BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Fundacja

This gentleman collaborates with quite a few well-known companies. I wonder if they will react to his antics. Because @PolskaPolicja and @ABW_GOV_PL are already interested in him, right? (translated)

Nie żyje 13-letnia Maja Gadowska, podopieczna fundacji Cancer Fighters, która zmagała się ze złośliwym nowotworem kości. Smutną informację przekazała fundacja, żegnając dziewczynkę jako pełną uśmiechu i dobra wojowniczkę. Zaledwie miesiąc temu Maja nagrała z Łatwogangiem utwór „Wszystkie Marzenia”, z którego dochód wspiera działalność fundacji. #MajaGadowska #CancerFighters #WalkaZRakiem

[*] Zmarła Maja Gadowska, dziewczynka, która stała się jedną z twarzy walki z nowotworami dziecięcymi u boku Łatwoganga i Cancer Fighters. IG: fundacja_cancerfighters https://t.co/MXDpj7To3z #nowotworydziecięce #walka #dzieci

Umowa na Centrum Kultury Muzułmańskiej w Krakowie, gdzie de facto funkcjonował quasi-meczet (jak przyznaje fundacja Al-Fadżr - było to miejsce modlitwy), została wypowiedziana. W tej sprawie znamienna jest tolerancjonistyczna postawa władz Krakowa, które przymykają oczy na sam charakter islamu i islamskiej ekspansji i bredzą coś o wzajemnym "poznawaniu się". https://t.co/HCpGW1W1MR #Kraków #Islam #Kultura

‼️Tajemnicza fundacja czyli kolejny biznes neurochirurgów od #aferakregoslupowa 1/ Panowie Szylberg i Mielczarek (wspólnicy spółki Spine) deklarują, że załatwią aparat rentgenowski do zabiegów i tak uzgadniają ze szpitalem w umowie. 2/ Aparat nie ma legalizacji, ale kto by się tam promieniowaniem przejmował c'nie? 3/ Po kilku miesiącach rozmyślili się i podpisują aneks. (Jakim cudem szpital się na to zgodził nie wiem - moim zdaniem prokuratura powinna to dokładnie zbadać.) Już nie chcą pracować na swoim sprzęcie. To znaczy chcą, ale nie za darmo ... i wtedy pojawia się myśl, że jest taka super fundacja 4/ Ta fundacja oddaje ten aparat szpitalowi w dzierżawę i oczywiście pobiera za to opłatę 5/ Zupełnie przypadkiem Fundacja Instytut Neurochirurgii Spine ma w radzie panów Szylberga i Mielczarka ... patrz jaki przypadek. Prezes fundacji Józef Aleszczyk (były dyrektor w Ministerstwie Finansów i wiceprezes Enea z lat 2017 - 2021) to postać na kolejną opowieść.... Ciąg dalszy nastąpi! https://t.co/LPeXFNCuUV #neurochirurgia #afera #transparentność

