On the new propaganda poster in Tehran, the Iranian regime mocks American President Donald Trump, who is depicted underwater trying to catch a dollar, while the poster references the iconic album cover by Nirvana and spreads the message that Trump's position in the region is critical as he faces increasing pressure from the USA. (translated)
📍Wiceszef MON @CTomczyk w „Newsie Michalskiego” ujawnia, że Kancelaria Prezydenta ukrywa, ile kosztowało świętowanie rocznicy zaprzysiężenia @NawrockiKn przed Pałacem Prezydenckim. Powód ukrywania informacji: wysłanie pytań ze skrzynki poselskiej i nazwanie wydarzenia „wiecem partyjnym Nawrockiego”. Więcej w programie w @tvn24plus. https://t.co/fa7QJAO9gZ #Polska #Wydarzenia #Polityka
Kochani! W ramach kontroli poselskiej poprosiłem Szpital Południowy o dokumenty na temat tego, jak kradł Kacprzyk. Pomóżcie proszę przygotować uzasadnienie, czemu to ważne 😉 https://t.co/aD5x5E6Zzm #Polityka #Transparentność #Społeczeństwo
Prezydent Karol Nawrocki właśnie ogłosił, że nie podpisał ustawy "Lex Szarlatan" i skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego❗ Jako Konfederacja głosowaliśmy przeciwko tej ustawie a przewodniczący naszego Klubu Poselskiego, @placzekgrzegorz, wystosował pismo do Prezydenta z prośbą o odrzucenie tej ustawy! 👇 "Nie kwestionuję potrzeby ścigania oszustów, którzy świadomie wprowadzają pacjentów w błąd lub narażają ich zdrowie i życie. Takie działania powinny być surowo karane. Problem polega na tym, że uchwalona ustawa idzie znacznie dalej. Pod hasłem walki z pseudomedycyną tworzy system, który może prowadzić do arbitralnego ograniczania wolności słowa, działalności gospodarczej i debaty naukowej. ➡️ Po pierwsze, najważniejsze pojęcia w ustawie są nieprecyzyjne. O odpowiedzialności obywatela mają decydować takie określenia jak „aktualna wiedza medyczna”, „nieprawdziwa informacja”, „wprowadzanie w błąd” czy „praktyka zagrażająca zdrowiu”. Ustawa nie wskazuje jednak jasno, kto, według jakich źródeł i na jaki dzień będzie ustalał, co stanowi obowiązującą wiedzę medyczną. Nauka rozwija się poprzez spór, badania i podważanie dotychczasowych poglądów, a nie poprzez urzędowe ogłaszanie jednej niepodważalnej prawdy - zwłaszcza tej narzucanej przez skorumpowaną Big Pharmę. ➡️ Po drugie, ogromne kompetencje zostają skupione w rękach jednego organu - Rzecznika Praw Pacjenta. To groźne! Ten sam organ będzie prowadził postępowanie, oceniał materiał, interpretował wiedzę medyczną, wydawał decyzję, publikował ostrzeżenia, prowadził rejestr, ingerował w działanie stron internetowych i nakładał kary. Nie przewidziano obowiązkowej opinii niezależnego zespołu ekspertów ani uprzedniej kontroli sądu przed zastosowaniem najbardziej dotkliwych środków. ➡️ Po trzecie, ustawa pozwala na publiczne napiętnowanie człowieka lub firmy jeszcze przed prawomocnym zakończeniem sprawy. To chore! Już sam komunikat urzędowy o podejrzeniu prowadzenia działalności pseudomedycznej może oznaczać utratę klientów, reputacji i źródła utrzymania. Nawet późniejsze zwycięstwo przed sądem może już nie naprawić wyrządzonych szkód. ➡️ Po czwarte, Rzecznik będzie mógł doprowadzić do przekierowania domeny internetowej na stronę zawierającą urzędowe ostrzeżenie. W praktyce jest to administracyjna blokada dostępu do treści, stosowana bez wcześniejszego rozstrzygnięcia niezależnego sądu. Tak nie działa państwo demokratyczne. ➡️ Po piąte, ustawa przewiduje kary sięgające miliona złotych, możliwość ich wielokrotnego nakładania