Ten skandaliczny artykuł Jadczaka można zobrazować dowcipem. Przychodzi sąsiad do sąsiada i mówi - Jak byłeś u mnie na meczu z Meksykiem to ukradłeś mi 500 zł. Sąsiad oburzony mówi - Marian, co ty nie ukradłem ci 500 zł. Następnego dnia spotykają się na klatce schodowej i Marian mówi - Wiesz co, 500 zł się znalazło, ale niesmak pozostał. Ten artykuł miał pozostawić niesmak, argumenty dla białych mew, że ustawę pisało Zandacrypto. Tyle że tam tak naprawdę niczego nie było. Ciekawi za to fakt, że pisząc artykuł o projekcie sprzed 2 lat, pan Jadczak nie zauważył, że kilka miesięcy temu Nawrocki do swojej propozycji ustawy wstawił propozycję Zandacrypto. Słowo w słowo ją przepisał. Mamy chyba prawo panie Szymonie pytać, dlaczego pan tego nie napisał? Jako opinia publiczna mamy do pana Szymona jeszcze jedno, dużo poważniejsze pytanie. Skąd było źródło tych pana rewelacji? Nie musi nam pan pisał kim była osoba, którą chciała nas zmanipulować. Tylko skąd? Z Zandacrypto, z Związku Banków Polskich, z środowiska Nawrockiego? Skąd? Bo ewidentnie ta osoba chciała zdjąć odpowiedzialność Nawrockiego za weta i nieudolnie przenieść ją na rząd. Skoro zdecydował się wziąć pan wziąć udział w tej manipulacji to nie może pan teraz mówić, że nic się nie stało. Czekamy! #Skandal #Zandacrypto #OpiniePubliczne
Artykuł omawia wyniki badania, które wskazują, że poparcie Donalda Trumpa dla kandydatów może negatywnie wpłynąć na ich szanse wyborcze, odstraszając niezdecydowanych wyborców bardziej niż przynosząc korzyści ze strony jego zwolenników. #Polityka #OpiniePubliczne #DonaldTrump