W kontekście rzeczy, o których opowiada dziś zwolniony z aresztu dziennikarz Kraskowski TRZEBA PRZYPOMNIEĆ JEDNO. Otóż w sprawie Kraskowskiego Amnesty International sięgnęła dna. Nie tylko zresztą ona- Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Reporterzy Bez Granic i setki podobnych "niezależnych" (hahahhaha) i pozarządowych (HAHAHAHA) organizacji. Niesamowity jest ten upadek. A za PiSu powrzaskiwiali właściwie codziennie i wycierali sobie buzie największymi ideami. Gdy zaś dziś naprawdę dzieje się zło- morda w kubel. Powtórzę- to, jakiego dna sięgnęli, to jak się sprzedali, zamieniając się w drżące przed Giertychem pacynki- idealnie pokazuje sprawa Kraskowskiego. I jasne, władza się cofnęła, przegrała, wypuściła go- ale dzięki reakcji opozycyji i niezależnych mediów. A w tym czasie Amnestsy i reszta dzielnie robiła dobrze Giertychowi. Przypomnijmy fakty. Kraskowski, człowiek od lat tropiący Giertycha i jego ludzi, ujawniający to, w co zamieszani są (a są to najgrubsze i najstraszniejsze sprawy), pokazujący prawdę o aferze Polnord i o tym, że maczali w niej palce Rosjanie- został aresztowany pod absolutnie dętymi zarzutami, zaś działania służb i prokuratury nawet gdyby oskarżenia były prawdziwe, okazały się skrajnie drastyczne i niewspółmierne. Co więcej aresztowanie poprzedziła wielomiesięczna nagonka na Kraskowskiego, skrajnie brutalna, ludzie powiązani z Giertychem. Grożono mu, aktywizowane przez obecną władzę farmy trolli nie cofały się przed atakimi na jego rodzinę czy życzeniami śmierci. Wiemy już, że nie zachowano elementarnych procedur, że złamano jego swobody obywatelskie i prawa Kraskowskiego, co potwierdził jego obrońca. Wszystko też wskazuje na to, że przy okazji zarekwirowano dokumenty mogące obciążać Giertycha, w żaden sposób nie powiązane z tym, za co, w teorii, Krasowski został aresztowany. Tymczasem media powiązane z Tuskiem i Giertychem w sposób wręcz ostentacyjny albo milczeli o sprawie, albo wręcz triumfowali. Zaś powiązane z władzą farmy trolli 24h do dziś prowadzą kampanię oczerniającą i dehumanizującą Kraskowskiego. I co w obliczu tego wszystkiego zrobiła Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka etc??? NIC! A pamiętajmy, że to ludzie którzy z Tulei, pupilka obecnej władzy, który na swoim pluszowym męczeństwie ustawił swoją gigantyczną karierę, zrobili twarz "kampanii o wolność i praworządność". A w sprawie Kraskowskiego grzecznie siedzieli i siedzą cicho. Tak jak siedzieli cicho, kiedy nawet Rzecznik Praw Obywatelskich potwierdził nieludzkie traktowanie osób zamykanych, znowu, za kompletnie absurdalne zarzuty, przy sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Ale sprawa Kraskowskiego jest już tak oczywista, jak się da. Aresztowali dziennikarza, bo ośmielał się mówić o tym, o co oskarżana jest druga osoba w państwie, wiceszef rządzącej partii, jeden z najbrutalniejszych, najbardziej zdeprawowanych członków tej władzy. Zrobili to żeby sterroryzować innych, żeby wiedzieli, że spraw Giertycha nie wolno dotykać. Ale mnie to jednak aż szokuje. Że nie jest im chociaż trochę głupio? Nie jest im wstyd? Nie ma wśród nich nawet JEDNEJ przyzwoitej osoby? JEDNEGO człowieka z zasadami, z ideami, z kręgosłupem moralnym? Że nikt z nich nie zareaguje? W końcu masa ludzi pracuje w Amnesty i im podobnych NGOsach... Udowodnili w ten sposób jedno- że są koniunkturalnymi, sprzedanymi w pełni cynikami, skompromitowali swoje organizacje do końca. Udowodnili, że jedyne, w czym są "niezależni', to od przyzwoitości i uczciwości. Że są wypustkami tej pato władzy. Organizacjami zginającymi kark przed takimi potworkami politycznymi, jak Giertych... Po tym nikt szanujący nie tylko nie powinien traktować ich poważnie- ale nawet ręki podawać, zważywszy, jak upodlili i zakłamali idee, które niby to mają na sztandarach, którymi wciąż wycierają sobie buzie. Pamiętajmy o tym, bo jak tylko upadnie ta patowładza, Amnesty i inne Helsińskie od razu znowu zaczną stroić się w szatki moralistów i obrońców zasad- a wtedy tylko wybuchnąć śmiechem i olać. Dawid Wildstein Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij. #WolnośćSłowa #PrawaCzłowieka #AmnestyInternational

THE LATEST REPORT FROM UKRAINE IS OUT! Map, reading corner, MiG-29 for Ukraine, the issue of Patriots. Topics: main themes: the state of Polish-Ukrainian relations and their causes. (translated)

The foundation of former PiS heads of services is financed with millions by the foundation of a PiS businessman, whose questionable interests and million-dollar transfers from state entities during the PiS era are thoroughly analyzed by the services. A system in its purest form, untainted by honesty. (translated)

