Miał być ślub i wesele na 160 osób, a skończyło się na aresztowaniu. 34-latek, poszukiwany dwoma listami gończymi za liczne kradzieże, od trzech lat ukrywał się w Holandii. Do Polski wrócił na własny ślub i wynajął nawet ochronę, by uniknąć policji. Dzień przed uroczystością, gdy jechał rowerem na spotkanie z bliskimi, został zatrzymany przez opolskich „łowców głów”. Próbował jeszcze uciekać pieszo, ale bezskutecznie. Mężczyzna trafił do więzienia, gdzie spędzi najbliższe trzy lata. Wesele zostało odwołane. #ślub #policja #wesele






