BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#zadłużenie

The debt of the #HoReCa industry and tourism grew by almost 10 percent over the year: > The most difficult situation is faced by restaurants and other catering establishments, which have over 340 million PLN in arrears. > The liabilities of hotels and accommodation facilities amount to 57 million PLN. (translated)

The State Fiscal Council scrapped Domański's budget project for 2027. It concluded that it was poorly calculated, but most importantly, that it is dangerous and risky due to the scale of debt. This government is simply extremely dangerous for the stability of the Polish state. (translated)

Z uśmiechem na twarzy ta ekipa zadłuża Polskę do poziomu niemożliwego do spłaty. Podpisali dziś umowę pożyczki na kolejne 4 mld $ od USA (łącznie 20 mld $), od Korei 20 mld $, z SAFE 188 mld zł i zadłużają budżet na 1,5 mld zł dziennie. Wszystko dla Ukrainy i wojenki z Rosją. https://t.co/fGcHVlYDcM #Polska #zadłużenie #Ukraina

Mati 1w

W zadłużaniu czy w czym? Skoro teraz średnio zadłużacie państwo na kwotę 1,5 miliarda ZŁOTYCH dziennie, to teraz ile? Trzy miliardy? https://t.co/kp4WBMwJOn #zadłużenie #finanse #Polska

More and more companies are having problems settling their obligations, and the scale of debt is growing faster than the number of debtors. The National Debt Register already lists 1075 companies whose arrears exceed 1 million PLN. Together, they owe more than 2.36 billion PLN. Most (translated)

On August 18th of this year, the public debt of the United States exceeded the barrier of 40 trillion dollars for the first time in history. This consists of 32.266 trillion dollars in treasury securities and intergovernmental debt amounting to 7.782 trillion dollars. (translated)

"Never in history since '89 has there been such a pace of indebtedness." (translated)

Onet.pl 2w

The world fears a new financial crisis related to rising inflation, debt, and high gas prices, which also significantly affects the situation in Poland. (translated)

Świat boi się nowego kryzysu. Wraca widmo inflacji i zadłużenia
Onet.pl 2w

The article discusses how the rising debt of the middle class in Poland is becoming a tool for improving the standard of living, rather than just a necessity arising from a difficult financial situation. (translated)

"Dodatkowy pokój to nie luksus, lecz konieczność". Kredyty puchną

Robert Kiyosaki, author of the famous book "Rich Dad, Poor Dad," shocked society with his confession about being in debt of 1.2 billion dollars, despite having advised others for years on how to make money. (translated)

Doradzał innym jak zarabiać. Okazało się, że sam ma 1,2 miliarda długu

The total public debt of the USA has exceeded 40 trillion dollars for the first time. The debt has doubled under the administrations of the current president Donald Trump and his predecessor Joe Biden. (translated)

US debt increased from 39 to 40 trillion dollars in just under five months in 2026 and has quadrupled in less than 20 years. It crossed the one trillion dollar mark for the first time in 1981. (translated)

Every second Pole paying income tax works only for the account of the state's debt. 💰 Personal income tax paid in Poland in 2025: 203 billion PLN 💸 Debt servicing in 2027: 107 billion PLN More than half of the entire income tax from Poles. And that’s not it. (translated)