Dziennikarskie śledztwo ujawnia szokujące praktyki handlu końmi w Polsce, gdzie zwierzęta trafiają na nielegalne targi i do rzeźni bez wymaganych dokumentów, a wiele z nich, jak pokazują dane fundacji, umiera młodo po wycofaniu z pracy w Krakowie, co budzi poważne wątpliwości co do ich dalszego losu i przestrzegania prawa przez handlarzy. #handelkońmi #fundacjaviva #rzeźnia

Konie "na kilogramy" i bez dokumentów. Wstrząsające kulisy handlu

CUDOWNA WIADOMOŚĆ! Warto, by było o niej jak najgłośniej. Władza się przestraszyła i wycofała, dziennikarz Kraskowski na wolności! Wpłacono za niego kaucję (konkretniej zrobił to Tomasz Sakiewicz, prezes Republiki). To serio wspaniała wiadomość. I kolejna porażka tej władzy. Jak widać presja ma sens i się wycofali. Ale też przy tej okazji trzeba przypomnieć o tym, co w tej sprawie odwaliła ta władza i jej media, w sposób czysto białoruski. Lecimy. - mieliśmy do czynienia z oczywistym zatrzymaniem politycznym a więc i więźniem politycznym. Zastosowano zupełnie nieadekwatne środki względem dziennikarza. Był traktowany w sposób niedopuszczalny, wszystko wskazuje na to, że dokonano go w celu przejęcia dokumentów mogących obciążać drugą osobę w państwie i wiceszefa rządzącej partii, Romana Giertycha. - Kraskowski od lat był obiektem hejtu i nagonki (w tym gróźb pozbawienia życia) trolli powiązanych z ludźmi od Giertycha, po zatrzymaniu Kraskowskiego trolle z farm hejterów Giertycha wprost wyrażały radość, że im się udało dorwać Kraskowskiego. - Kraskowski ujawnił i przedstawił bardzo mocne dowody na to, że druga osoba w państwie, prawa ręka Tuska i wiceszef rządzącej partii to niebezpieczny, brutalny gangster polityczny, zaś w powiązanych z nim aferach pojawia się trop rosyjski- co zostało potwierdzone przez inne media. - media powiązane z władzą wyciszały jak się da temat (niektóre nawet usprawiedliwiały!), jest to ich absolutna kompromitacja, dowód ich degeneracji, osiągnięcia poziomu szczekaczek z Rosji czy Białorusi. - podobnie milczenie w tej sprawie NGOsów takich, jak Amnesty, czy Helsińska Fundacja jest ich absolutną kompromitacją i dowodem bycia skorumpowanym przez obecny system. Podobnie z środowiskami "intelektualnymi czy "obywatelskimi" (Kultura Liberalna, Fundacja Batorego etc) czy pseudo lewicą (czy np Krytyka Polityczna zauważyła sprawę?) Powtórzę, to cudowna wiadomość i warto, byście było o niej jak najgłośniej. Władza się przestraszyła i wycofała. Niestety w niczym nie zmienia to faktu, że państwo, w którym w ten sposób potraktowano dziennikarza krytykującego władzę, bliżej do mafijnego bantustanu niż zachodniej demokracji. Dawid Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij. #WolnośćSłowa #Dziennikarstwo #Polityka

Wiedzieliście? PREMIER DONALD TUSK ZRZEKŁ SIĘ IMMUNITETU i jest gotowy stanąć przed sądem. Tusk mówi wprost: Fundacja powiązana ze Zbigniewem Ziobrą dostała 450 tys. zł od prezesa Zondacrypto tuż przed wetem ws. regulacji kryptowalut. Ziobro i jego ludzie rzucają pozwami za zniesławienie. Tusk odpowiada krótko: „Zrzekam się immunitetu. Spotkajmy się w sądzie.” A wczoraj w Polsacie Ziobro nawet słowem nie zająknął się o tej sprawie. Dlaczego? Bo z tej samej fundacji, Ziobro pożyczał pieniądze wynika to z jego oświadczenie majątkowego. Jeden chce procesu👏 Drugi ucieka do USA i gra ofiarę prześladowań.🤦‍♀️ @donaldtusk @ZiobroPL #Tusk #Ziobro #Kryptoafera #Zondacrypto #Tusk #Ziobro #Kryptowaluty

