Monopolowy przy ul. Traugutta, za apteką. Ławeczka, taka zwykła, zielona. Obok gołębie kończą wczorajszą skórkę od chleba. I nagle, od lokalnego amatora tanich trunków słyszę:... "Kierowniku, Pan jedzie z tym Gomołą. Nie może być tak, że gość wydaje 40 tysięcy państwowej kasy i nie pokaże umowy" A więc stało się. Temat zaszedł pod strzechy. Nie odpuszczę. Słowo się rzekło. Ludzie czekają. #monopol #lokalneproblemy #społeczność