WRLD

Search

#Etos
A
AD 9h

The websites of Gall & Gall and Etos have been available again since Sunday evening after a week of downtime due to a cyber incident at parent company Ahold Delhaize, which also affected Albert Heijn. #Cyberaanval #AholdDelhaize #GallEnGall (translated)

www.ad.nl
Na AH ook websites Gall & Gall en Etos weer in de lucht
1823
A
AD 9h

The websites of Gall & Gall and Etos have been accessible to customers again since Sunday evening after a cyber incident that affected the parent company Ahold Delhaize. #cyberaanval #GallEnGall #Etos (translated)

www.ad.nl
In navolging van Albert Heijn zijn ook websites van Gall & Gall en Etos weer in de lucht na cyberincident
1849
A
AD 7d

Ahold Delhaize is experiencing a major IT failure following a cyber incident, during which the websites, apps, and customer service of Albert Heijn, Etos, and Gall & Gall are temporarily unavailable, while the supermarket chain emphasizes the protection of customer data. #AholdDelhaize #cybersecurity #databescherming (translated)

www.ad.nl
Techredacteur Jelmer Luimstra over cyberincident Ahold: ‘Saillant dat ze het meteen over klantgegevens hebben’
2838
D
de Volkskrant 7d

Albert Heijn and Etos have been experiencing serious problems since Sunday afternoon due to an IT incident, resulting in their websites, apps, and customer service being unavailable, although the physical stores remain open. #ITincident #AlbertHeijn #cyberveiligheid (translated)

www.volkskrant.nl
Albert Heijn en Etos getroffen door IT-incident, website en app uit de lucht
2840
T
Telegraaf 7d

Albert Heijn, Etos, and Gall & Gall are experiencing an IT incident, making it impossible to have online ordered groceries delivered. #blockchain #security #onlineattacks (translated)

www.telegraaf.nl
Albert Heijn, Etos en Gall & Gall getroffen door ’IT-incident’: geen bezorging online bestelde boodschappen
2499
A
AD 7d

Albert Heijn, Etos, and Gall & Gall have been experiencing a major IT outage since Sunday, causing their websites, apps, and customer service to be unavailable, leading to outdated pricing information and a drop in the stock price of parent company Ahold Delhaize. #AlbertHeijn #ITstoring #AholdDelhaize (translated)

www.ad.nl
Grote ‘IT-sto­ring’ bij AH, Etos en Gall & Gall: prijzen van vorige week zichtbaar in schappen, beurskoers daalt meteen
2840
A
AD 7d

Albert Heijn, Etos, and Gall & Gall have been experiencing a major IT failure since Sunday, causing systems to be temporarily shut down, resulting in the website, app, and customer service being unavailable, and online orders cannot be delivered, while the price tags on the shelves still display prices from the previous week. #AlbertHeijn #ITstoring #AholdDelhaize (translated)

www.ad.nl
Grote ‘IT-storing’ bij AH, Etos en Gall & Gall: prijzen van vorige week zichtbaar in schappen en geen bezorging
2840
A
AD 7d

Albert Heijn, Etos, and Gall & Gall are experiencing a major IT outage, causing their websites, apps, and customer service to be temporarily unavailable, and incorrect prices are appearing on shelf labels, while the stores remain open. #AlbertHeijn #ITstoring #prijzen (translated)

www.ad.nl
Albert Heijn kampt met grote IT-storing, foute prijzen zichtbaar op kaartjes in de schappen
2840
T
Telegraaf 7d

Due to an IT incident, the websites and apps of Albert Heijn, Etos, and Gall & Gall are temporarily unavailable, which means that delivery of online ordered groceries is not possible. #Cookies #Beveiliging #OnlineVeiligheid (translated)

www.telegraaf.nl
Sites, apps en klantenservice Albert Heijn, Etos en Gall & Gall niet beschikbaar door ’IT-incident’: geen bezorging online bestelde boodschappen
2613
Vratislav Dostál 1w

According to Vratislav Dostál, a fundamental problem is Babiš's limited coalition potential. According to Vratislav Dostál, the original ethos of the party is being exhausted, and pretending to be an alternative at forty-five no longer feels the same as it did at twenty-five. #volby2026 #AndrejBabiš #Českápolitika (translated)

