BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#pluralizm

The author reported that he signed a resolution of the EPP group in defense of political pluralism and democracy in Georgia. In it, he called for the imposition of individual sanctions on Bidzina Ivanishvili, Irakli Kobakhidze, Shalva Papuashvili, and Kakha Kaladze and condemned the forced closure of the Foundation's office. https://t.co/EGYMRZFkxV #demokracja #Gruzja #pluralizm #GE #AM #RU (translated)

Miro Petek (@miro5ek) opozarja, da je RTV-prispevek pravzaprav "RTV davek", saj je plačevanje obvezno. K referendumu so ljudi z odporom do sprememb, pomanjkanjem pluralizma ter spornim poročanjem in vodenjem spodbudili kar na RTV-ju sami. Ob 150-milijonskem proračunu ima več zaposlenih kot marsikatera občina prebivalcev, ključne kadre pa pogosto zaznamuje pomanjkanje ustrezne izobrazbe, s katero krojijo javno mnenje.👇 https://t.co/sVO15dDl29 #RTV #referendum #mediji

Praca buduje pomyślność naszych rodzin i całego kraju. Dlatego trzeba dbać o godność człowieka pracy i jej strzec! Miałem zaszczyt odczytać List Prezydenta RP Karola Nawrockiego skierowany do organizatorów i uczestników 44. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę. Prezydent przypomniał o znaczeniu pracy, solidarności i obowiązku poszanowania godności każdego człowieka pracy. Nawiązał również do dziedzictwa bł. ks. Jerzego Popiełuszki, patrona „Solidarności” i jednego z inicjatorów Pielgrzymki Ludzi Pracy. Pełna treść Listu Prezydenta RP ⤵️ Organizatorzy i Uczestnicy 44. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Ludzi Pracy na Jasną Górę Ekscelencje Księża Biskupi, Czcigodni Ojcowie Paulini, Czcigodni Kapłani, Drodzy Pielgrzymi, przesyłam serdeczne pozdrowienia gospodarzom częstochowskiego sanktuarium oraz wszystkim pielgrzymom, którzy przybyli na Jasną Górę z 44. Ogólnopolską Pielgrzymką Ludzi Pracy. Łączę się z Państwem duchowo i dziękuję za ten rokrocznie podejmowany wysiłek. Pielgrzymowanie to jedno z odwiecznych doświadczeń człowieka i chrześcijanina. W Polsce praktykujemy ten zwyczaj, zmierzając już od XIV wieku właśnie na Jasną Górę. Rodacy różnych stanów i z różnych stron kraju wędrowali do tego świętego miejsca pomimo przeszkód stawianych przez zaborców, wojen, głodu i zarazy – aby modlić się o uwolnienie od tych plag. Tradycję tę kultywujemy również w czasach najnowszych, gdy w pielgrzymkę do Pani Jasnogórskiej zaczęły udawać się środowiska robotnicze. Jednym z odnowicieli tego zwyczaju był bł. ksiądz Jerzy Popiełuszko, męczennik i patron Solidarności. Pierwsza Pielgrzymka Ludzi Pracy odbyła się we wrześniu 1983 roku, wkrótce po formalnym zniesieniu stanu wojennego. Dotarli tu wtedy robotnicy z Huty Warszawa, których kapelanem był ksiądz Jerzy, a także grupy pracowników z innych warszawskich zakładów, robotnicy z Gliwic, Konina, Świebodzina. W sumie – jak wynika z szacunków prasy podziemnej i Służby Bezpieczeństwa – było to kilkaset osób, może tysiąc. „Początki zawsze są trudne” – miał wówczas powiedzieć ksiądz Popiełuszko. Rok później pielgrzymów było kilkanaście tysięcy, a po kolejnym roku – i już po śmierci księdza Jerzego – w pielgrzymce pod hasłem „Zło dobrem zwyciężaj!” wzięło udział przeszło 50 tysięcy osób. Zmieniają się czasy: nikt nie musi dziś pielgrzymować na Jasną Górę z hasłem „Wolność dla Litwy” czy z transparentem „Żądamy pluralizmu związkowego!”, jak to było w latach 80. Zmieniają się branże, pojawiają się nowe profesje i specjalizacje. Odchodzą w przeszłość niektóre zawody. Ale niezmienne pozostają waga i znaczenie samej pracy ludzkiej. Pracy, dzięki której utrzymują Państwo swoje rodziny, budują pomyślność swoich społeczności, regionów i całego naszego kraju. Pracy, która naprawia i ulepsza świat wokół nas. Nie zmienia się również potrzeba, o której mówił ksiądz Jerzy Popiełuszko w kazaniu podczas tamtej pierwszej pielgrzymki w roku 1983, kiedy upominał się o konieczność szanowania godności człowieka pracy. Dzisiaj, w wolnej Polsce, jest powinnością władz państwowych, a także związków zawodowych zrzeszających pracowników – zwłaszcza związku o takiej historii i tradycji, jak NSZZ „Solidarność” – o tę godność dbać i jej strzec. Dziękuję Państwu za tę służbę. Dziękuję za wierność wartościom przyświecającym Ogólnopolskiej Pielgrzymce Ludzi Pracy: prawdzie, wierze, solidarności i sprawiedliwości. Dziękuję wszystkim duszpasterzom ludzi pracy w Polsce oraz organizatorom tegorocznej pielgrzymki, zwłaszcza działaczom Regionu Częstochowskiego NSZZ „Solidarność”. Wraz z Państwem proszę dzisiaj o błogosławieństwo i pomyślność dla wszystkich ludzi pracy w Polsce. Szczęść Boże pielgrzymom! #Praca #Solidarność #GodnośćCzłowieka