Od miesięcy słyszymy to samo kłamstwo - Donald Tusk niszczy gospodarkę, Polska się zadłuża, przedsiębiorcy uciekają, inwestycji nie ma, a pieniędzy z Unii również nie. Prawica powtarza tę narrację tak długo, aż zaczyna ona brzmieć jak opis rzeczywistości. Tylko że gospodarki nie mierzy się przekazem telewizyjnym. Gospodarkę mierzy się danymi. A te pokazują zupełnie inny obraz. Zacznijmy od punktu startowego. W momencie zmiany władzy, na koniec 2023 roku, dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wynosił 1,69 biliona złotych, czyli 49,7 proc. PKB, a deficyt 5,3 proc. PKB. Nowy rząd przejął państwo z wysokimi wydatkami stałymi, koniecznością finansowania obronności oraz licznymi zobowiązaniami wypychanymi przez PiS poza klasyczny budżet, co wielokrotnie punktowała NIK. Tusk nie dostał więc pustej kasy i państwa bez zobowiązań. Dostał rachunki, które trzeba było dalej płacić. Co zrobiono w tych warunkach? Jednym z najważniejszych kroków było odblokowanie Krajowego Planu Odbudowy. Miliardy euro z Unii Europejskiej zaczęły płynąć na energetykę, kolej, cyfryzację, przedsiębiorstwa i infrastrukturę. Komisja Europejska wskazuje, że wysoki poziom inwestycji finansowanych ze środków UE jest jednym z ważnych czynników napędzających obecny wzrost polskiej gospodarki. I tu pojawia się problem dla opowieści o gospodarczym upadku. W 2025 roku polska gospodarka urosła o 3,6 proc., a prognoza Komisji Europejskiej na 2026 rok przewiduje wzrost o 3,5 proc. Dla całej Unii Europejskiej to zaledwie 1,1 proc. Polska ma więc rosnąć ponad trzy razy szybciej niż unijna średnia. Niemcy około 0,6 proc., Francja 0,8 proc., Włochy 0,5 proc. Nie oznacza to, że „Tusk jest genialny”. Polska ma silne fundamenty budowane przez wiele lat: przedsiębiorców, przemysł, eksport, duży rynek wewnętrzny i korzyści z członkostwa w Unii. Jest to jednak bardzo konkretny argument przeciwko tezie, że obecny rząd doprowadził polską gospodarkę do ruiny. Inwestycje z funduszy europejskich przekładają się na realne zamówienia dla firm budowlanych, producentów, dostawców i sektora usług. Pieniądze nie znikają w Brukseli. Trafiają do polskiej gospodarki. Równolegle kontynuowana jest transformacja energetyczna poprzez rozwój OZE, sieci i magazynów energii. Zreformowany program „Czyste Powietrze” pozwala właścicielom domów na termomodernizację i wymianę źródeł ogrzewania, a przy okazji daje pracę lokalnym wykonawcom. Są też zmiany, które można zobaczyć bez wykresów i raportów. Płaca minimalna wzrosła z 3600 zł brutto w 2023 roku do 4806 zł w 2026 roku. Podniesiono wynagrodzenia nauczycieli, uruchomiono program „Aktywny Rodzic” i zwiększono dostępność opieki nad małymi dziećmi. Dla rodzica może to oznaczać możliwość powrotu do pracy. Dla rodziny – dodatkowy dochód. Dla gospodarki – kolejnego pracownika na rynku pracy. Nie można oczywiście przypisywać obecnej władzy całego gospodarczego dorobku Polski. 800+ nie jest programem Tuska. Rozwój eksportu i inwestycji zagranicznych również nie zaczął się wraz z jego powrotem do władzy. Polska gospodarka rosła także wcześniej. Ale twierdzenie, że obecny rząd niczego nie zrobił, jest równie oderwane od faktów. Odblokowanie KPO, przywrócenie Polsce dostępu do miliardów euro, uruchomienie inwestycji, reformy energetyczne, programy zwiększające aktywność zawodową czy podwyżki wynagrodzeń to konkretne działania tego rządu. I jest jeszcze jeden drobiazg, którego nie da się pokazać jednym wykresem. Mamy sezon wakacyjny. Lotniska są pełne polskich turystów, samoloty również. Polacy lecą do Grecji, Turcji, Hiszpanii, Chorwacji czy Włoch. Wśród nich są także emeryci. Oczywiście, nie oznacza to, że wszystkim żyje się dobrze. Nadal są ludzie, dla których zagraniczne wakacje są poza zasięgiem. Ale trudno jednocześnie opowiadać o powszechnej biedzie i gospodarczym upadku, kiedy tysiące Polaków pakują walizki i lecą na urlop. Można więc zapytać trochę ironicznie: jeżeli Polska rzeczywiście jest w ruinie, to skąd te pełne samoloty? Z biedy tak podróżują? Nie wolno też zamiatać pod dywan realnych problemów. Dług publiczny rośnie szybko. Na koniec 2024 roku dług sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 2,012 biliona złotych, czyli 55,3 proc. PKB. To poważny problem i rząd musi zostać z niego rozliczony. Tyle że manipulacją jest przedstawianie całego obecnego zadłużenia jako długu stworzonego przez Tuska. Nowy rząd odziedziczył już 1,69 biliona złotych długu, wysoki deficyt i zobowiązania finansowane poza klasycznym budżetem. Później zadłużenie nadal rosło i za ten wzrost obecny rząd również odpowiada. Jedno i drugie jest prawdą. Sytuację dodatkowo komplikuje postawa prezydenta Karola Nawrockiego. Nie jest on neutralnym obserwatorem konfliktu między Pałacem a rządem. Jest politycznym przeciwnikiem obecnej większości i korzysta z prawa weta, blokując część jej inicjatyw. Potem jednak ta sama polityczna strona może przedstawiać brak zmian jako dowód nieudolności rządu. To bardzo wygodny mechanizm: najpierw weto, potem zarzut, że nic się nie zmienia. Do tego dochodzi codzienna produkcja przekazu, w którym Tusk jest odpowiedzialny za wszystko, co złe, a każdy problem gospodarczy staje się kolejnym dowodem rzekomej katastrofy. Tylko że gospodarka nie reaguje na polityczne przepychanki. Reaguje na popyt, inwestycje, zatrudnienie, eksport, koszty finansowania i decyzje przedsiębiorców. A te dane nie pokazują gospodarczej katastrofy. Pokazują kraj, który szybko się rozwija. Finanse publiczne wymagają pilnej dyscypliny. Dług i deficyt są realnym problemem. Czy wszystkie dobre rzeczy, które dzieją się w polskiej gospodarce, są zasługą Tuska? Oczywiście, że nie. Ale z tego również nie wynika, że Polska pod jego rządami gospodarczo upada. Mamy szybki wzrost gospodarczy, mocny rynek pracy, odblokowane pieniądze europejskie, inwestycje, rozwój energetyki, wyższe płace minimalne, podwyżki dla nauczycieli, program „Aktywny Rodzic”, więcej miejsc opieki nad małymi dziećmi i ogromne środki na modernizację kraju. Mamy również rosnący dług i problem z finansami publicznymi. Jedno i drugie jest prawdą. I może właśnie dlatego tak bardzo potrzebna jest dziś zwykła przyzwoitość w rozmowie o gospodarce. Nie trzeba kochać Tuska, żeby zauważyć, że Polska nie upada. I nie trzeba być jego przeciwnikiem, żeby rozliczać go z tego, co robi źle. Resztę naprawdę można zostawić liczbom. One mają tę niewygodną cechę, że nie głosują na żadną partię. Autor: @EwaBrzozowska #InstytutPrawdy #PolskaGospodarka #Inwestycje #Tusk

