Jak ja się cieszę, że lata 90. w mediach się skończyły. Dla młodszych - wyobraźcie sobie, że jedyne medium w Polsce, które decydowało o tym co należy myśleć to Gazeta Wyborcza. Nauczyciele, telewizje, urzędnicy, politycy wszyscy myśleli i mówili Wyborczą. Każde odchylenie od linii Wyborczej to była ekstrema - wg oczywiście samej Wyborczej. Potem przyszedł @R_A_Ziemkiewicz i napisał Michnikowszczyznę - ta książka czytana na przełomie 2006 i 2007 r. to było coś tak orzeźwiającego, że trudno po 20 latach w to uwierzyć. Monopol na nieomylność Wyborczej był burzony rok po roku, a internet już wprowadził klasyczną wymianę opinii, którego @K_Stanowski jest idealnym i przykładem i jednocześnie beneficjentem. Dla mnie jest takim polskim Howardem Sternem (który przeszedł od dziennikarstwa muzycznego do społeczno-politycznego; natomiast Pan Krzysztof od dziennikarstwa sportowego) - trochę się powygłupia, trochę ośmieszy, trochę zaangażuje w politykę aktywnie (Stern startował na Gubernatora w ramach Parii Libertariańskiej), ale często dotyka spraw, których inni nie chcą/boją się dotknąć używając dosadnego języka. Oby czasy, do których tęskni Pani Redaktor nigdy nie wróciły - pluralizm i konkurencja ZAWSZE jest lepsza od monopolu, szczególnie w wyrażaniu opinii. Jak dla mnie to jest miejsce na rynku dla Wyborczej, ale tym bardziej jest dla Kanału Zero. I ja bardzo boję się ludzi, którzy chcieliby żeby istniała jedna partia, jedna gazeta, jedna telewizja. Rozwój bierze się z wymiany i ścierania myśli - takiej ogólnopolskiej burzy mózgów, a nie z kiszenia się we własnym sosie i poklepywania po plecach. #media #pluralizm #opinie