Dziś drugie czytanie ustawy o „wychowaniu patriotycznym”. Piękny tytuł. Fatalne prawo. Jestem synem oficera Wojska Polskiego, nauczycielem i byłym dyrektorem. Patriotyzmu naprawdę nie trzeba mnie uczyć. Nie zgadzam się jednak, by słowo „Ojczyzna” służyło do przykrywania centralizmu, chaosu i pracy nauczycieli bez gwarancji zapłaty. Obowiązkowe wycieczki, ale bez ewidencji czasu pracy, zagwarantowanego odpoczynku i wynagrodzenia za nadgodziny. Obowiązkowe kluby inżynierskie, ale bez gwarancji kadry, pracowni, sprzętu, godzin w pensum i dodatkowej zapłaty. Minister określi program. Administracja wskaże miejsca. Dyrektor zorganizuje. Nauczyciel odpowie. Rodzic być może zapłaci. Koszt trzech programów według projektodawców: 15 mln zł. Wariant wskazany w sejmowej ocenie skutków regulacji: około 3,5 mld zł. Ponad dwieście trzydzieści razy więcej. Serio? Projekt leżał prawie dwa lata, a potem został rozpatrzony na jednym posiedzeniu komisji. Radzie Działalności Pożytku Publicznego dano dwa dni. Jej późniejsza opinia była negatywna. Zgłosiłem poprawki chroniące nauczycieli, autonomię szkoły, pełne finansowanie, wolność sumienia i pluralizm. Odrzucono je. 🤦 Kiedy państwo chce czegoś od nauczyciela, mówi o misji. Kiedy nauczyciel pyta o zapłatę, słyszy o powołaniu. Powołaniem nie opłaci rachunków. Patriotyzmem nie rozliczy nadgodzin. Nauczyciel nie jest darmową siłą roboczą państwa. Szkoła nie jest wykonawcą politycznych haseł. Patriotyzm zaczyna się od państwa, które szanuje ludzi i uczciwie płaci za ich pracę. Ten projekt tego testu nie zdaje. Nie zasługuje na moje poparcie. #walczsercem #posel #sejm #edukacja #edukacja #sejm #patriotyzm