Donald Trump threatened economic sanctions against countries that would help Iran. So far, the main victim of the US sanctions is the United States. The US debt has exceeded $40 trillion. The cost of servicing it is almost equal to military spending. The US has a per capita debt that is 7.4 times larger than Poland's. (translated)

American public debt has reached the highest level in history. The latest report from the U.S. Department of the Treasury shows that the country's total debt has exceeded 40 trillion dollars. Just in 2017, it was nearly half as low. (translated)

Tusk odpiął wrotki szaleństwa i odpalił protokół "wina PiS". "My nie podejmiemy żadnej decyzji, która zwiększy deficyt, albo zwiększy zadłuzenie Polski Nie przepadam za metodą obciążania wszystkim poprzedników. Ale to PiS zadłuzył Polskę". PiS przed globalnym kryzysem miał zrównoważony budżety i spadek długu publicznego. Przeszedł w miarę suchą stopą przez największy kryzys ekonomiczno-geopolityczny trwający prawie całą jego 2 kadencję, a deficyt nadal był 3 razy niższy niż teraz. Dodatkowo w czasie tych kryzysów zaczał robić historyczne zakupy zbrojeniowe, na których nadal ten wariat i jego rząd bazuje i teraz się nimi chełpi, choć wtedy rząd PiS za te zakupy krytykował. Spadek inflacji nastąpił do grudnia 2023 roku, gdy Tusk jeszcze nie przejął władzy, więc to narracja dla debili. Przejęli władze i podjęli szereg decyzji, które doprowadziły do niesamowitego wypęcznienia deficytu i długu publicznego, bijącego wszelkie rekordy w III RP, choć tak naprawdę niewiele zrobili, by jakoś to uargumentowac, a wszystko działo się w czasie zwijania wielkich inwestycji powstałych za rządów PiS. W tym czasie zmniejszyło się też tempo wpływu z podatku VAT, jak zwykle zresztą za rządów tych pajaców. Oj tak, zbliża się kampania wyborcza. Ale jeśli cały rok 2027 ma wyglądać tak, jak ta fatalna desperacja Donalda Tuska, to skończy sie to dla Salonu III RP tragicznie. #Polska #Tusk #PiS

