BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#desegregacja

Evan Barker (in the photo) went to school with black people. Her memories are shocking only to those who live in a blissful state of ignorance about the effects of desegregation in schools. I quote: "From experience, I know that even a well-funded school (and the one I attended had no shortage of resources, in fact, we even had Palm Pilots in class) and good teachers are not enough when chaos in the classroom is such a frequent occurrence that learning becomes practically impossible. Those who have not experienced it will not understand. The school was not a place of learning - every day was literally a fight for survival. During breaks between classes, I would run as fast as I could just to avoid being attacked. I saw fights with my own eyes and watched as a solitary police officer squeezed his way through the corridor through a crowd of screaming students to the battered victim. In such a permanent survival mode, one cannot learn. By the end of seventh grade, we had a whole series of bomb threats. My mother visited the administration more often than I can count. She begged them to expel those students who threatened to beat me up every day. The school authorities didn't lift a finger in this matter." (translated)

Niewielu nauczycieli w USA ma odwagę głośno mówić o tym, jak wyglądają amerykańskie szkoły po desegregacji rasowej. Jedną z takich odważnych osób jest Kerstin Westcott. Ta wielokrotnie nagradzana nauczycielka języka angielskiego w ogólniaku w Green Bay w stanie Wisconsin, gdzie ogromna większość uczniów była nie-biała, w pewnym momencie nie wytrzymała nerwowo: poszła na posiedzenia rady szkolnej i złożyła rezygnację. Opisał wydarzenia z ostatnich kilku dni pobytu w tej szkole. Jej słowa zaszokowały wszystkich na sali. "Każdego dnia boję się o swoje bezpieczeństwo. W równym stopniu boję się o bezpieczeństwo kolegów i koleżanek w pracy oraz moich uczniów. Przychodząc do szkoły ryzykujemy, że będziemy fizycznie, werbalnie, emocjonalnie, psychicznie i seksualnie maltretowani na korytarzu albo podczas lekcji. Przekleństwa są tu czymś normalnym. Obrzuca się nas obrzydliwymi, wulgarnymi i seksualnymi epitetami każdego dnia. (...) Niedawno jedną z nauczycielek zabrała karetka. Miała krwawiącą ranę na głowie. Próbowała rozdzielić trzech bijących się uczniów w klasie. Inną nauczycielkę fizycznie zaatakowali młodzi ludzie, którzy próbowali wywołać u niej śmiertelną reakcję alergiczną. Pewnego ucznia rozłożono na stole, skrępowano mu nogi i ściągnięto buty. Innemu ściągnięto spodnie i bieliznę na zatłoczonym korytarzu na przerwie. Kolejny uczeń podszedł do grupy nauczycieli, zdjął spodnie i symulował masturbacje, śmiejąc się szyderczo. (...) Nie przetrwam następnego roku w tak toksycznym środowisku. Serce mi pęka, ale muszę zrezygnować. Nie dam rady dłużej żyć w tym niezdrowym i niebezpiecznym miejscu." Po miesiącu Westcott znowu zabrała głos i ponownie zaapelowała do dyrekcji o zmiany w szkole. Administracja nie kiwnęła palcem, aby poprawić warunki w liceum. #edukacja #desegregacja #nauczyciele