Jeszcze raz chciałbym tym wszystkim, którzy z Afery Zonda największy problem widzą w tym, że pan Krall zwrócił się o pomoc do mnie, przypomnieć podstawową zasadę adwokatury: nikomu nie wolno odmówić pomocy prawne chyba że istnieje ważny powód. W tej sprawie cel obrońcy był i jest idealnie zbieżny z moimi zobowiązaniami politycznymi do rozliczenia PiS. Nie tylko więc nie miałem żadnego ważnego powodu aby odmówić pomocy, ale miałem bardzo ważny powód aby się jej podjąć. Wasze czepianie się tego, że te dwa cele są zgodne świadczy albo o braku rozeznania czym jest pomoc adwokacka albo z obawy przed konsekwencjami politycznymi tej afery, które oczywiście mogą być bardzo poważne, a które się niektórym nie podobają. Przez 3 lata tłumaczono jakimi jesteśmy fujarami, że słabo rozliczamy. Jak się zaczęły rozliczenia na poważnie, to nas atakujecie, że to nie my powinniśmy je robić. Ciekawe jest jedno. Afera Zonda musi naruszać znacznie poważniejsze interesy niż afera Funduszu Sprawiedliwości, gdyż w identycznej sytuacji reprezentowałem pana Mraza, a dosłownie nikt się tego nie czepiał. Myślę, że w tej sprawie wypłynie jeszcze wiele faktów, a ci którzy gromadzili w krypto-walutach brudne pieniądze ukradzione Polakom w czasach PiS będą musieli je zwrócić. To będzie boleć. #Polska #Adwokatura #AferaZonda