Ostrá povolební debata: Babiš nepatří do této doby, vyčerpaní Piráti a Motoristé jako noví křupani
video.aktualne.cz
2958
M
Magda Trzaskowska 3w

Są tutaj osoby, które głosowały na tę koalicję, może nawet takie, które nadal ją popierają. Co wami kieruje? Czy wy naprawdę lubicie jak się was poniża, okrada i z was kpi? Może lubicie widzieć @MartaCienkowska za 150 tys. Waszych podatków na wybiegu? A może lubicie jak @MHornaCieslak odbiera dzieci i je krzywdzi? A może podoba wam się Baśka Gorgoń-Mróz i jej wyciąganie kasy? Może jednak wolicie jak @Domanski_Andrz daje kasę homo, przy tym zadłuża Polskę na 1,5 mld dziennie? Chyba, że wolicie lidera młodzieżówki KO Kacprzyka i jego "etos"? Hm? No chyba, że lubicie jak wam @donaldtusk na "X" sprzedaje gotowanko, rysunki i a potem strach? Która opcja? A może @StefanKrajewski i jego bale w resorcie? Może resort klimatu i najdroższy prąd w Europie? Jedziemy dalej czy wystarczy masochistycznych bodźców? #Polska #Polityka #Wybory

12391
Herr Husis 4w

”I en multietnisk och modern stat måste man välja mellan ordning, eller demokrati. Det är inte är möjligt att ha båda i sin mest fullständiga form samtidigt. Demokratins syfte är i grunden att ge valmöjligheter till dem som delar en gemensam samhällssyn, liknande etos och kulturella förutsättningar. Demokrati är inte möjlig i ett samhälle som saknar denna gemensamma grund, och för mycket "frihet och rättigheter" i ett sådant sammanhang leder endast till kaos och oordning, vilket i sin tur skapar behovet av en auktoritär ledare för att återupprätta ordningen” - Lee Kuan Yew. #Demokrati #Ordning #Samhälle

13030
Kanał Sportowy Aug 24

„Moja perspektywa jest taka, że z całym szacunkiem, ale to nie są kibice Wisły Kraków. Jak ktoś do mnie przychodzi z jakimś kodeksem, to mam to gdzieś. Oni chcą narzucać historycznemu klubowi wartości? Ten klub był tworzony, gdy Polska walczyła o niepodległość, który przetrwał wojnę, inne trudne momenty i etos tych ludzi w ogóle mi nie imponuje. Zamierzam być w tym bardzo radykalny. Jest to trudna walka, natomiast uważam, że dialogiem w moim środowisku, z moimi kibicami, jestem w stanie dość do porozumienia”. 🗣️ @jarokrolewski #WisłaKraków #Kibice #Dialog

18357
Marlena Maląg Aug 15

🇵🇱⚔️15 sierpnia to nie tylko rocznica „Cudu nad Wisłą” z 1920 roku, ale też Święto Wojska Polskiego. Dziś świętujemy wielkie, historyczne zwycięstwo nad bolszewikami w Bitwie Warszawskiej i dziękujemy żołnierzom, którzy codziennie stoją na straży naszego bezpieczeństwa. Etos i https://t.co/jhfOxedxGk #CudNadWisłą #ŚwiętoWojskaPolskiego #BitwaWarszawska #PL