oraz dodatkowe kary za nieprzekazanie dokumentów. Dla małego przedsiębiorcy lub osoby fizycznej może to oznaczać ekonomiczne unicestwienie jeszcze przed zakończeniem kontroli sądowej. ➡️ Po szóste, przepisy mogą wywołać efekt mrożący. Lekarze, naukowcy, dziennikarze, dietetycy, terapeuci, pacjenci i twórcy internetowi mogą rezygnować z wypowiadania się o działaniach niepożądanych, metodach leczenia, suplementacji czy błędach systemu nie dlatego, że kłamią, lecz dlatego, że nie będą w stanie przewidzieć, jak ich słowa oceni urzędnik. Big Pharma zaciera ręce. ➡️ Po siódme, państwo już dziś posiada narzędzia do ścigania realnych oszustw i zagrożeń. Kodeks karny pozwala karać za oszustwo, narażenie człowieka na utratę życia lub zdrowia, spowodowanie uszczerbku, nieumyślne spowodowanie śmierci czy sprowadzenie zagrożenia dla wielu osób. Problemem nie jest więc brak prawa, lecz jego nieskuteczne stosowanie. Nie potrzebujemy nowego administracyjnego systemu nadzorowania wypowiedzi i poglądów dotyczących zdrowia. Państwo powinno ścigać oszustów, a nie ustanawiać urzędowy - często pod naciskiem lobbystów - monopol na prawdę naukową. Dlatego zwracam się do Prezydenta RP o skorzystanie z prawa weta i przekazanie ustawy Sejmowi do ponownego rozpatrzenia. Weto wobec „Lex Szarlatan” będzie działaniem w obronie wolności słowa, prawa do sądu, zasady określoności prawa, wolności działalności gospodarczej i konstytucyjnej zasady proporcjonalności. Posłowie Konfederacji od początku stanowczo sprzeciwiali się projektowi ustawy i głosowali „PRZECIW”. Byłem jednym z nich." #LexSzarlatan #WolnośćSłowa #Konfederacja
Wczoraj podczas kontroli poselskiej w Ministerstwie Cyfryzacji nie przedstawiono mi ani jednego dokumentu dotyczącego państwowego eDziennika. Ani harmonogramu prac. Ani zlecenia prac. Ani decyzji, polecenia czy dokumentu formalnie rozpoczynającego projekt. Ani raportów z testów. Ani zestawienia dotychczasowych wydatków i szczegółowej kalkulacji kosztów. Ani notatek ze spotkań międzyresortowych. Nic. Zero. Nie usłyszałem, że tych dokumentów nie ma. Przeciwnie, zapewniano mnie, że istnieją. Ministerstwo nie było jednak w stanie okazać żadnego z nich. Ostatecznie zostałem z pracownicami Centralnego Ośrodka Informatyki, z którymi przejrzałem obecną wersję systemu. System istnieje. To dobra wiadomość. Logowanie działa. Według ustnych informacji przeprowadzono również testy spójności. Bez dokumentów nie można jednak sprawdzić, co dokładnie przetestowano, według jakich kryteriów i z jakim wynikiem. Dobrą wiadomością jest również sposób uwierzytelniania. Logowanie ma odbywać się za pośrednictwem publicznego systemu identyfikacji elektronicznej, między innymi przez mObywatel, profil zaufany, bankowość elektroniczną lub e-dowód. Na tę chwilę pominę ocenę tego sposobu - są za to przeciw. Według ustnych zapewnień dane dziennika mają być przechowywane w odrębnym systemie, na infrastrukturze znajdującej się w Polsce, a nie w aplikacji mobywatel czy SIO. Podstawowe dane uczniów i nauczycieli mają być natomiast pobierane z SIO. I tu zaczynają się złe wiadomości. Pokazana mi wersja jest daleka nawet od podstawowej użyteczności. • Nie ma modułu zastępstw. Nauczyciel prowadzący zastępstwo nie będzie mógł w zwykły sposób przejąć oddziału i udokumentować przeprowadzonych zajęć. • Nie ma podstawowych statystyk dla nauczyciela. • Nie ma importu ani eksportu danych, np. z planu lekcji czy do arkuszy ocen. • Nie można drukować materiałów na zebranie z rodzicami ani