"Dla AFD ważny jest pluralizm i nie będą nas Polaków pouczać" Niektórzy Polacy zachwyceni. Przpominam, że już Mentzena ustawili do pionu z Powstaniem Warszawskim. Tak, że chłop do dzisiaj się jąka. Nie tylko zapomnijcie o reparacjach, ale też o pomocy w przypadku wojny. https://t.co/HuqTA65srV #Polska #AFD #Pluralizm

Członek partii AfD Tomasz Froelich o relacjach polsko-niemieckich: „W Polsce, jak rządził PiS przez 8 lat, Polska była szantażowana przez Brukselę. My się z tym nie zgadzamy”. „My nie chcemy pouczać innych państw. Dla nas wartość Europy polega na tym, że jest pluralizm, że państwa mają swoje wartości, swoje tradycje”. Nie brzmi to najgorzej. #Polska #Niemcy #EuropadlaLudzi

.@jprusinowski uparcie stoi przy tym, że nakręcanie antyukraińskiej nagonki w Polsce to histeria, po czym organizuje w Kanale Zero debatę o napięciach między Polską, a Ukrainą i zaprasza... @JKowalski_posel . Redaktor Prusinowski pewnie powie, że to pluralizm. A ja będę się upierał, że to cyniczny grift. Ekipa z @OficjalneZero doskonale wiedziała, że Janusz walnie coś na tyle mocnego (głupiego), że będzie z czego montować shoty. Janusz Kowalski podczas debaty: 1. Straszy przestępczością - gdzie w rzeczywistości Ukraińcy to 3,6% populacji, a odpowiadają za 1,3% przestępstw. Skręcenie z tego upadku państwa to matematyczne kalectwo. 2. Straszy kosztami - gdzie uchodźcy przynieśli w 2023 r. o 47 mld zł więcej, niż kosztowała ich pomoc. W 2024 wpłacili do budżetu 15 mld, wyciągnęli ledwie 3 mld. Prawdziwy patriota chce, żeby pracowali tu jak najdłużej, no ale Janusz to tylko populista, a nie żaden patriota. 3. Kowalski grzmi w studiu o "firmach podrabiających polskie pieczątki i dokumenty" (widział w Internetach!) i żąda pilnej interwencji rządu. Jego dowody operacyjne? Wpisy konta @coolfonpl. Poseł na Sejm opiera krucjatę o bezpieczeństwo narodowe na screenach od anonimowego trolla z Wadowic, znanego z powielania rosyjskiej dezinformacji i deepfake'ów, który sam ma w profilu jak byk napisane "Parody account". Polityk na poważnie straszy Polaków parodią z internetu. Kanał Zero pod płaszczykiem debaty promuje czystą szczujnię dla zasięgów. Może zaproście do studia samego Coolfona? Kamratów już mieliście - z pewnością by żarło. #Polityka #Debata #Antyukrainizm

Jak ja się cieszę, że lata 90. w mediach się skończyły. Dla młodszych - wyobraźcie sobie, że jedyne medium w Polsce, które decydowało o tym co należy myśleć to Gazeta Wyborcza. Nauczyciele, telewizje, urzędnicy, politycy wszyscy myśleli i mówili Wyborczą. Każde odchylenie od linii Wyborczej to była ekstrema - wg oczywiście samej Wyborczej. Potem przyszedł @R_A_Ziemkiewicz i napisał Michnikowszczyznę - ta książka czytana na przełomie 2006 i 2007 r. to było coś tak orzeźwiającego, że trudno po 20 latach w to uwierzyć. Monopol na nieomylność Wyborczej był burzony rok po roku, a internet już wprowadził klasyczną wymianę opinii, którego @K_Stanowski jest idealnym i przykładem i jednocześnie beneficjentem. Dla mnie jest takim polskim Howardem Sternem (który przeszedł od dziennikarstwa muzycznego do społeczno-politycznego; natomiast Pan Krzysztof od dziennikarstwa sportowego) - trochę się powygłupia, trochę ośmieszy, trochę zaangażuje w politykę aktywnie (Stern startował na Gubernatora w ramach Parii Libertariańskiej), ale często dotyka spraw, których inni nie chcą/boją się dotknąć używając dosadnego języka. Oby czasy, do których tęskni Pani Redaktor nigdy nie wróciły - pluralizm i konkurencja ZAWSZE jest lepsza od monopolu, szczególnie w wyrażaniu opinii. Jak dla mnie to jest miejsce na rynku dla Wyborczej, ale tym bardziej jest dla Kanału Zero. I ja bardzo boję się ludzi, którzy chcieliby żeby istniała jedna partia, jedna gazeta, jedna telewizja. Rozwój bierze się z wymiany i ścierania myśli - takiej ogólnopolskiej burzy mózgów, a nie z kiszenia się we własnym sosie i poklepywania po plecach. #media #pluralizm #opinie