118
Piegziu Aug 3

Rozmowa o Rzeczpospolitej w dobie upadku, a to mój zamrożony od czasów magisterki obszar badawczy w prawie i historii, więc musiałem obejrzeć z kronikarskiego obowiązku. Pozwolę sobie pominąć warstwę osobistą, ponieważ G. Braun i prowadzący wywiad i tak nadwyraz lubują się w wieszaniu psów na "inteligentach", podczas gdy sami specjalnie nie prezentują tutaj rigczu ani etosu rzetelnej pracy badawczej. Chciałbym skomentować szerzej, ale moim zdaniem rozmowa jest aboslutnie o niczym. Totalny chaos. Prowadzący zadaje pytanie o podstawę faktograficzną ksiażki G. Brauna. Odpowiedź na pięć minut o wszystkim; zdania wielokrotnie złożone, ale nie dowiadujemy się nic poza tym, że "literatura, którą trzeba było skonfrontać z prawdziwą historią". A co jest tą "prawdziwą historią"? Chyba to zasadne pytanie w kontekście dość "ekscentrycznych" poglądów G. Brauna. No ale tego już się nie dowiemy. Tak samo z pytaniem o ocenę Stanisława Augusta. Ja naprawdę rozumiem, że można go atakować lub bronić; sam mam dość ambiwaletny stosunek. No ale znów potok luźnych myśli, dygresji, aby w końcu zrobić absurdalną paralelę do L. Kaczyńskiego, która nie trzyma się podstawowych faktów historycznych. G. Braun ubolewa nad tym, że historię Rzeczspolitej rozbiorowej "napisali nam inni". Powołuje się na ksiażki Lorda i Butterwicka. Tymczasem nie trzeba być specjalnie orłem z tej epoki, aby znać fenomenalne prace Korzona, Askanezego, Rostworowskiego, Kalinki, Wolańskiego, Smoleńskiego, Konopczyńskiego, Ratajczaka, Michalskiego, Kocója czy Zielińskiej. Nawet obecnie mamy nowe pokolenie badaczy, typu Dorota Dukwicz czy Maciej Forycki, którzy godnie reprezentują epokę oświecenia. Dalsza część wywiadu to już typowa reprezentacja poglądów G. Brauna na historię i rzeczywistość, gdzie każdy kto kiedykolwiek śmiał nie zgodzić się z utrakonwerwatywną wizją kościoła katolickiego (a więc nawet też progresywni duchowni), z pewnością musi być Żydem, masonem, jakobinem, komunistą, etc. Fragment ten specjalnie mnie nie oburzył, bo nie znam G. Brauna od wczoraj, ale prowadzący dość wyraźnie jest zagubiony jak dziecko we mgle. Jakby chciał coś powiedzieć, ale nie miał jaj. Albo nie wiedział kompletnie jak się do tego odnieść. Ostatni raz tak bezradną twarz widziałem na egzaminie z historii prawa, gdy jedna studenka była kosmicznie zdziwiona, że Królestwo Kongresowe było po Księstwie Warszawskim. Reasumując: Nie wiem czy nie nabijam teraz G. Braunowi tylko wyświetleń, ale dla mnie ten wywiad to potwierdzenie jak skrajnie antyinteletualny i antynaukowy kurs obrał oraz jak bardzo okopany jest w swojej wizji historii Polski. Przy czym trudno nawet powiedzieć mi konkretnie z czego ta wizja wynika, ponieważ dla mnie to idealne połączenie watykańskiego legata, konfederaty targowickiego, polskojęzycznego carskiego lojalisty i granatowego policjanta truptającego w miejscu, aby tylko podlizać się oficerowi okupującego garnizonu. Bynajmniej nie ma to nic wspólnego z nauka ani nawet specyficznie rozumianą formą patriotyzmu. #historia #Polska #badania

12186

Pytanie do środowiska dziennikarskiego mam. Jak to się dzieje, że osoba, która publikuje takie tweety (nie pierwszy raz) jest laureatem lub nominowanym do nagród dziennikarskich? Czy jako środowisko dziennikarskie nie czujecie pewnego zażenowania tą sytuacją? Co ta osoba wie na temat przyczyn problemów finansowych wspomnianej firmy? Jestem pewny, że nic. Publikowanie takich wpisów ma tylko jeden cel. Co ma to wspólnego z rzetelnością dziennikarską, która powinna być głównym kryterium nagradzania dziennikarza. O etosie dziennikarskim nie wspomnę. #dziennikarstwo #etyka #media

