BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#słodycze

Odmówiłem bycia chrzestnym. W zeszłym tygodniu przyjechała do nas rodzina. Taka dalsza. Formalnie bliska, praktycznie dalsza. Nie utrzymujemy jakiegoś szczególnego kontaktu. Ja nawet specjalnie za nimi nie przepadam, ale niedawno urodziło im się dziecko, więc powiedzieli, że wpadną. Podałem wodę. Usiedliśmy. „Jak śpi?”, „Czy daje wam odpocząć?” „Do kogo podobny?” Nie jestem dobry w small talku z człowiekiem, który nie potrafi jeszcze sam utrzymać głowy, więc głównie kiwałem głową. Po jakichś dwudziestu minutach zauważyłem jednak, że oni cały czas dziwnie na siebie patrzą. Wiedziałem, że coś jest grane. W końcu jego matka mówi: - Mamy dla ciebie coś specjalnego. Ojciec dziecka wyjął spod stołu drewniane pudełko. Ozdobne. Grawer. Wstążka. Już wtedy zapaliła mi się lampka. Otwieram. W środku mała butelka alkoholu. Czekoladki. Jakieś drobiazgi. Zdjęcie dziecka. I napis: „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” Zrobiło mi się gorąco. Muszę przyznać, że konstrukcja finansowa była bardzo sprytna. Wydatek początkowy: pudełko - może 40 zł, alkohol - 30, słodycze - 20, pozostałe elementy dekoracyjne - maksymalnie kilkanaście. Czyli za około 100 zł próbowali nabyć wieloletnie prawo do regularnych świadczeń ode mnie. Chrzest. Urodziny. Święta. Komunia. Bierzmowanie. Osiemnastka. A potem jeszcze ślub i wesele. Przy odpowiednio długim horyzoncie inwestycyjnym stopa zwrotu po ich stronie robi się wręcz nieprzyzwoita. Oni patrzyli na mnie. Żona patrzyła na mnie. Dziecko patrzyło gdzieś w stronę lampy. Jedynie ono zachowywało pełną neutralność negocjacyjną. - Nie. Cisza. Matka dziecka zamrugała. - Ale jak to nie? - Normalnie. Nie. Ojciec dziecka się zaśmiał. Myślał chyba, że żartuję. Nie żartowałem. Sięgnąłem po telefon. - Policzmy. Żona od razu westchnęła. - Załóżmy konserwatywnie: pięćset złotych na chrzest. Trzysta złotych rocznie na urodziny przez osiemnaście lat. To pięć tysięcy czterysta. Święta - średnio dwieście złotych rocznie, czyli kolejne trzy tysiące sześćset. Komunia minimum tysiąc. Drobne okazje, wizyty, słodycze, inflacja prezentowa i awaryjne przelewy - przyjmijmy dwa tysiące. Przesunąłem telefon w ich stronę. - Łączna ekspozycja wynosi co najmniej dwanaście i pół tysiąca złotych. Prawdopodobnie więcej. - Przecież nie o pieniądze chodzi - powiedziała matka. Kiwnąłem głową. - Tak zazwyczaj mówi strona otrzymująca pieniądze. Gdybym zamiast kupować prezenty inwestował te środki w szeroki ETF przy średniej stopie zwrotu rzędu kilku procent rocznie, różnica robi się jeszcze większa. Pokazałem im ekran. Ojciec dziecka patrzył na mnie w ciszy, po czym powiedział: - To nie jest inwestycja. - Dla was jest. Matka dziecka spojrzała na pudełko. - To miała być po prostu miła niespodzianka. Atmosfera trochę siadła. Dopili wodę. Rozmowa już się specjalnie nie kleiła. W końcu zaczęli się zbierać. Ojciec dziecka podszedł do stołu i sięgnął po drewniane pudełko. Położyłem na nim rękę. - A to gdzie? - No zabieramy. - Dlaczego? Popatrzył na mnie jak na idiotę. - Bo powiedziałeś, że nie będziesz chrzestnym. - Zgadza się. - No właśnie. A pudełko miało być prezentem dla chrzestnego. - Nie. To było zapytanie. - Nie. Odwróciłem je w jego stronę. - Tutaj jest pytanie. „Czy zostaniesz moim chrzestnym?” To pytanie zamknięte. Dopuszcza dwie odpowiedzi: tak albo nie. Wybraliście konstrukcję, w której odpowiedź negatywna była możliwa. Matka dziecka powiedziała: - Naprawdę chcesz zatrzymać pudełko? Spojrzałem do środka. - Oczywiście. - Przecież ono było dla chrzestnego. - Nie. - Jak to nie? - Gdyby było dla chrzestnego, napis brzmiałby „Dla mojego chrzestnego”. Zapadła cisza. Widziałem, że nie przygotowali się na ten wariant. Ostatecznie wyszli bez pudełka. Nie zostałem chrzestnym. Nie wziąłem na siebie dwudziestoletniego zobowiązania prezentowego z opcją przedłużenia aż do wesela. A mimo to zakończyłem spotkanie z dodatnim przepływem rzeczowym. Nie każda odmowa oznacza stratę. Czasami najlepszą inwestycją jest po prostu umieć powiedzieć „nie”. I nie oddać pudełka. #FIRE #NieDlaChrzestnego #DecyzjeFinansowe #ŻycieRodzinne