świadectw. • Nie zweryfikowano zgodności użytego nazewnictwa z rozporządzeniem. • Nie sprawdzono nawet, czy system obejmuje wszystkie dane wymagane przez rozporządzenie. Nie przedstawiono również kolejności ani priorytetów testowania poszczególnych funkcjonalności. System nie jest gotowy dla szkół prowadzących kształcenie zawodowe. Przyznali to sami pracownicy. Obecna wersja obejmuje jedynie dziennik lekcyjny. Nie przygotowano elektronicznych odpowiedników innych dzienników prowadzonych w szkołach, przedszkolach i placówkach. Ich stworzenie odłożono na kolejne lata. Jest także poważne wąskie gardło. Podstawowe dane uczniów i nauczycieli mają być pobierane z SIO. Szkoły uzupełniają te dane we wrześniu, ale nie na samym początku roku szkolnego. Jeżeli działanie eDziennika zależy od pełnego zasilenia danymi z SIO, istnieje ryzyko, że przez pierwsze dni lub tygodnie szkoła nie będzie mogła w pełni dokumentować realizowanych zajęć. A to już błąd twardy. To wymaga przetestowania. Tymczasem pilotaż ma ruszyć dopiero 22 września, więc krytyczny moment uruchamiania systemu na początku roku szkolnego w ogóle nie zostanie sprawdzony. Nie przewidziano również audytu sprzętu w szkołach uczestniczących w pilotażu, wsparcia technicznego na miejscu ani źródeł finansowania potrzebnej infrastruktury, w tym zabezpieczeń sprzętowych. Ma być jedynie helpdesk. I teraz sedno. Wybrane przez MEN szkoły mają korzystać z niepełnej wersji systemu i mówić jego twórcom, czego jeszcze brakuje. Dopiero w trakcie mają być dodawane kolejne funkcje. To nie jest pilotaż gotowego produktu. To są konsultacje i testy rozwojowe prowadzone na żywym organizmie szkoły. Bez dodatkowego wynagrodzenia dla nauczycieli, obok ich normalnych obowiązków i równoległego prowadzenia dokumentacji. Obecny rządowy eDziennik jest wersją demonstracyjną, która w ciągu roku ma stać się produktem końcowym, który nie przejdzie później pilotażu. To błąd w sztuce. 1/2 #edukacja #cyfryzacja #systemy
🚨Najmłodszy poseł polskiego Sejmu, Adam Gomoła, znalazł się w centrum kolejnego skandalu finansowego. Z publicznych środków na prowadzenie biura poselskiego wypłacano 40 tysięcy złotych rocznie na wynajem samochodu od spółki powiązanej z jego życiową partnerką, Barbarą Łabędzką. Niezapowiedziana kontrola Kancelarii Sejmu ujawniła, że w biurze brakowało zarówno wymaganych umów, jak i faktur potwierdzających koszty. Po wcześniejszej aferze taśmowej dotyczącej handlu miejscami na listach wyborczych oraz wpłatach od rodziny polityk Polski 2050 po raz kolejny staje w obliczu pytań o transparentność. Materiał przygotował @wdparol. #Polska #Transparentność #Skandal
Sprawa Lucyny P. To zadziwiające, że pomimo ogromnych nacisków wyborców koalicji 15X w kwestii rozliczania pisowskiego złodziejstwa, wiele sukcesów prokuratury pozostaje bez echa. Kilka dni temu Sąd Okręgowy w Przemyślu wydał nieprawomocny wyrok na Lucynę P., byłą wicewojewodę podkarpacką. Niewiele jest o tym w mediach tzw. głównego nurtu. Jako Lucyna P. pojawiła się w mediach na początku lutego 2024. To wtedy Prokuratura przedstawiła jej 10 zarzutów. Chodziło o przywłaszczeniem pieniędzy w kwocie ok. 700 tys. zł, a także o składanie fałszywych oświadczeń majątkowych oraz posługiwanie się nierzetelnymi dokumentami przy ubieganiu się o dofinansowanie. Wtedy Lucyna P. nie przyznała się do zarzutów. Zastosowano wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze: 30 tys. zł poręczenia majątkowego, dozór policji i zakaz kontaktowania się ze świadkami. 