Polityk kupiony za kryptowaluty Przemysław Wipler, poseł Konfederacji, od lat kreuje się na wielkiego obrońcę wolności w świecie kryptowalut. Mówi o „najgorszej ustawie w UE”, chwali weta prezydenta i grzmi, że rząd chce zniszczyć branżę. Tymczasem twarde fakty pokazują coś znacznie gorszego. Polityk, którego fundacja i powiązana firma inkasowały setki tysięcy euro od upadłej giełdy Zondacrypto – tej samej, która oszukała Polaków na ponad 350 milionów złotych. W lipcu 2025 roku Wipler wraz ze swoim wieloletnim wspólnikiem Michałem Krzymowskim poleciał do Monako na prywatne spotkanie z prezesem Zondy, Przemysławem Kralem. Pięć dni później poseł wszedł na mównicę sejmową i w ostrych słowach zaatakował rząd za „nielegalne i bezprawne” blokowanie logowania do Zondy przez mObywatel. Dokładnie w tym momencie ruszyła maszynka do robienia pieniędzy. Od końca lipca 2025 do marca 2026 na konto Fundacji „Dobry Rząd” (której prezesem jest Wipler) wpłynęło 70 tysięcy euro – siedem przelewów po 10 tysięcy. Kolejne 90 tysięcy euro trafiło do firmy Fiverand Krzymowskiego za „usługi PR”. Razem 160 tysięcy euro. Pieniądze zaczęły spływać kilka dni po wizycie w Monako i wystąpieniu w Sejmie. Kral przesyłał Wiplerowi uwagi do projektu ustawy o kryptoaktywach przez komunikator. Poseł później czyścił historię czatu – ale nie do końca skutecznie. To nie jest „długoletnia, konsekwentna postawa wolnorynkowa”. To klasyczny schemat: wizyta u szefa podejrzanej giełdy, natychmiastowa obrona jej interesów w parlamencie, a potem regularne przelewy na powiązane podmioty. Zondacrypto, dawna BitBay, nie była zwykłą firmą. To podmiot, którego prezes uciekł do Monako, a potem zniknął, a klienci do dziś nie mogą odzyskać środków. Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie oszustwa i prania pieniędzy. Premier Tusk publicznie wskazywał na powiązania fundacji Wiplera z Kralem w kontekście sporu o ustawę. Wipler broni się, że „osobiście nie przyjął żadnych pieniędzy” i że pracuje w fundacji pro publico bono. To żałosna gra słów. Fundacja i firma Krzymowskiego, pod tym samym adresem, z tym samym kręgosłupem personalnym, brały pieniądze od oszustów, a poseł w tym samym czasie bronił ich w Sejmie i otrzymywał od nich materiały do ustawy. To nie jest lobbing. To jest kupno polityka. Polacy stracili setki milionów na Zondzie. A Wipler i jego otoczenie inkasowali euro za euro, jednocześnie udając strażników wolności kryptowalut. To nie jest obrona rynku. To jest obrona konkretnego oszusta, który płacił. Czas skończyć z tą hipokryzją. Albo Wipler i jego fundacja natychmiast oddadzą te pieniądze poszkodowanym, albo Prokuratura Generalna i służby powinny dokładnie sprawdzić, za co dokładnie poseł Konfederacji był tak hojnie wynagradzany przez ludzi, którzy okradli Polaków. Bo „polityk kupiony za kryptowaluty” to nie jest już insynuacja. To jest opis faktów. #InstytutPrawdy #Kryptowaluty #Polityka #Korupcja

Donald Tusk zrzekł się immunitetu w związku z prywatnym aktem oskarżenia, który złożyła fundacja „Instytut Polski Suwerennej” za rzekome kłamliwe pomówienia dotyczące finansowania tej instytucji przez podmioty związane z Zondacrypto. #DonaldTusk #Zondacrypto #immunitet

Donald Tusk zrzekł się immunitetu. Chodzi o akt oskarżenia Instytutu Polski Suwerennej

Another corpse is coming out of the PiS closet. Falsified invoices, transfers to private accounts, a trip for children that never happened. In the background, a foundation linked to a commentator of the Republic. 73.5 thousand zł from Morawiecki's KPRM, 420 thousand zł from NIW, 80 thousand zł for a phantom run, and 45 thousand zł for (translated)