@LukaszBok Cóż za obezwładniający powiew świeżości i niespotykany pluralizm. Ponad podziałami. Po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy! #Polska #Pluralizm #Jedność

W Belwederze odbyła się uroczystość wręczenia aktów powołania kolejnym członkom Rady Nowej Konstytucji przy Prezydencie Rzeczypospolitej Polskiej. Następnie odbyło się inauguracyjne posiedzenie Rady. Do jej prac dołączyli eksperci, przedstawiciele środowisk naukowych, praktycy prawa, a także reprezentanci klubów parlamentarnych i koła poselskiego. Łącznie powołano kolejnych 37 członków Rady. Dziesięć osób odbierze akty powołania w późniejszym terminie. W imieniu Prezydenta RP Karola Nawrockiego wręczyłem akty powołania członkom Rady. Trochę duszno jest w naszym ustroju. Ten ustrój wymaga przewietrzenia, ten ustrój wymaga otwarcia, ten ustrój wymaga świeżego powietrza. My potrzebujemy tego tlenu dla przyszłości Rzeczypospolitej. Rada Nowej Konstytucji ma być miejscem szerokiej, rzetelnej i odpowiedzialnej debaty nad Konstytucją Nowej Generacji 2030. Debaty prowadzonej z poszanowaniem pluralizmu poglądów, tradycji konstytucyjnej Rzeczypospolitej oraz odpowiedzialności za dobro wspólne. To nie będzie łatwe, to nie będzie proste, ale wierzę, że te wszystkie punkty widzenia, spojrzenia, optyki spotkają się w tym projekcie ku chwale, ku dobru Rzeczypospolitej. Celem prac jest wypracowanie możliwie szerokiego, ponadpolitycznego kompromisu konstytucyjnego i rozwiązań, które będą odpowiadały na wyzwania współczesności i przyszłości. Pierwszych członków Rady Prezydent RP Karol Nawrocki powołał 3 maja 2026 roku. #Konstytucja #Debata #Rzeczpospolita

Do prac Rady Nowej Konstytucji dołączyli eksperci, przedstawiciele środowisk naukowych, praktycy prawa, a także reprezentanci klubów parlamentarnych i koła poselskiego. Rada została powołana jako forum strategicznej debaty ustrojowej, obywatelskiej i eksperckiej. Jej zadaniem będzie przeprowadzenie szerokiej, rzetelnej i odpowiedzialnej dyskusji nad Konstytucją Nowej Generacji 2030. Podstawą prac Rady jest przekonanie, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest najwyższym prawem, fundamentem ustroju państwa, gwarancją wolności i praw obywatelskich oraz wyrazem odpowiedzialności za dobro wspólne. Debata ma być prowadzona z poszanowaniem pluralizmu poglądów i tradycji konstytucyjnej Rzeczypospolitej, a różnice stanowisk powinny służyć poszukiwaniu porozumienia, a nie pogłębianiu podziałów. Celem prac jest wypracowanie możliwie szerokiego, ponadpolitycznego kompromisu konstytucyjnego oraz rozwiązań odpowiadających na wyzwania współczesności i przyszłości. Powołani: https://t.co/68cEGeo5Ej #Konstytucja #Debata #Prawo

