Sąd Okręgowy w Sosnowcu skazał Igora R. na siedem lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Rosji, w tym za udział w nadaniu paczki z materiałem wybuchowym, a jego żona Irina R. otrzymała trzy lata za pomocnictwo w tym przestępstwie, przy czym oboje zostali osądzeni w procesie prowadzonym za zamkniętymi drzwiami. #szpiegostwo #FSB #Rosja
Moje pierwsze chwile w celi na Białołęce. Był późny wieczór, gdy 9 czerwca przywieźli mnie z aresztu w Grójcu, w którym nie było ani celi przejściowej ani wolnych miejsc. "Świeżak na Białą!"- usłyszałem. Żadnych ubrań nie dali. Tylko zrobili zdjęcie. - Można się uśmiechnąć? - Można. Na więziennej focie jestem uśmiechnięty od ucha do ucha i wyglądam jak regularny wariat. - Ubrania dostaniesz w Białołęce. Na "Białej" było już za późno na rozmowę z wychowawcą i psychologiem. I na wizytę w magazynie, więc w t-shircie i krótkich spodniach chodziłem tydzień. Ubrania dostałem, gdy przyszedł adwokat. Regulamin wymaga, aby podczas spotkania z obrońcą osadzony miał długie spodnie. Wrzucili mnie od razu do celi jak worek kartofli, bez żadnego przygotowania. Więzienny regulamin dostałem do ręki dwa tygodnie później, ale miałem go przestrzegać już od pierwszej minuty. Było to spore wyzwanie. Wszedłem do celi. Trzech osadzonych. Dwóch siedzi na pryczach i na mnie patrzy zaciekawionych, trzeci śpi. Pierwsze pytanie: - Za co cię posadzili? - I tak mi nie uwierzycie. Ponoć chciałem zabić komendanta policji. - Następny kiler! Ten tu, który śpi, zabił dwie osoby. Trzecia jest w ciężkim stanie i raczej nie przeżyje. Zdrętwiałem. Spojrzałem z obawą na śpiącego na dolnej pryczy Turka. To był Bajram, kierowca taksówki - w koszmarnym wypadku w Zielonce, do którego się przyczynił, zginęły trzy osoby. Ale o tym powiedzieli mi trochę później. Bajram okazał się fantastycznym kompanem. Dał mi skarpetki, abym nie chodził po celi na bosaka. Nigdy mu tego nie zapomnę. - Pokaż kwity. - Dajcie chwilę. Niech ochłonę. Dwóch młodych ludzi. Już po minucie wiedziałem, że będzie dobrze. 25-letni Paweł został złapany za kilkadziesiąt gram konopii i od razu dostał trzy miesiące aresztu. Drugi mój kompan z celi, trzydziestokilkulatek Fabian, miał do odsiedzenia 14 dni, bo był bezrobotny i od czterech miesięcy nie płacił alimentów. Tacy groźni przestępcy jak ja. Obaj pierwszy raz w puszce. Nalali mi do plastikowego kubka ciepłej wody. Marzyłem o łyku kawy lub herbaty. Rozejrzałem się po celi. Ta woda to było wszystko co mieli. Nie mieli absolutnie nic. Wysłuchali mojej historii i z niedowierzaniem kręcili głowami. Dwa dni później zdziwili się jeszcze bardziej, gdy zakwalifikowano mnie jako więźnia niebezpiecznego i skuwano kajdankami z tyłu przy zejściu na spacerniak lub wizycie w łaźni. Na szczęście przed wejściem pod prysznic byłem rozkuwany, więc mogłem się normalnie umyć. ;-) Dziwili się nawet recydywiści. "Enka" (niebezpieczny) trafia się bardzo rzadko. "Enką" był na przykład legendarny Misiek z Nadarzyna. - Kto to jest? - słyszałem pytania na korytarzu za moimi plecami. Gdy zapytałem wychowawcę o co chodzi o dlaczego jestem tak traktowany, padła odpowiedź, że to decyzja kierownika ds. bezpieczeństwa i nie miał na nią wpływu. Niemal zawsze jako niebezpiecznego eskortowało mnie dwóch strażników. Już po pierwszej nocy obudziłem się pogryziony mocno przez pluskwy. - Nie rozdrapuj, bo będzie gorzej. Masz, posmaruj - usłyszałem. - Co to? - Krem do golenia. Pomaga. Na twoim koju leżał Eryk. Był strasznie pogryziony. Wyglądał jakby miał ospę. 14 dni pisał dzień w dzień kartkę, że chce do