14 sierpnia 2026 Sąd Okręgowy w Przemyślu skazał ją na: 2 lata pozbawienia wolności, 30 tys. zł grzywny, obowiązek naprawienia szkody w wysokości 35 tys. zł na rzecz jednej z pokrzywdzonych instytucji, 5-letni zakaz zajmowania stanowisk związanych z zarządzaniem lub nadzorem w fundacjach, stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. W tej samej sprawie skazany został również jej mąż, Lech P., który otrzymał karę grzywny za jeden zarzut dotyczący wspólnego działania z żoną. Poniżej syntetyczna informacja na temat 10 zarzutów: 1) 2014–2020 przywłaszczenie ok. 680 tys. zł ze środków stowarzyszenia i przedszkola. Według prokuratury Lucyna P., wykorzystując uprawnienia do dysponowania rachunkami Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej oraz przedszkola „Mały Nazaret”, przywłaszczyła łącznie około 680 tys. zł. Pieniądze miały zostać wydane na cele prywatne, niezwiązane z działalnością tych instytucji. Prokuratura nie ujawniała szczegółowo, na co dokładnie zostały przeznaczone wypłaty. Media pisały jedynie o „celach prywatnych”. 2) W maju 2016 Lucyna P. wystąpiła w SKOK o pożyczkę w wysokości 18,5 tys. zł. We wniosku nie wykazała zobowiązań wobec innych instytucji finansowych. To był jeden z zarzutów dotyczących podawania nieprawdziwych informacji przy ubieganiu się o finansowanie. 3) Kwiecień 2017 - nieprawdziwe oświadczenie majątkowe jako przewodnicząca Rady Miejskiej w Przemyślu 4) 2017–2019 - nierzetelne dokumenty przy uzyskaniu 175 tys. zł dofinansowania dla przedszkola. To drugi duży wątek finansowy. Jako prezes Stowarzyszenia Rodzin Katolickich, Lucyna P. miała – według prokuratury – złożyć nierzetelne dokumenty/oświadczenia w celu uzyskania 175 tys. zł publicznego dofinansowania na działalność przedszkola. 5) Grudzień 2017 - wniosek o kredyt ~107 tys. zł z niepełną informacją o zobowiązaniach (kredytu nie otrzymała). 6) 2018 - nieprawdziwe oświadczenie majątkowe – zawyżenie oszczędności. 7) Listopad 2018 - nierzetelne zaświadczenie przy kolejnym wniosku kredytowym – zaniżenie liczby kredytów. 8) 2019 - nieprawdziwe/zatajające informacje oświadczenie majątkowe. 9 i 10) 2020 - nieprawdziwe oświadczenia majątkowe. Przed lutym 2024 sporo było w lokalnych mediach o Lucynie Podhalicz. Urodziła się 25 listopada 1965 w Nowej Sarzynie, studiowała na Uniwersytecie Rzeszowskim. Została działaczką PiS i jednocześnie dyrektorką biura poselskiego Marka Kuchcińskiego. W latach 2006-2010 i 2014-2018 była wybierana z list PiS na radną w Przemyślu. W drugiej kadencji była nawet wiceprzewodniczącą i przewodniczącą rady miejskiej. W latach 2012-2013 pracowała jako dyrektorka Niepublicznego Przedszkola "Mały Nazaret", założonego przez Stowarzyszenie Rodzin Katolickich Archidiecezji Przemyskiej. Była w zarządzie tego stowarzyszenia od 2011 do 2021, przy tym przez ostatni rok jako prezes zarządu głównego. Obejmowała kolejne funkcje stanowiące z reguły nagrodę za polityczną aktywność. Była dyrektorem Obwodu Lecznictwa Kolejowego SP ZOZ w Przemyślu, zastępcą dyrektora ds. organizacji lecznictwa otwartego i rozwoju Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu. W lutym 2018 objęła stanowisko wicewojewody podkarpackiego. Gdy w 2019 Ewa Leniart została wybrana do Sejmu, Lucyna Podhalicz przejęła na krótko obowiązki wojewody. Wykonywała je do stycznia 2020, gdy Ewa Leniart wróciła na stanowisko wojewody. W tym samym miesiącu Lucyna Podhalicz odeszła ze stanowiska wicewojewody. W czerwcu 2020 została wiceprezesem zarządu