Žiga Turk Jul 4

"Janša se je vrnil na Gregorčičevo. Jaz se vračam na Siol. Ni nepovezano. Takšno je stanje na področju medijskega pluralizma. Vročina šele prihaja." https://t.co/A7WLADRc9Q #mediji #politika #pluralismus

telex Jun 30

A brit kormány fontolgatja a Paramount és a Warner milliárd dolláros egyesülésének megtámadását, aggályokat vetve fel a média pluralizmusára gyakorolt hatás miatt, miközben a Paramount képviselője azt állítja, hogy az ügylet nem sérti a brit médiapluralizmus szabályait. #Paramount #WarnerBros #mediapluralizmus

A brit kormány fontolgatja, hogy megtámadja a Paramount és a Warner milliárd dolláros egyesülését
hvg.hu Jun 17

Francia újságíró-szakszervezetek tiltakoznak Bernard Arnault, Európa leggazdagabb embere ellen, aki agresszív felvásárlási stratégiáival több vezető üzleti kiadványt és gazdasági sajtóorgánumot terjesztett ki a médiabirodalmába, emiatt aggályokat fogalmaztak meg a francia sajtó függetlensége és pluralizmusának csökkenésével kapcsolatban. #BernardArnault #luxusipar #médiatulajdonlás

Tiltakoznak a francia újságíró-szakszervezetek, mert Európa leggazdagabb embere felvásárolja a fél médiapiacot

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) zażądała od Telewizji Polskiej (TVP) wyjaśnień dotyczących programu „Kłamstwo nie przejdzie”, w którym porównano Armię Krajową do UPA, co wywołało kontrowersje oraz zarzuty o brak rzetelności i pluralizmu w dyskusji na temat trudnych kwestii historycznych. #KRRiT #TVP #PolskaUkraina

KRRiT reaguje po słowach o AK i UPA. TVP ma się wytłumaczyć z programu
24.hu Jun 12

A Tisza képviselői benyújtották a közmédia teljes átalakításáról szóló törvényjavaslatukat, amely a Közszolgálati Közalapítvány megszüntetése mellett Független Közmédia Testület létrehozását, valamint az MTI önálló nonprofit részvénytársaságként való újjáalakítását javasolja, célul tűzve ki a pártpolitikától való eltávolodást és a szakmai pluralizmus előmozdítását. #közmédia #törvényjavaslat #függetlenmédia

Itt a közmédia teljes átalakításáról szóló törvényjavaslat

Białoruskie standardy na pełnej petardzie wjeżdżają do Polski pod wodzą Donalda Tuska! 🚨 Redaktor Leszek Kraskowski, dziennikarz śledczy ujawniający niewygodne fakty i mroczne powiązania władzy, został aresztowany. To bezprecedensowy, brutalny atak na wolność słowa i pluralizm https://t.co/Rl8cmnAdm9 #Białoruś #WolnośćSłowa #DonaldTusk #PL #BY