14500
John Bingham Jun 29

A po wojnie? Komunistyczne państwo rozpoczęło budowę nowej warstwy kierowniczej. Kryterium awansu nie były jednak niezależność, dorobek, autorytet czy służba państwu. Najważniejsza była lojalność wobec partii i gotowość podporządkowania się systemowi. Nowe elity nie wyrosły z naturalnej ciągłości polskiej inteligencji. Powstały dzięki politycznej selekcji. Premiowano ludzi dyspozycyjnych, konformistycznych i gotowych zaakceptować kłamstwo jako narzędzie sprawowania władzy. W wielu przypadkach awans społeczny był oderwany od kompetencji i etosu odpowiedzialności. System nie nagradzał odwagi cywilnej ani samodzielnego myślenia, tylko posłuszeństwo. To właśnie ten mechanizm, a nie pochodzenie społeczne jego beneficjentów, okazał się najbardziej destrukcyjny. Nie chodzi o to, że do władzy doszli ludzie z ludu. Każde zdrowe państwo potrzebuje otwartego awansu społecznego. Problem polegał na tym, że awans odbywał się według kryteriów politycznej użyteczności, a nie jakości charakteru i kompetencji. Ci ludzie kształcili kolejne pokolenia prawników, lekarzy, urzędników, nauczycieli i naukowców. Tworzyli uniwersytety, sądy i administrację według wzorców, które sami przyswoili. Przekazywali nie tylko wiedzę, ale także sposób myślenia: że lojalność wobec przełożonych jest ważniejsza od prawdy, że instytucja służy władzy, a nie obywatelowi, że etyka może ustąpić miejsca interesowi. Po 1989 roku zmienił się ustrój, lecz ludzie, instytucje i nawyki nie zniknęły z dnia na dzień. Wiele środowisk zachowało ciągłość personalną i kulturową. Demokratyczne państwo odziedziczyło kadry ukształtowane przez poprzedni system. Nawet gdy zmieniły się przepisy, znacznie trudniej było zmienić mentalność. Dlatego dzisiejszy kryzys części środowisk akademickich, wymiaru sprawiedliwości czy ochrony zdrowia można interpretować nie tylko jako rezultat bieżących błędów politycznych. Jest on również skutkiem wielopokoleniowego zerwania ciągłości elit oraz zastąpienia etosu służby logiką lojalności wobec systemu. Naród, który utracił swoje naturalne elity, przez dziesięciolecia funkcjonował z elitami wyłonionymi przez zbrodniczą patologię Stalina. Skutki takiej zmiany mogą być odczuwalne znacznie dłużej niż trwa sam ustrój, który ją stworzył. #PolskaHistoria #Elity #Lojalność

11906
John Bingham Jun 29

Każde państwo żyje dzięki swoim elitom. Nie elitom rozumianym jako uprzywilejowana kasta, lecz ludziom, którzy wyznaczają standardy życia publicznego: nauczycielom, profesorom, lekarzom, sędziom, oficerom, przedsiębiorcom, duchownym, urzędnikom i artystom. Ich największym zadaniem nie jest samo wykonywanie zawodu. Jest nim przekazywanie następnemu pokoleniu wiedzy, charakteru i etosu odpowiedzialności. Historia Polski XX wieku to historia brutalnego przerwania tego procesu. W ciągu zaledwie kilku lat kraj utracił znaczną część swoich naturalnych elit. Najpierw wskutek planowej eksterminacji prowadzonej przez dwa totalitaryzmy, a następnie wskutek świadomego zastąpienia ich nową warstwą ukształtowaną przez system komunistyczny. Nie była to zwykła zmiana pokoleniowa, tylko zerwanie ciągłości cywilizacyjnej. Teza tego wątku jest prosta, ale radykalna: współczesnych kryzysów polskiej akademii, prawa, medycyny i życia publicznego nie da się zrozumieć bez dostrzeżenia tej utraconej ciągłości. To, co wydarzyło się w Auschwitz, Katyniu, Warszawie i na Wołyniu, nie zakończyło się wraz z końcem wojny. Skutki tych wydarzeń trwają do dziś. Być może są najważniejszym wyjaśnieniem tego, dlaczego współczesna Polska tak często nie potrafi odtworzyć standardów państwa, które utraciła wraz ze swoimi elitami. #Polska #Elity #Historia

