych spisowych około 41,4% mieszkańców stanowili Żydzi, 37,2% Polacy i 18,6% Ukraińcy. W Tarnopolu ludność żydowska stanowiła 39,3% mieszkańców, podobnej wielkości społeczność tworzyli Polacy a mniej niż 20% - Ukraińcy i Rusini. Na Wołyniu także widoczna była różnica między prowincją a miastami: Łuck miał około 48,5% ludności żydowskiej, choć całe województwo było wyraźnie zdominowane przez ludność ukraińską z występującymi, często wyspowo, polskimi wsiami i dworami. Oczywiście, strona ukraińska będzie przytaczała w tym kontekście, w odpowiedzi, historyczny rachunek krzywd. Polsko-ukraińskie walki o Lwów w latach 1918-19, niektóre przejawy przymusowej polonizacji czy ograniczania ukraińskich aspiracji narodowych. Konflikt był oczywisty i nierozwiązywalny. Miliony Polaków oraz Ukraińców zamieszkiwały wspólnie olbrzymi obszar południowo-wschodniej Polski. Z drugiej strony warto podkreślić, że Ukraińcy zamieszkujący Polskę mieli i tak dużo więcej "szczęścia" niż ci, którzy pozostali po drugiej stronie granicy, w Związku Sowieckim. Ukraina sowiecka została bowiem poddana nie tylko komunizmowi, kolektywizacji i masowej eksterminacji elit, w tym cerkwi. Ukraina sowiecka została poddana olbrzymiemu planowemu ludobójstwu, hołodomorowi, który pochłonął miliony ofiar. Ukraińcy w Polsce w latach 1918-1939 nie mieli lekko i nikt rozsądny nie będzie temu przeczył. Niemniej, państwo polskie nigdy nie prowadziło ich zaplanowanej eksterminacji. Państwo polskie umożliwiało też, mimo ograniczeń, funkcjonowanie wielu ukraińskich szkół, organizacji, instytucji. Mimo to, już na wiele lat przed wybuchem II wojny światowej, Polska musiała zmierzyć się z zaplanowaną i systematycznie organizowaną, ukraińską działalnością terrorystyczną. W II Rzeczypospolitej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów prowadziła działalność terrorystyczną i sabotażową. Jej członkowie organizowali podpalenia, napady na banki, poczty i ambulanse pocztowe, a także zamachy na przedstawicieli państwa polskiego oraz na Ukraińców uznanych za zdrajców lub ugodowców. Do najbardziej znanych należały zabójstwa Tadeusza Hołówki w 1931 roku, Iwana Babija i ministra Bronisława Pierackiego w 1934 roku; planowano też zamach na wojewodę Henryka Józewskiego. Celem tych akcji było jednocześnie osłabienie Polski, radykalizacja własnego społeczeństwa i pokazanie, że legalna polityka ukraińska jest bezsilna. Warto to podkreślić - poseł Tadeusz Hołówko był jednym z najważniejszych polskich rzeczników porozumienia polsko-ukraińskiego i właśnie dlatego stał się dla Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów celem szczególnie niewygodnym. Został zamordowany 29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu. Minister Bronisław Pieracki, zamordowany 15 czerwca 1934 roku, również nie był wyłącznie symbolem represji; zamach na ministra miał także storpedować możliwość porozumienia z umiarkowaną częścią społeczeństwa ukraińskiego. Z kolei po stronie ukraińskiej wyjątkowo wymowne było zabójstwo Iwana Babija, dyrektora ukraińskiego gimnazjum we Lwowie, krytyka skrajnego nacjonalizmu i człowieka związanego z legalną, umiarkowaną działalnością społeczną. Został zamordowany w 1934 roku. To pokazuje bardzo jasno, że terror Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów był wymierzony nie tylko w Polaków, ale także w samych Ukraińców, jeśli tylko uznano ich za przeszkodę dla rewolucyjnej linii ruchu. W tym samym kontekście trzeba wspomnieć o procesie Stepana Bandery. Jako przywódca krajowych struktur Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów należał on do głównych organizatorów akcji terrorystycznych. W procesie dotyczącym zabójstwa Bronisława Pierackiego, toczącym się w Warszawie od 18 listopada 1935 roku do 13 stycznia 1936 roku, Bandera został skazany na karę śmierci, zamienioną następnie na dożywotnie więzienie. Sam proces miał duże znaczenie polityczne, bo ujawnił skalę konspiracji, jej strukturę i rolę Bandery w kierowaniu terrorem. Do 1939 roku ukraiński nacjonalizm w jego radykalnej, ounowskiej postaci był już więc nie tylko ideą niepodległościową, ale także rewolucyjną doktryną politycznej przemocy. Łączył pogardę dla kompromisu, etos fanatycznego poświęcenia i akceptację terroru jako narzędzia dziejowego działania. To właśnie ten splot idei Doncowa, dekalogu Łenkawskiego i praktyki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów ukształtował najbardziej skrajną postać ukraińskiego nacjonalizmu u schyłku II Rzeczypospolitej. <Mychajło Kołodziński pisał np. w ukończonej w 1938 r. "Wojennej doktrynie ukraińskich nacjonalistów", że podczas powstania nacjonalistycznego nadarzy się okazja, aby „wymieść do ostatniej nogi element polski na ziemiach zachodnioukraińskich”. Polacy stawiający opór mieli zostać zniszczeni w walce, a pozostali sterroryzowani i wypędzeni za Wisłę. Kołodziński na tym nie poprzestawał. Oprócz fizycznej eliminacji wrogiej ludności, apelował o niszczenie śladów wrogiego panowania, które ucieleśniał obraz „polskiego dworu”> 1/4 #Ukraina #Historia #Polska