spółki PGNiG Technologie z siedzibą w Krośnie. Uchwałą z 2 grudnia 2022 została odwołana z funkcji. Po kilku miesiącach 26 kwietnia 2023 wykreślono ją z KRS. Mogło mieć to związek z toczącym się śledztwem. W powszechnie dostępnych źródłach nie ma informacji czym zajmowała się po odwołaniu z zarządu PGNiG Technologie. W sprawie Lucyny P. w zasadzie nie chodzi o typową złodziejską aferę PiS, lecz o złodziejską działalność prominentnej działaczki PiS. Jej koledzy z PiS milczą. Pewnie mają nadzieję, że sprawa zostanie zapomniana, a w razie czego postarają się o jakieś ułaskawienie. autor: @GasewiczJarek dla @AkademiaPrawdy źródła: PAP, Wyborcza, Polskie Radio Rzeszów, Rzeszów News, Kurier Rzeszowski ilustracja: Lucyna Podhalicz - Wikimedia commons #LucynaP #Polska #Korupcja
A to ciekawe... Prokuratura Krajowa skierowała do Parlamentu Europejskiego trzeci wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi 🤔 I zanim zacznie się opowieść o politycznej zemście ze strony polityków prawicy, warto przeczytać, czego ten wniosek właściwie dotyczy. Według prokuratury Daniel Obajtek miał nie wykazać w rozliczeniach za 2020 r. przychodu z nieodpłatnych świadczeń w łscznej wysokości 3 030 879 zł. Zastanawiający jest jednak nie sam rozmiar potencjalnego uszczuplenia podatkowego, tylko sposób, w jaki ten przychód miał powstać 🙂 Obajtek był właścicielem zabytkowego dworu w gminie Choczewo. W 2018 r. nieruchomość została nieodpłatnie użyczona Fundacji Pomocy i Więzi Polskiej "Kresy RP". Zgodnie z umową fundacja miała na własny koszt wyremontować i zmodernizować dwór. W latach 2018–2019 wydała na remont co najmniej 3 005 829 zł. Następnie w kwietniu 2020 r. umowę rozwiązano za porozumieniem stron, a nieruchomość pozostała własnością Daniela Obajtka już z wykonanym, wartym około 3 mln zł remontem 🤷♂️ Prokuratura uznaje, że w tym momencie powstał po jego stronie przychód odpowiadający wartości nakładów poniesionych przez fundację. Warto przy tym odnotować jeszcze jeden element, choć nie przesądza on o odpowiedzialności podatkowej Obajtka. Ówczesny prezes fundacji, Artur Kondrat, miał udokumentowane kontakty ze środowiskiem PiS. Kierowane przez niego organizacje współpracowały wcześniej z lokalnymi strukturami tej partii i biurem poselskim polityka PiS, a sam Kondrat pozostawał w bezpośrednim kontakcie z Obajtkiem w sprawie tej nieruchomości 🤷♂️ Do tego dochodzi jeszcze niewykazany – według prokuratury – przychód związany z finansowaniem przez ORLEN kosztów opieki medycznej. Według wyliczeń śledczych chodzi o 968 351 zł zaniżonego PIT oraz 121 044 zł daniny solidarnościowej. I tutaj moje bardzo ważne zastrzeżenie. To nadal jest podejrzenie prokuratury, a nie wyrok. Wniosek o uchylenie immunitetu nie przesądza ani winy, ani nawet tego, czy przedstawiona kwalifikacja podatkowa ostatecznie się utrzyma. Ja nie feruję wyroków. Ale warto też nie odwracać kolejności. Najpierw mamy konkretne ustalenia dotyczące konkretnej nieruchomości, konkretnego remontu, konkretnych deklaracji i konkretnych kwot. Dopiero później można rozmawiać o polityce, panowie politycy... Bo znowu: samo powtarzanie przez was słowa " represje, ataki” nie sprawi, że trzy miliony wydane przez fundację na cudzą prywatną nieruchomość przestaną istnieć 🫣 Źródło – komunikat Prokuratury Krajowej: https://t.co/Y3nrKv0CBA #Polska #Polityka #Prawo