quackity nam w niedziele na pocieszenie zorganizował stream testowania słodyczy z multim a multi to dzisiaj co zostawił nas tak i sobie poszedł #quackity #stream #słodycze

Burdziak Jul 13

🇵🇱🇲🇽 Young Multi spotkał się na żywo w Polsce z Quackitym. Streamer oprowadził trochę po Polsce meksykańskiego twórcę. Oczywiście Quackity miał okazję spróbować polskiego jedzenia, w tym pierogów. Później odbył się wspólny stream, podczas którego testowali meksykańskie słodycze. Quackity był zachwycony Polską. Mówił, że to piękny, bardzo niedoceniany kraj, a ludzie są bardzo uprzejmi. Multi wraz z innymi polskimi twórcami z QSMP robią piękną reklamę Polsce. @young_multi @Quackity #Polska #Meksyk #Streamer

Konfitura Jul 6

Pod klatkę po chodniku, bo łatwiej? Jest. Cofając najechał na starszą kobietę? Jest. Zignorował znaki? Jest. ALE PACZKI TO PEWNIE CHCECIE MIEĆ NA DRUGI DZIEŃ? W zasadzie to nie chcemy. Albo w sumie to chcemy, tak samo jak dziecko chciałoby jeść codziennie słodycze, ale z jakiegoś powodu ktoś mu na to nie pozwala. To firmy kurierskie obiecały nam te paczki na drugi dzień. I że zrobią to tanio oraz zgodnie z prawem. Potem się okazało, że jednak to nie będzie zgodnie z prawem, no i może ktoś zginie, ale za to nadal będzie tanio. Zarobek jest przecież najważniejszy. #kurierzy #paczki #bezpieczeństwo

poznan_moment Jun 24

Od tygodnia pod podstawówką na Grunwaldzie przesiaduje obcokrajowiec który zagaduje dzieciaki i rozdaje im słodycze. Czasem robi awantury w sklepie obok. Policjanci informują, że znają sprawę i obserwują sytuację. Ja rozumiem, że w świetle prawa nie robi nic złego ale generalnie chyba powinien być w pracy? No chyba, że ma wizę turystyczną to już sam nie wiem. Dziwna sytuacja. #Grunwald #bezpieczeństwo #obcokrajowcy

Dobry moment by przypomnieć, że w każdym polskim sklepie dostępne są słodycze marki ROSHEN. Właścicielem tej firmy jest Petro Poroszenko. Ten sam Poroszenko finansuje odbudowę muzeum Suchewycza we Lwowie. Nie jedz słodyczy, a już na pewno nie ROSHEN. https://t.co/tlBgnriovX #Polska #słodycze #Poroszenko

In April this year, among the 17 analyzed categories, the prices of stimulants rose the most year-on-year by 8.1% (in March by 11.1%, in February by 10.3%). In this category, we have tea, coffee, beer, and vodka. The second place on the podium is occupied by sweets and desserts. (translated)