420 thousand PLN transferred in five days from the Foundation's account to the private accounts of Tomasz M., his wife, and Miłosz Manasterski. 80 thousand PLN for a run in the USA, which the auditors could not find. 45 thousand PLN for a book, whose author admitted that he never wrote. 73.5 thousand PLN transferred from KPRM. (translated)

Jak Artur Chodziński pracował dla Przemysława Krala prezesa giełdy Zondakrypto. Według wspólnego śledztwa Onetu i TVN24, Artur Chodziński – jeden z najbardziej wpływowych funkcjonariuszy CBA z czasów rządów PiS – potajemnie pracował dla Przemysława Krala, prezesa i twórcy giełdy kryptowalut Zondacrypto. Sprawa wyszła na jaw w kontekście konfliktu wewnątrz fundacji Frontline, którą Chodziński współzałożył z byłymi szefami służb specjalnych. Chodziński, były agent CBA, który dołączył do biura w 2006 roku prosto z mediów, szybko stał się zaufanym człowiekiem Mariusza Kamińskiego. Pracował m. in. przy słynnej „aferze podsłuchowej”. W 2015 roku został zwolniony przez ówczesnego szefa CBA Pawła Wojtunika za przeciek informacji do dziennikarzy przychylnych PiS. Po powrocie władzy PiS wrócił do służby i prowadził głośne sprawy, w tym śledztwo w sprawie prania pieniędzy w Polnordzie czy działania przeciwko Romanowi Giertychowi. Po odejściu ze służby Chodziński pozostał wpływową postacią na prawicy. Miał dostęp do Pałacu Prezydenckiego, współtworzył media prawicowe i pod koniec 2024 roku założył wraz z gen. Maciejem Materką (byłym szefem SKW) i Norbertem Lobą (byłym wiceszefem ABW) fundację Frontline Foundation. Jej celem miało być wspieranie byłych funkcjonariuszy służb w przejściu do sektora cywilnego oraz budowanie sieci wpływów na wypadek powrotu prawicy do władzy. Potajemna współpraca z Kralem Według ustaleń dziennikarzy, na początku 2026 roku Chodziński przez kilka miesięcy wykonywał pracę na rzecz Przemysława Krala, prezesa Zondacrypto. Nie chodziło o sprawy związane bezpośrednio z giełdą czy kryptowalutami, lecz o analizę prywatnych spraw cywilnych i karnych Krala. Za tę pracę miał otrzymywać ogromne kwoty oraz obietnicę pomocy w leczeniu członka rodziny w klinice we Francji. Dowodem na współpracę jest korespondencja Chodzińskiego z czerwca 2026 roku, do której dotarli dziennikarze Onetu i TVN24. W wiadomości napisał wprost: „Jest tak: przez kilka miesięcy pracowałem dla Krala. Nie dla Zonda i nie w sprawie kryptowalut”. Odbiorca korespondencji, emerytowany oficer służb, potwierdził autentyczność tej wiadomości. Konflikt w fundacji Frontline Sprawa współpracy z Kralem wywołała poważny konflikt wewnątrz fundacji Frontline. Współzałożyciele, Materka i Loba, mieli obawiać się ryzyka reputacyjnego, zwłaszcza w kontekście afery wokół Zondacrypto. Giełda w kwietniu 2026 roku przestała wypłacać środki klientom. Szacowane straty wynoszą co najmniej 350 milionów złotych, a prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie oszustwa i prania brudnych pieniędzy. Kral ukrywa się za granicą. Chodziński złożył rezygnację z funkcji w radzie fundacji z końcem kwietnia 2026 roku. W korespondencji miał ostro krytykować kolegów, nazywając m. in. Norberta Lobę „zakompleksionym tchórzem”, który „ukradł fundację”. Gen. Materka w SMS-ie do mediów potwierdził, że decyzja Chodzińskiego o odejściu wynikała z informacji o jego współpracy z Kralem. Zaprzeczenia i podwójne standardy Zapytany przez dziennikarzy Onetu i TVN24 o sprawę, Chodziński odmówił rozmowy i przekazał, że nigdy nie pracował dla Przemysława Krala. Jako powód odejścia z fundacji podał chęć zarabiania na działalności fundacyjnej, czego nie przewiduje statut. Tymczasem prywatna korespondencja pokazuje coś zupełnie innego. Były funkcjonariusz antykorupcyjny, który przez lata ścigał afery i układy, sam miał przez kilka miesięcy pobierać wysokie wynagrodzenie od prezesa giełdy, która w krótkim czasie doprowadziła do strat setek milionów złotych u tysięcy klientów. Zondacrypto to nie byle jaka firma. To giełda, która przez lata budowała wizerunek regulowanej i bezpiecznej instytucji, sponsorowała wydarzenia z udziałem polityków PiS, przekazywała pieniądze na fundacje powiązane z prawicą, a jej prezes miał rzekomo wpływać na decyzje dotyczące regulacji kryptowalut czyli na weto prezydenta Nawrockiego do ustawy wdrażającej unijne przepisy MiCA. Pytania Jak to możliwe, że wpływowy były agent CBA, współtwórca fundacji z byłymi generałami służb, potajemnie świadczył usługi na rzecz człowieka, którego giełda właśnie pogrążała się w poważnym kryzysie? Dlaczego Chodziński publicznie zaprzecza współpracy, którą prywatnie potwierdza w korespondencji? I co właściwie oznacza „analiza prywatnych spraw cywilnych i karnych” Krala za „bardzo dobre pieniądze”? Śledztwo Onetu i TVN24 rzuca nowe światło nie tylko na powiązania Chodzińskiego, ale też na kulisy działania fundacji Frontline – organizacji, która miała być platformą dla byłych funkcjonariuszy służb specjalnych. Na razie Chodziński milczy. Fundacja Frontline potwierdza rezygnację, ale nie wchodzi w szczegóły. A tysiące poszkodowanych klientów Zondacrypto nadal czekają na swoje pieniądze. To historia o człowieku, który kiedyś miał walczyć z korupcją i układami , a teraz, według dostępnych informacji, sam miał brać pieniądze od prezesa upadającej giełdy kryptowalut. #InstytutPrawdy #kryptowaluty #polityka #korupcja