MP Adam Gomoła from Poland 2050 has found himself in trouble after documents were revealed showing that he rented a car from a company linked to his fiancée, raising doubts about the transparency of spending public funds amounting to around 40,000 zlotys allocated for the parliamentary office, as well as raising questions about a potential conflict of interest. (translated)
37 000 zł z publicznej kasy na wynajem "poselski" od narzeczonej - NO LUDZIE KOCHANI. Gomoła robił wałki w trakcie kampanii i ktoś by pomyślał, że nauczony drugi raz nie zrobi podobnego krętactwa, a tu proszę, gość auto za publiczną kasę wynajmuje od narzeczonej. Jeszcze niech biuro poselskie otworzy w Jej mieszkaniu 🤡 Gratuluję dla całej @PL_2050, że takiego gościa wpierw wprowadzili, a potem znów przyjęli do partii. PS. Gomola przyznał, że wszystko się zgadza i w ten sposób wynajmuje auto, ale „kancelaria sejmu nie miała zastrzeżeń” #polityka #transparencja #finansepubliczne
Samozřejmě je prezident Pavel výjimečně důležitý v obraně demokracie před populofašistickým nebezpečím. Dnes však však přináší pro zemi ještě důležitější optimistické poselství. Je srdečně vítán na koncertech i náměstích. Ještě jsme se neposrali. Ještě jsme si udrželi naději. #demokracie #optimismus #prezidentPavel
Mavis Staples, a legend of black music and a civil rights activist, performed at the Krásný ztráty festival in Všetice, where she celebrated the 80th birthday of Czech singer Michal Prokop and delivered a powerful message about freedom and determination, once again demonstrating that her music continues to resonate with important social issues. (translated)

❌ TO JEST NIENORMALNE! Otrzymałem odpowiedź na moją interwencję poselską skierowaną do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego (sygn. 2026/IW267). Z przekazanych mi danych wynika, że spośród zagranicznych studentów przyjętych na pierwszy rok studiów w Polsce w roku akademickim 2022/2023 zadziwiająco duża część już w trakcie tego pierwszego roku zakończyła swoją „przygodę edukacyjną” - kończąc lub przerywając naukę. Czy to możliwe, że polskie uczelnie były - i nadal są - wykorzystywane przez część „zagranicznych studentów” nie do studiowania w naszym kraju, lecz jako sposób na uzyskanie możliwości legalnego wjazdu i pobytu w Polsce? To pytanie jest zasadne, ponieważ dla cudzoziemca spoza UE przyjęcie na studia w Polsce może otworzyć konkretną ścieżkę legalnego wjazdu i pobytu w naszym kraju. A liczby wyrywają z butów. Oto kilka przykładów pokazujących, jaki odsetek zagranicznych studentów przyjętych na pierwszy rok studiów w Polsce - z podziałem na kraj pochodzenia i kierunek - w roku akademickim 2022/2023 już pod koniec tego samego roku akademickiego NIE KONTYNUOWAŁ nauki: 🇸🇾Syria 100% - Zarządzanie i inżynieria 🇳🇬Nigeria 92% - English in Public Communication 🇺🇦Ukraina 80% - Handel międzynarodowy 🇿🇼Zimbabwe 100% - Bezpieczeństwo wewnętrzne 🇧🇾Białoruś 50% - Filologia 🇪🇹Etiopia 59% - Zarządzanie 🇵🇭Filipiny 51% - Zarządzanie 🇬🇭Ghana 78% - Ekonomia i handel rolno-spożywczy 🇮🇶Irak 75% - Zarządzanie 🇾🇪Jemen 84% - Zarządzanie 🇰🇬Kirgistan 64% - Stosunki międzynarodowe 🇳🇵Nepal 81% - Zarządzanie 🇹🇷Turcja 78% - Filologia. Oczywiście - ktoś mógł ostatecznie nie dojechać, ktoś mógł ostatecznie zrezygnować, ktoś mógł zabłądzić... Jednak przy takiej skali zjawiska nasuwa się fundamentalne pytanie: ilu spośród tych cudzoziemców faktycznie przyjechało do Polski dzięki przyjęciu na studia, gdzie dziś znajdują się byli „studenci” i ilu z nich nadal przebywa w Polsce? Obawiam się, że odpowiedź jest zaskakująco prosta: nikt tego nie wie. Jesteśmy państwem z kartonu - państwem, którego bramy otworzyliśmy patologicznie szeroko. #Edukacja #ZagraniczniStudenci #Polska