lekarza. Bo tak mu kazali. Piętnastego dnia wpadli do naszej celi ludzie z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i zabrali Eryka do lekarza i innej celi. Ale pluskwy zostały. Nic na to nie poradzisz. Musisz się przyzwyczaić. Starałem się przyzwyczaić do pluskiew, ale było trudno. Po tygodniu uwolnił nas od nich mój adwokat @Pawelski_Luk. Narobił takiego rabanu, że nasza celę zamknięto i poddano dezynfekcji. A nas przeniesiono z siedemnastki do dziesiątki, dawnej celi "korytarzowych", czyli więźniów funkcyjnych. Były w niej prawdziwe materace. I to nowe. Luksus. My zamiast materacy mieliśmy trzy poduszki, w których były pocięte koce. #więzienie #osadzeni #życiewceli
Po 22 latach od osadzenia w więzieniu, Piotr Pytel niespodziewanie wyszedł na wolność, nadal walcząc o ułaskawienie, które mogłoby zakończyć jego sprawę, opartej na przekonaniach o niesłusznym skazaniu za zabójstwo, którego rzekomo nie popełnił. #PiotrPytel #ułaskawienie #niesłuszneSkazanie
W związku z pojawiającymi się informacjami dotyczącymi tymczasowo aresztowanego, mocą decyzji sądu, Leszka K., podejrzanego o kierowanie gróźb karalnych wobec Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie oraz nielegalne posiadanie broni palnej, przedstawiam faktyczny przebieg wydarzeń: 1️⃣ 9 czerwca, w we wtorek - Leszek K. został doprowadzony do Aresztu Śledczego w Grójcu. Z uwagi na brak miejsc w celi przejściowej, jeszcze tego samego dnia został przewieziony do Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka. W momencie zatrzymania mężczyzna miał na sobie odzież cywilną (szorty, T-shirt, lekką kurtkę). Później, w jednostce penitencjarnej zapewniono mu regulaminową odzież więzienną. 2️⃣ 12 czerwca, w piątek, w godzinach porannych do aresztu zgłosiło się jego dwóch pełnomocników. Wizyta opóźniła się z przyczyn organizacyjnych - czasowego braku wolnych pokoi w dziale czynności procesowych. Widzenie zostało zrealizowane niezwłocznie po zwolnieniu odpowiedniego pomieszczenia. 3️⃣ Administracja otrzymała zgłoszenie o pojawieniu się pluskiew w czteroosobowej celi, w której przebywał podejrzany. Podkreślam, że pluskwy w jednostkach penitencarnych – podobnie jak w innych miejscach zbiorowego pobytu – pojawiają się najczęściej poprzez przenoszenie ich na odzieży czy w rzeczach osobistych. Rotacja osadzonych sprzyja ich rozprzestrzenianiu, co nie wynika z zaniedbań higienicznych, lecz specyfiki takich obiektów. Najważniejsza jest tu natychmiastowa reakcja i właśnie takie działania sanitarne zostały podjęte w tym przypadku. Cela zostanie poddana dezynfekcji. Wychowawca zweryfikował zgłoszenie. Wszyscy osadzeni z tej celi zostali profilaktycznie zbadani przez lekarza i pielęgniarkę, a następnie skierowani do łaźni. Wydano im nowy komplet ubrań oraz świeżą pościel. Osadzonych przeniesiono do innej celi mieszkalnej. To standardowa procedura. 4️⃣ Leszek K. nie jest osobą o statusie N. tj: „stwarzającą poważne zagrożenie społeczne albo poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa zakładu karnego”. #Polska #Prawo #Bezpieczeństwo
Zawsze powtarzałem: nie można ignorować najmniejszego nawet łamania prawa przez ekipę Tuska, gdyż zło jest nienasycone i nie poprzestanie na jednym bezprawiu. A sprawa sędziego Łubowskiego - odsunięcie, faktyczne osądzenie po raz drugi osądzonej sprawy a potem prześladowanie - była czerwoną linią, po której każdy rozsądny człowiek, polityk i urzędnik powinien wyzbyć się złudzeń i walczyć - ale walczyć naprawdę, na serio! Profesor Andrzej Olaś to właśnie podkreślił. #Polska #Prawo #Polityka