Zaburzony kłamca i manipulant nie opublikował linku do artykułu, w którym znajduje się informacja że tekst powstał na podstawie wpisu Michała Brauna, dyrektora NIW-CRSO, zawierającego ustalenia kontroli KAS i NIW dotyczące działalności fundacji kierowanej przez Miłosza Manasterskiego i Tomasza M. 🤣 #Manipulacja #Kłamstwo #Fundacja

Gdzie trafiała brudna kasa Zondacrypto? 🤜 o tym dlaczego na bruk wyleciał z fundacji gromadzącej elitę służb z czasów rządów PiS Artur Chodziński, na X znany jako Bingham 🤜 Co z fundacją ma wspólnego biznesmen, który jeszcze niedawno był rozpracowywany przez służby a dziś toczy się wobec niego śledztwo Polecam lekturę wspólnego z @JHarlukowicz materiału 👇 https://t.co/byiKjmKJ1P #Zondacrypto #fundacja #śledztwo

Przelew na prywatne konto i zgoda KPRM. Jak komentator TVP oszukał kancelarię Morawieckiego. Kancelaria premiera Morawieckiego przelała publiczne środki na prywatny rachunek, a następnie zaakceptowała sprawozdanie z wycieczki, w którym nie ma dowodów, że do niej doszło. Wypoczynek dla dzieci z Górskiego Karabachu miała zorganizować fundacja Miłosza Manasterskiego, komentatora Republiki. Rachunki się nie zgadzają, zdjęć nie ma, bo skradziono laptopa, jest za to nieopłacona faktura za „romantyczny weekend” w Bukowinie Tatrzańskiej. ✍🏻 @p_figurski https://t.co/XzEYcCfnZf #Polska #KPRM #Korupcja

Kancelaria premiera Morawieckiego przelała publiczne środki na prywatny rachunek, a następnie zaakceptowała sprawozdanie z wycieczki, w którym nie ma dowodów, że do niej doszło. Wypoczynek dla dzieci z Górskiego Karabachu miała zorganizować fundacja Miłosza Manasterskiego, komentatora Republiki. Rachunki się nie zgadzają, zdjęć nie ma, bo skradziono laptopa, jest za to nieopłacona faktura za „romantyczny weekend” w Bukowinie Tatrzańskiej. Pisze najlepszy polski specjalista ds. Miłosza Manasterskiego @p_figurski. #Polska #Korupcja #Przejrzystość