Oddziały mają problemy z obsadą dyżurów bo sami i wasze związki blokujecie możliwości zwiększenia ilości lekarzy na studiach i zrobienia przez nowych specjalizacji. To daje wam gwarancję monopolu i większych zarobków. Szpitale od lat funkcjonują na skraju wydajności bo od lat ten system jest cementowany, a żaden rząd nie chce się za was zabrać. Dlatego szpitale nie mają pieniędzy bo to wy, a raczej wasza garstka wysysacie chorendalne kwoty za dyżury, szantażujecie ludzi że niby was zabraknie przy łóżkach pacjentów, że wyjedziecie za granicę. Powiem Panu tak , jedźcie za granicę, tam już was sporo wyjechało ale tylko nieliczni są szanowani. Tam zarabia się za pracę i wiedzę. A tutaj kasa leci wam za darmo, za umowy które podpisaliście a was nawet nie ma w szpitalu. I teraz najlepsze, żeby to zmienić wystarczy jeden przepis. Pracujesz w państwowej opiece zdrowotnej albo w prywatnej. Nie ma łączenia. I wie Pan co 95% wybierze Państwową, bo wy prywatnie nie istniejecie nie mając dostępu do szpitali, bo tylko dlatego do was ludzie chodzą prywatnie nabijając wam kasę żebyście ich leczyli w szpitalu. Tyle w temacie. Jako grupa zawodowa jesteście na dzień dzisiejszy zerem. A jeszcze jedno , kto opłaca studia medyczne? Czy one nie są przypadkiem darmowe? Dlatego po studiach powinniście pracować przez co najmniej 10 lat za średnią krajową. #zdrowie #medycyna #systemochronyzdrowia
