Do obecnej sytuacji w konflikcie rosyjsko-ukraińskim trzeba dodać jeszcze ten stały czynnik, że trwanie wojny to dla pana Zełenskiego walka o życie. Koniec konfliktu to wybory, jego w zasadzie pewna przegrana, prawdopodobnie oskarżenie, może więzienie, może wyjście na jaw jakichś kolejnych wielkich korupcyjnych afer. W tym sensie ma wspólny cel z panem Tuskiem, panem Merzem czy panią von der Leyen. Im wszystkim zależy, żeby wojna trwała i nawet, żeby konflikt się zaostrzał, bo w przypadku każdego z nich to sprzyja realizacji politycznych celów. #Wojna #Polityka #UkraińskaKryzys