Jaki problem z Banderą, historią Ukraińskiej Powstańczej Armii i decyzją Zełeńskiego o nazwaniu jednostki wojskowej mianem UPA, mają Polacy? Postanowiłem opowiedzieć tę historię dosyć szeroko i mam nadzieję, że automatyczne tłumaczenie tekstu, które mamy dzięki @elonmusk, pozwoli przeczytać go nie tylko Polakom ale również Ukraińcom, jak i być może użytkownikom innych języków. Zapraszam na dłuższy🧵 ZANIM DOSZŁO DO LUDOBÓJSTWA - lata 1918-1939 W 1918 roku, po 123 latach obcej okupacji, odrodziło się państwo polskie. Polacy zamieszkiwali wówczas, w zwartych lub rozproszonych grupach, na ogromnym obszarze Europy Wschodniej, obejmującym sporą część terytoriów dzisiejszej Ukrainy, Białorusi oraz Litwy, a nawet Łotwy. Po dziś dzień (2026) państwa te zamieszkują mniej lub bardziej liczne grupy Polaków, którzy żyją tam od setek lat. W latach 1918-1939 odrodzone państwo polskie zamieszkiwały liczne mniejszości narodowe. Wsród nich było około 10% Żydów i aż 14% Ukraińców. Polacy stanowili około 70% mieszkańców własnego państwa. Ukraiński nacjonalizm lat 1918-1939 wyrósł z klęski prób stworzenia własnego państwa po I wojnie światowej i wojny polsko-ukraińskiej o Małopolskę Wschodnią. Dla wielu ukraińskich działaczy porażka z lat 1918-1921 stała się dowodem, że zawiodły umiarkowanie, kompromis i parlamentarna polityka. W Galicji, na Wołyniu i innych regionach II RP zaczęło narastać przekonanie, że tylko zdyscyplinowany, elitarny i gotowy do przemocy ruch zdoła doprowadzić do niepodległości. Z tego klimatu wyrosły najpierw Ukraińska Organizacja Wojskowa, a potem, od 1929 roku, Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów. Kluczowy wpływ na doktrynę polityczną wywarła doktryna Dmytra Doncowa, zwykle opisywana jako integralny nacjonalizm. Doncow odrzucał demokratyczny pluralizm i humanitaryzm, a w ich miejsce stawiał wolę, fanatyzm, ekspansję i przemoc polityczną. Szczególnie jaskrawe są sformułowania z jego pracy: „każda nowa idea jest nietolerancyjna”, wielka idea narodowa ma być „nieprzejednana, bezkompromisowa, fanatyczna i ‘amoralna’”, a naród lub wielka idea „musi przypisać ogromną rolę w życiu narodów przemocy”. Polsko-ukraiński konflikt na Kresach w latach 1918-1939 miał charakter zarazem narodowy, społeczny i państwowy. Zaczął się jako otwarta wojna o terytorium i władzę, zwłaszcza o Galicję Wschodnią i Lwów, a po ustaleniu granic przeszedł w długotrwały konflikt między państwem polskim a znaczną częścią ukraińskiej społeczności. Dla Polaków chodziło o utrzymanie integralności państwa i kontroli nad spornymi ziemiami; dla wielu Ukraińców było to doświadczenie przegranej państwowości, marginalizacji politycznej i presji asymilacyjnej. Napięcia wzmacniały spory o szkolnictwo, język, cerkiew, ziemię, administrację i reprezentację polityczną. Państwo polskie prowadziło wobec Ukraińców politykę czasami niespójną, chwilami twardą i represyjną, czego symbolem stała się pacyfikacja Małopolski Wschodniej w 1930 roku. Z drugiej strony radykalny, ukraiński nurt nacjonalistyczny odrzucał drogę legalną i świadomie eskalował przemoc. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów traktowała terror jako narzędzie wychowania narodu i destabilizacji państwa: chciała uderzać nie tylko w polskich urzędników, lecz także w Ukraińców skłonnych do kompromisu, by zniszczyć umiarkowane przywództwo i spolaryzować społeczeństwo. Tę logikę dobrze oddaje "Dekalog ukraińskiego nacjonalisty", autorstwa Stepana Łenkawskiego, ogłoszony w 1929 roku; jego kanoniczne brzmienie znamy też z późniejszej broszury Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Najbardziej jaskrawe punkty to: „Zdobędziesz państwo