Pani minister @hennigkloska, apeluję aby wycofała się Pani ze szkodliwej i seksistowskiej narracji dotyczącej obowiązków domowych w nawiązaniu odzyskiwania kaucji za butelki czy puszki. Projekt poselski, fakt - daleko idący, bo zamiast naprawy systemu chce go likwidować, nie dotyczy wynoszenia skarpetek (wczorajsza wypowiedź) czy brudnych naczyń (dzisiejsza wypowiedź) - aż strach co jutro będzie. Dotyczy on jednak problemów zgłaszanych w biurach poselskich - stąd projekt zmian. Dyskusję nad tworzonym prawem i jego zmianą należy prowadzić, również w mediach, merytorycznie i z szacunkiem do Polaków. #Polska #Prawo #Seksizm
Danish Prime Minister Mette Frederiksen and Italian Prime Minister Giorgia Meloni agreed in a joint message on the necessity of a stricter migration policy and are collaborating to ensure the security of Europe, responding to the growing tensions and problems associated with uncontrolled migration between Italy and Spain. (translated)

After the Virtual Poland revealed a scandal regarding irregularities in granting flood assistance, Mariusz Błaszczak from PiS announced that he would submit a request to the Central Anticorruption Bureau (CBA) and conduct a parliamentary inquiry at the Karkonosze Regional Development Agency, pointing to the pathology in distributing millions of zlotys to individuals connected with the Civic Coalition. (translated)
Wspólnie z @MarzenaMachalek i @jciesz od samego rana działamy na rzecz poszkodowanych w kolejnej aferze PO. Miliony złotych z pomocy dla powodzian trafiły do osób powiązanych z lokalnymi działaczami Platformy Obywatelskiej, podczas gdy prawdziwi poszkodowani wciąż czekają na pomoc. Dlatego jako @RozwojPlus działamy: ⚠️ ruszamy z kontrolą poselską w Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i samorządach; ⚠️ prześwietlimy ponad 9 000 wniosków o pomoc i dokumenty, na podstawie których wypłacano publiczne pieniądze; ⚠️ wszystkie ustalenia będziemy przedstawiać opinii publicznej; ⚠️ uruchomiliśmy specjalną stronę https://t.co/MgVOvAbjTW - miejsce, gdzie można anonimowo zgłaszać nieprawidłowości związane z pomocą po powodzi; ⚠️ każdy wiarygodny sygnał zostanie sprawdzony, a sprawy wymagające reakcji odpowiednich instytucji nie zostaną zamiecione pod dywan. Kiedy ludzie w Stroniu Śląskim czy Lądku-Zdroju wciąż mieszkają w urągających warunkach i czekają na wsparcie, partyjne elity i lokalni działacze Platformy Obywatelskiej pasą się na ludzkim nieszczęściu dostając miliony na pęknięte kafelki czy wymyte fugi. To hańba i patologia, na którą nie pozwolimy. Czas osuszyć to platformerskie bagno! #PomocDlaPowodzian #KontrolaPolityczna #Przejrzystość
Influencer and presenter Patrice Aminati (31) shares a touching message on Instagram about her battle with incurable black skin cancer, focusing on spending as much time as possible with her little daughter while trying to stay strong and balanced even in difficult times. (translated)
Prezes Orlenu zaprzeczył, że Polska sprzedaje paliwo Ukrainie po 3 zł. Kontrola poselska wykazała, że Ukraina w ogóle nie płaci Orlenowi za paliwo od 2025 r. Rządzą nami zdrajcy, głupcy i złodzieje! Odwołanie tych zdrajców to za mało! Trzeba ich przykładnie ukarać! https://t.co/B3rfq2Ju6M #Polska #Orlen #Ukraina
@TomczakIrena Fake. Żadna kontrola poselska tego nie wykazała bo to bzdura. Dariuszu przestań rozsiewać rosyjski bełkot #fakenews #polityka #dezinformacja