To już pewne na 💯 procent: na pokładzie samolotu @TurkishAirlines, którym 6 czerwca leciał do Tajlandii Paweł Kunz był Internet. Kunz to podróżnik występujący w @TVP ("Telewizja śniadaniowa"), @tvn24 i @onetpl. "Żelazne" alibi, że to nie on wysłał maila z groźbami śmierci wobec komendanta policji w Piasecznie Macieja Cepila, bo nie miał takiej technicznej możliwości, padło. Mógł korzystać ze swojego telefonu lub któregoś z podróżnych. Kunz w przeszłości prowadził firmę informatyczną. Fejkowe konto leszek.kraskowski.1967 założono na @ProtonMail 6 czerwca o godzinie 16.01 przy wykorzystaniu sieci TOR blokującej adresy IP. Szwajcarski @ProtonPrivacy słynie z zapewniania anonimowości. Pierwszego maila z pogróżkami wysłano z tej skrzynki pocztowej o godz. 16.15, drugiego o godz. 16.17. Jechałem wtedy samochodem z Łosia do Piaseczna, wszystko wskazuje na to, że ktoś mnie śledził. W mailu znalazła się wiadomość, że jadę do Piaseczna zabić komendanta policji Macieja Cepila i będę usuwać wszystkich, którzy staną mi na drodze. Jechałem faktycznie do Piaseczna, na zakupy w marketach @leroymerlinfr i @AUCHAN_France. Gdy wyruszył za mną policyjny pościg, właśnie wracałem do mojej wsi Łoś, oddalonej o 12 km od Piaseczna. Tuż po godzinie 18 zostałem zatrzymany w Prażmowie. Wolność odzyskałem po 27 dniach spędzonych w celi na Białołęce dzięki poręczeniu majątkowemu wołaconemu przez @TomaszSakiewicz (TV "Republika"). Mimo opinii biegłego informatyka, że to nie ja byłem autorem maila z groźbami zabójstwa, prokuratura do dziś nie wycofała absurdalnego zarzutu. Mam zakaz opuszczania kraju, zakaz kontaktowania się ze świadkami i dwa razy w tygodniu muszę meldować się na komendzie policji na Ursynowie. Mieszkam w siedzibie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich przy ul. Foksal 3/5 (Klub Dziennikarza), gdyż prokuratorski zakaz uniemożliwia mi wstęp do własnego domu. #media #Kraskowski #Kunz #prokuratura #policja