ukraińskie albo zginiesz w walce o nie”, „Nienawiścią i bezwzględną walką będziesz przyjmować wrogów twego narodu” oraz „Nie zawahasz się wykonać najniebezpieczniejszego czynu, kiedy tego wymaga dobro sprawy”. Ważnym tłem tego konfliktu były stosunki narodowościowe na ziemiach południowo-wschodnich II Rzeczpospolitej Polskiej. W województwie wołyńskim ludność ukraińska i ruska stanowiła około 68,4%, polska 16,6%, a żydowska według kryterium językowego około 9,9%. W województwie stanisławowskim było to odpowiednio 68,8%, 22,4% i 7,4%. W województwie tarnopolskim proporcje były bardziej wyrównane: około 49,3% ludności posługiwało się językiem polskim, 45,5% ukraińskim lub ruskim, a 4,9% jidysz lub hebrajskim. W województwie lwowskim jako całości przeważała ludność polskojęzyczna, około 57,7%, wobec 34,1% ukraińsko- i ruskojęzycznej oraz 7,5% jidysz i hebrajskiego (spis 1931). Równie istotny jest podział między miastem a wsią. Na wsi, zwłaszcza w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, silna była przewaga ludności ukraińskiej, natomiast najważniejsze miasta miały charakter mieszany, najczęściej polsko-żydowski z istotną, lecz mniejszą obecnością ukraińską. Lwów był miastem przede wszystkim polsko-żydowskim: w 1931 roku 63,48% mieszkańców podało język polski jako ojczysty, 24,12% jidysz lub hebrajski, a około 11% ukraiński lub ruski. W Stanisławowie (dzisiaj Iwano-Frankiwsk) według danych spisowych około 41,4% mieszkańców stanowili Żydzi, 37,2% Polacy i 18,6% Ukraińcy. W Tarnopolu ludność żydowska stanowiła 39,3% mieszkańców, podobnej wielkości społeczność tworzyli Polacy a mniej niż 20% - Ukraińcy i Rusini. Na Wołyniu także widoczna była różnica między prowincją a miastami: Łuck miał około 48,5% ludności żydowskiej, choć całe województwo było wyraźnie zdominowane przez ludność ukraińską z występującymi, często wyspowo, polskimi wsiami i dworami. Oczywiście, strona ukraińska będzie przytaczała w tym kontekście, w odpowiedzi, historyczny rachunek krzywd. Polsko-ukraińskie walki o Lwów w latach 1918-19, niektóre przejawy przymusowej polonizacji czy ograniczania ukraińskich aspiracji narodowych. Konflikt był oczywisty i nierozwiązywalny. Miliony Polaków oraz Ukraińców zamieszkiwały wspólnie olbrzymi obszar południowo-wschodniej Polski. Z drugiej strony warto podkreślić, że Ukraińcy zamieszkujący Polskę mieli i tak dużo więcej "szczęścia" niż ci, którzy pozostali po drugiej stronie granicy, w Związku Sowieckim. Ukraina sowiecka została bowiem poddana nie tylko komunizmowi, kolektywizacji i masowej eksterminacji elit, w tym cerkwi. Ukraina sowiecka została poddana olbrzymiemu planowemu ludobójstwu, hołodomorowi, który pochłonął miliony ofiar. Ukraińcy w Polsce w latach 1918-1939 nie mieli lekko i nikt rozsądny nie będzie temu przeczył. Niemniej, państwo polskie nigdy nie prowadziło ich zaplanowanej eksterminacji. Państwo polskie umożliwiało też, mimo ograniczeń, funkcjonowanie wielu ukraińskich szkół, organizacji, instytucji. Mimo to, już na wiele lat przed wybuchem II wojny światowej, Polska musiała zmierzyć się z zaplanowaną i systematycznie organizowaną, ukraińską działalnością terrorystyczną. W II Rzeczypospolitej Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów prowadziła działalność terrorystyczną i sabotażową. Jej członkowie organizowali podpalenia, napady na banki, poczty i ambulanse pocztowe, a także zamachy na przedstawicieli państwa polskiego oraz na Ukraińców uznanych za zdrajców lub ugodowców. Do najbardziej znanych należały zabójstwa Tadeusza Hołówki w 1931 roku, Iwana Babija i ministra Bronisława Pierackiego w 1934 roku; planowano też zamach na wojewodę Henryka