13930
KCBS Bibou Jun 7

🚨DOUBLE FINALE DAY DEMAIN🚨 Demain à 12h les pitchounes vont jouer leur première Grande Finale de LFL2 pour qu'on se mette en jambe pour 17h avec la main team #KCWIN On joue un BO5 contre PCS et pour la game 1 je serais accompagné de mon très très grand CEO @etostark qui est un grand fan de notre LPL et à raison. JE VOUS ATTEND NOMBREUX ET CHAUDS C'EST LE DERNIER MATCH AVANT PLUS D'UN MOIS DE PAUSE #KCORP #PROPAGANDEKCBS #LFL2 #Esports #Finale

13375
Robert Winnicki May 29

Jaki problem z Banderą, historią Ukraińskiej Powstańczej Armii i decyzją Zełeńskiego o nazwaniu jednostki wojskowej mianem UPA, mają Polacy? Postanowiłem opowiedzieć tę historię dosyć szeroko i mam nadzieję, że automatyczne tłumaczenie tekstu, które mamy dzięki @elonmusk, pozwoli przeczytać go nie tylko Polakom ale również Ukraińcom, jak i być może użytkownikom innych języków. Zapraszam na dłuższy🧵 ZANIM DOSZŁO DO LUDOBÓJSTWA - lata 1918-1939 W 1918 roku, po 123 latach obcej okupacji, odrodziło się państwo polskie. Polacy zamieszkiwali wówczas, w zwartych lub rozproszonych grupach, na ogromnym obszarze Europy Wschodniej, obejmującym sporą część terytoriów dzisiejszej Ukrainy, Białorusi oraz Litwy, a nawet Łotwy. Po dziś dzień (2026) państwa te zamieszkują mniej lub bardziej liczne grupy Polaków, którzy żyją tam od setek lat. W latach 1918-1939 odrodzone państwo polskie zamieszkiwały liczne mniejszości narodowe. Wsród nich było około 10% Żydów i aż 14% Ukraińców. Polacy stanowili około 70% mieszkańców własnego państwa. Ukraiński nacjonalizm lat 1918-1939 wyrósł z klęski prób stworzenia własnego państwa po I wojnie światowej i wojny polsko-ukraińskiej o Małopolskę Wschodnią. Dla wielu ukraińskich działaczy porażka z lat 1918-1921 stała się dowodem, że zawiodły umiarkowanie, kompromis i parlamentarna polityka. W Galicji, na Wołyniu i innych regionach II RP zaczęło narastać przekonanie, że tylko zdyscyplinowany, elitarny i gotowy do przemocy ruch zdoła doprowadzić do niepodległości. Z tego klimatu wyrosły najpierw Ukraińska Organizacja Wojskowa, a potem, od 1929 roku, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Kluczowy wpływ na doktrynę polityczną wywarła doktryna Dmytra Doncowa, zwykle opisywana jako integralny nacjonalizm. Doncow odrzucał demokratyczny pluralizm i humanitaryzm, a w ich miejsce stawiał wolę, fanatyzm, ekspansję i przemoc polityczną. Szczególnie jaskrawe są sformułowania z jego pracy: „każda nowa idea jest nietolerancyjna”, wielka idea narodowa ma być „nieprzejednana, bezkompromisowa, fanatyczna i ‘amoralna’”, a naród lub wielka idea „musi przypisać ogromną rolę w życiu narodów przemocy”. Polsko-ukraiński konflikt na Kresach w latach 1918-1939 miał charakter zarazem narodowy, społeczny i państwowy. Zaczął się jako otwarta wojna o terytorium i władzę, zwłaszcza o Galicję Wschodnią i Lwów, a po ustaleniu granic przeszedł w długotrwały konflikt między państwem polskim a znaczną częścią ukraińskiej społeczności. Dla Polaków chodziło o utrzymanie integralności państwa i kontroli nad spornymi ziemiami; dla wielu Ukraińców było to doświadczenie przegranej państwowości, marginalizacji politycznej i presji asymilacyjnej. Napięcia wzmacniały spory o szkolnictwo, język, cerkiew, ziemię, administrację i reprezentację polityczną. Państwo polskie prowadziło wobec Ukraińców politykę czasami niespójną, chwilami twardą i represyjną, czego symbolem stała się pacyfikacja Małopolski Wschodniej w 1930 roku. Z drugiej strony radykalny, ukraiński nurt nacjonalistyczny odrzucał drogę legalną i świadomie eskalował przemoc. