SOR w Szpitalu Klinicznym zrobił stawkę za parkowanie jak dla lekarzy milionerów (20zl za h) a pacjenci muszą pożyczać pieniądze aby zezwolono im opuścić parking xDdd https://t.co/jmNRNmw0fh #parkowanie #zdrowie #szpital
SOR w Szpitalu Klinicznym zrobił stawkę za parkowanie jak dla lekarzy milionerów (20zl za h) a pacjenci muszą pożyczać pieniądze aby zezwolono im opuścić parking xDdd https://t.co/jmNRNmw0fh #parkowanie #zdrowie #szpital
Mieszkaniec Łomży sam skosił trawę pod blokiem. Zamiast podziękowania – mandaty od straży i policji Na jednym z łomżyńskich osiedli mieszkańcy od lat skarżą się na zaniedbane trawniki i podnoszone przez spółdzielnię opłaty za „utrzymanie terenu”. Pan Marcin Grodzki postanowił w końcu wziąć sprawy w swoje ręce.Zabrał własny sprzęt, skosił trawę i posprzątał teren wokół bloku. W odpowiedzi spółdzielnia wezwała straż miejską i policję, zarzucając mu: -nielegalny wjazd autem z przyczepką na chodnik, -parkowanie na terenie zielonym, -rzekome niszczenie mienia. Efekt interwencji: Straż Miejska nałożyła mandat 100 zł za parkowanie na trawniku. Policja groziła mandatem 1500 zł + 8 punktów karnych za przejazd chodnikiem, ostatecznie jednak odstąpiła od kary. W rozmowie z portalem myLomza. pl pan Marcin podkreślił: „Jeżeli jest problem z samochodem, bo wjechałem – oczywiście biorę na klatę. Ale niszczeniem mienia wspólnego jest niedbanie o trawniki i chodniki od lat, za co spółdzielnia bierze od nas pieniądze. Robię to za darmo, nie staram się o żaden kontrakt.” Inni lokatorzy też otwarcie krytykują spółdzielnię za chroniczne zaniedbania terenu zielonego. Historia obiegła lokalne media i pokazuje frustrację wielu mieszkańców blokowisk – płacą coraz więcej, a efektów prac prawie nie widać. #Łomża #Vladko #Zieleń
Zajmowanie pieszym chodnika i jeżdżenie po nim to zdrowy rozsądek. Parkowanie na chwilę na czyimś miejscu postojowym to z kolei spłaszczanie problemu dostaw. „Zdrowy rozsądek wszędzie wskazany”: https://t.co/2x3RuoLFWo https://t.co/yFp1hDo4OL #zdrowyrozsądek #przestrzeńpubliczna #transport
Her son (a KO councilor) parks a car worth hundreds of thousands of zlotys in a spot for disabled people without the appropriate card. In the recording, he lies at the beginning. Moving around poses no problems for him. How does mommy comment on this? 👇 What does the Left say about this? (translated)
Sytuacja z kontrolerką skarbową pokazuje jedną rzecz bardzo wyraźnie: Polacy lubią śmiać się z tego, że „państwo nie działa”, ale jednocześnie mamy narodowy fetysz obchodzenia prawa. Ta sama zasada co z cwaniactwem drogowym - służby mają w dupie nielegalne parkowanie czy jeżdżenie po chodnikach, a najwyższy wymiar kary to pouczenie. No to znajdzie się grupa ludzi, która wysra się na normy społeczne i będzie cwaniaczyć, bo im tak wygodnie. Potem cały proceder stopniowo się normalizuje, aż dochodzimy do momentu, w którym celebrytki wzywają policję, bo ktoś zwrócił im uwagę, że zaparkowały tam, gdzie nie wolno. I tak samo jest tutaj - afera na cały kraj, bo restaurator złamał prawo, więc dostał mandat. I kto jest winien? Nie ten, kto złamał przepisy, tylko osoba, która mandat wystawiła. Bo przecież „nic się nie stało”, „każdemu może się zdarzyć” (co w praktyce znaczy "sam tak robię") więc nie powinno się karać, tylko co najwyżej upominać. A potem "państwo nie działa". #Prawo #NormySpołeczne #Polska
Polka mieszkająca w Neapolu ostrzega turystów przed kradzieżami w Włoszech, podkreślając, że są oni łatwiejszym celem dla złodziei, i zaleca ostrożność, parkowanie w strzeżonych miejscach oraz unikanie pozostawiania cennych przedmiotów w samochodach. #Włochy #kradzież #turystyka
SUV-y i pickupy zyskują na popularności w Europie, co prowadzi do problemów z parkowaniem i natężeniem ruchu w miastach, a w odpowiedzi na te wyzwania wprowadzane są nowe regulacje, w tym wyższe opłaty parkingowe i ograniczenia wjazdu dla większych pojazdów. #SUVs #UrbanMobility #TrafficRegulations