Józewskiego. Celem tych akcji było jednocześnie osłabienie Polski, radykalizacja własnego społeczeństwa i pokazanie, że legalna polityka ukraińska jest bezsilna. Warto to podkreślić - poseł Tadeusz Hołówko był jednym z najważniejszych polskich rzeczników porozumienia polsko-ukraińskiego i właśnie dlatego stał się dla Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów celem szczególnie niewygodnym. Został zamordowany 29 sierpnia 1931 roku w Truskawcu. Minister Bronisław Pieracki, zamordowany 15 czerwca 1934 roku, również nie był wyłącznie symbolem represji; zamach na ministra miał także storpedować możliwość porozumienia z umiarkowaną częścią społeczeństwa ukraińskiego. Z kolei po stronie ukraińskiej wyjątkowo wymowne było zabójstwo Iwana Babija, dyrektora ukraińskiego gimnazjum we Lwowie, krytyka skrajnego nacjonalizmu i człowieka związanego z legalną, umiarkowaną działalnością społeczną. Został zamordowany w 1934 roku. To pokazuje bardzo jasno, że terror Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów był wymierzony nie tylko w Polaków, ale także w samych Ukraińców, jeśli tylko uznano ich za przeszkodę dla rewolucyjnej linii ruchu. W tym samym kontekście trzeba wspomnieć o procesie Stepana Bandery. Jako przywódca krajowych struktur Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów należał on do głównych organizatorów akcji terrorystycznych. W procesie dotyczącym zabójstwa Bronisława Pierackiego, toczącym się w Warszawie od 18 listopada 1935 roku do 13 stycznia 1936 roku, Bandera został skazany na karę śmierci, zamienioną następnie na dożywotnie więzienie. Sam proces miał duże znaczenie polityczne, bo ujawnił skalę konspiracji, jej strukturę i rolę Bandery w kierowaniu terrorem. Do 1939 roku ukraiński nacjonalizm w jego radykalnej, ounowskiej postaci był już więc nie tylko ideą niepodległościową, ale także rewolucyjną doktryną politycznej przemocy. Łączył pogardę dla kompromisu, etos fanatycznego poświęcenia i akceptację terroru jako narzędzia dziejowego działania. To właśnie ten splot idei Doncowa, dekalogu Łenkawskiego i praktyki Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów ukształtował najbardziej skrajną postać ukraińskiego nacjonalizmu u schyłku II Rzeczypospolitej. <Mychajło Kołodziński pisał np. w ukończonej w 1938 r. "Wojennej doktrynie ukraińskich nacjonalistów", że podczas powstania nacjonalistycznego nadarzy się okazja, aby „wymieść do ostatniej nogi element polski na ziemiach zachodnioukraińskich”. Polacy stawiający opór mieli zostać zniszczeni w walce, a pozostali sterroryzowani i wypędzeni za Wisłę. Kołodziński na tym nie poprzestawał. Oprócz fizycznej eliminacji wrogiej ludności, apelował o niszczenie śladów wrogiego panowania, które ucieleśniał obraz „polskiego dworu”> 1/4 #Ukraina #Historia #Polska

Wolność słowa i pluralizm medialny to absolutny fundament każdego demokratycznego państwa! W czasach, gdy obecna władza brutalnie przejęła media publiczne i próbuje narzucić Polakom jedyną, „słuszną” narrację, istnienie niezależnych stacji jest kwestią naszej narodowej https://t.co/hDFzUWO0fc #WolnośćSłowa #PluralizmMedialny #Demokracja #PL

telex May 23

Tarr Zoltán, a társadalmi kapcsolatokért és kultúráért felelős miniszter, egy interjúban kifejtette, hogy a politikai szerepvállalásához nem szükséges mindentudónak lennie, fontos, hogy tanuljon és szolgálja az emberek javát, míg a közmédia átalakításához szükséges átláthatóságot és a kulturális élet pluralizmusát tervezi elérni a Fidesz propagandakampányával szembeni ellenállás ellenére. #TarrZoltán #Fidesz #kultúra

Tarr Zoltán: Egy miniszternek nem kell mindentudónak lennie, fontos, hogy tanuljon