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów traktowała terror jako narzędzie wychowania narodu i destabilizacji państwa: chciała uderzać nie tylko w polskich urzędników, lecz także w Ukraińców skłonnych do kompromisu, by zniszczyć umiarkowane przywództwo i spolaryzować społeczeństwo. Tę logikę dobrze oddaje "Dekalog ukraińskiego nacjonalisty", autorstwa Stepana Łenkawskiego, ogłoszony w 1929 roku; jego kanoniczne brzmienie znamy też z późniejszej broszury Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Najbardziej jaskrawe punkty to: „Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz w walce o nie”, „Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmować wrogów twego narodu” oraz „Nie zawahasz się wykonać najniebezpieczniejszego czynu, kiedy tego wymaga dobro sprawy”. Ważnym tłem tego konfliktu były stosunki narodowościowe na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczpospolitej Polskiej. W województwie wołyńskim ludność ukraińska i ruska stanowiła około 68,4%, polska 16,6%, a żydowska według kryterium językowego około 9,9%. W województwie stanisławowskim było to odpowiednio 68,8%, 22,4% i 7,4%. W województwie tarnopolskim proporcje były bardziej wyrównane: około 49,3% ludności posługiwało się językiem polskim, 45,5% ukraińskim lub ruskim, a 4,9% jidysz lub hebrajskim. W województwie lwowskim jako całości przeważała ludność polskojęzyczna, około 57,7%, wobec 34,1% ukraińsko- i ruskojęzycznej oraz 7,5% jidysz i hebrajskiego (spis 1931). Równie istotny jest podział między miastem a wsią. Na wsi, zwłaszcza w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, silna była przewaga ludności ukraińskiej, natomiast najważniejsze miasta miały charakter mieszany, najczęściej polsko-żydowski z istotną, lecz mniejszą obecnością ukraińską. Lwów był miastem przede wszystkim polsko-żydowskim: w 1931 roku 63,48% mieszkańców podało język polski jako ojczysty, 24,12% jidysz lub hebrajski, a około 11% ukraiński lub ruski. W Stanisławowie (dzisiaj Iwano-Frankiwsk) według danych spisowych około 41,4% mieszkańców stanowili Żydzi, 37,2% Polacy i 18,6% Ukraińcy. W Tarnopolu ludność żydowska stanowiła 39,3% mieszkańców, podobnej wielkości społeczność tworzyli Polacy a mniej niż 20% - Ukraińcy i Rusini. Na Wołyniu także widoczna była różnica między prowincją a miastami: Łuck miał około 48,5% ludności żydowskiej, choć całe województwo było wyraźnie zdominowane przez ludność ukraińską z występującymi, często wyspowo, polskimi wsiami i dworami. Oczywiście, strona ukraińska będzie przytaczała w tym kontekście, w odpowiedzi, historyczny rachunek krzywd. Polsko-ukraińskie walki o Lwów w latach 1918-19, niektóre przejawy przymusowej polonizacji czy ograniczania ukraińskich aspiracji narodowych. Konflikt był oczywisty i nierozwiązywalny. Miliony Polaków oraz Ukraińców zamieszkiwały wspólnie olbrzymi obszar południowo-wschodniej Polski. Z drugiej strony warto podkreślić, że Ukraińcy zamieszkujący Polskę mieli i tak dużo więcej "szczęścia" niż ci, którzy pozostali po drugiej stronie granicy, w Związku Sowieckim. Ukraina sowiecka została bowiem poddana nie tylko komunizmowi, kolektywizacji i masowej eksterminacji elit, w tym cerkwi. Ukraina sowiecka została poddana olbrzymiemu planowemu ludobójstwu, hołodomorowi, który pochłonął miliony ofiar. Ukraińcy w Polsce w latach 1918-1939 nie mieli lekko i nikt rozsądny nie będzie temu przeczył. Niemniej, państwo polskie nigdy nie prowadziło ich zaplanowanej eksterminacji. Państwo polskie umożliwiało też, mimo ograniczeń, funkcjonowanie wielu ukraińskich szkół, organizacji, instytucji. Mimo to, już na wiele lat przed wybuchem II wojny światowej, Polska musiała zmierzyć się z zaplanowaną i systematycznie organizowaną, ukraińską działalnością terrorystyczną. W II Rzeczypospolitej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów prowadziła działalność terrorystyczną i sabotażową. Jej członkowie organizowali podpalenia, napady na banki, poczty i ambulanse pocztowe, a także zamachy na przedstawicieli państwa polskiego oraz na Ukraińców uznanych za zdrajców lub ugodowców. Do najbardziej znanych należały zabójstwa Tadeusza Hołówki w 1931 roku, Iwana Babija i ministra Bronisława Pierackiego w 1934 roku; planowano też zamach na wojewodę Henryka Józewskiego. Celem tych akcji było jednocześnie osłabienie Polski, radykalizacja własnego społeczeństwa i pokazanie, że legalna polityka ukraińska jest bezsilna. Warto to podkreślić - poseł Tadeusz Hołówko był jednym z najważniejszych polskich rzeczników porozumienia polsko-ukraińskiego i właśnie dlatego stał się dla Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów celem szczególnie niewygodnym. Został zamordowany 29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu. Minister Bronisław Pieracki, zamordowany 15 czerwca 1934 roku, również nie był wyłącznie symbolem represji; zamach na ministra miał także storpedować możliwość porozumienia z umiarkowaną częścią społeczeństwa ukraińskiego. Z kolei po stronie ukraińskiej wyjątkowo wymowne było zabójstwo Iwana Babija, dyrektora ukraińskiego gimnazjum we Lwowie, krytyka skrajnego nacjonalizmu i człowieka związanego z legalną, umiarkowaną działalnością społeczną. Został zamordowany w 1934 roku. To pokazuje bardzo jasno, że terror Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów był wymierzony nie tylko w Polaków, ale także w samych Ukraińców, jeśli tylko uznano ich za przeszkodę dla rewolucyjnej linii ruchu. W tym samym kontekście trzeba wspomnieć o procesie Stepana Bandery. Jako przywódca krajowych struktur Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów należał on do głównych organizatorów akcji terrorystycznych. W procesie dotyczącym zabójstwa Bronisława Pierackiego, toczącym się w Warszawie od 18 listopada 1935 roku do 13 stycznia 1936 roku, Bandera został skazany na karę śmierci, zamienioną następnie na dożywotnie więzienie. Sam proces miał duże znaczenie polityczne, bo ujawnił skalę konspiracji, jej strukturę i rolę Bandery w kierowaniu terrorem. Do 1939 roku ukraiński nacjonalizm w jego radykalnej, ounowskiej postaci był już więc nie tylko ideą niepodległościową, ale także rewolucyjną doktryną politycznej przemocy. Łączył pogardę dla kompromisu, etos fanatycznego poświęcenia i akceptację terroru jako narzędzia dziejowego działania. To właśnie ten splot idei Doncowa, dekalogu Łenkawskiego i praktyki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów ukształtował najbardziej skrajną postać ukraińskiego nacjonalizmu u schyłku II Rzeczypospolitej. <Mychajło Kołodziński pisał np. w ukończonej w 1938 r. "Wojennej doktrynie ukraińskich nacjonalistów", że podczas powstania nacjonalistycznego nadarzy się okazja, aby „wymieść do ostatniej nogi element polski na ziemiach zachodnioukraińskich”. Polacy stawiający opór mieli zostać zniszczeni w walce, a pozostali sterroryzowani i wypędzeni za Wisłę. Kołodziński na tym nie poprzestawał. Oprócz fizycznej eliminacji wrogiej ludności, apelował o niszczenie śladów wrogiego panowania, które ucieleśniał obraz „polskiego dworu”> 1/4 #Ukraina #Historia #Polska

15062