The debt of hospitals in the Social Insurance Institution is rising drastically. By the end of June 2026, the arrears of medical entities due to unpaid contributions reached 1.177 billion PLN – this is 17% more than the previous year. (translated)

Economic recession, gigantic debt, and inflation hitting every Polish family – this is the reality after months of the current coalition's rule. Instead of development, we have chaos, and instead of concern for citizens – cynical propaganda. Poles deserve leaders who care. (translated)

Finanse publiczne dochodzą do stanu, w którym grozi nam obniżka ratingu jeszcze w tym tygodniu. To pokazuje, że problemy budżetu sięgają zenitu i potrzeba będzie bardzo dużo ciężkiej pracy, by przywrócić je do stanu równowagi. Udało się to nam w poprzednich latach, więc nie mam wątpliwości, że powtórzymy ten sukces. Jednak rok 2027 będzie ostatnim dzwonkiem, by skutecznie podjąć się tego zadania. Kolejne dane budżetowe mogłyby stać się już kolejnym rytualnym narzekaniem na deficyt i rosnące zadłużenie, ale do tego tematu lepiej będzie wrócić za dwa tygodnie, gdy rząd opublikuje projekt budżetu państwa na rok 2027. Dziś tylko z kronikarskiego obowiązku odnotuję deficyt, który już po lipcu przekracza 140 mld zł, i ratowanie jego wykonania poprzez cięcie wydatków (co jest mocno widoczne w wyraźnie słabszych inwestycjach, niż to rząd zapowiadał jeszcze w lutym). Chciałbym natomiast bardziej się przyjrzeć wykonaniu poszczególnych kategorii podatkowych. Wykonanie VAT notujemy na poziomie jedynie 2% wyższym w stosunku do wykonania w okresie styczeń–lipiec 2025 r. Z kolei akcyza jest wyższa o 1,7% w stosunku do tego samego okresu. To zastanawiająco niski poziom, biorąc pod uwagę, że w okresie styczeń–czerwiec 2026 r. sprzedaż detaliczna wzrosła o 3,5% w skali roku, a produkcja przemysłowa o 3,9%. Jednocześnie nominalny wzrost PKB na cały bieżący rok jest prognozowany na 7,6%. Skąd tak niskie dane? MF próbuje to tłumaczyć swoim skromnym projektem CPN. Jednak, jak podaje sam resort, łączne koszty tego programu szacowane są na ok. 4,7 mld zł, co przy uwzględnieniu tej kwoty dalej pozostaje poniżej nominalnego wzrostu PKB. Podsumowując, obecny stan finansów publicznych wysyła mocny sygnał ostrzegawczy. Przekraczający 140 mld zł deficyt wymusza już dziś doraźne ruchy oszczędnościowe, których główną ofiarą padają inwestycje – a więc właśnie ten element, który miał stanowić koło zamachowe gospodarki. Zamiast zapowiadanego dynamizmu mamy do czynienia z ratowaniem bieżącego wykonania budżetu kosztem rozwoju długoterminowego. Prawdziwy test i odpowiedź na pytanie, na ile ten stan jest trwały, przyniesie jednak dopiero zapowiadany za dwa tygodnie projekt na rok 2027. Słabość dochodów z VAT i akcyzy na tle wyraźnego ożywienia w sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej jednoznacznie wskazuje, że problem leży także po stronie dochodowej, a nie tylko wydatkowej. Skoro oficjalne programy i ulgi MF pokrywają tylko ułamek tej różnicy, wniosek narzuca się sam: system podatkowy ponownie zaczyna przeciekać, a luka podatkowa zaczyna rosnąć. Dla rządzących to najgorszy z możliwych scenariuszy – bez uszczelnienia poboru podatków powrót do stabilności budżetowej będzie wymagał kolejnych, jeszcze głębszych cięć. #Finanse #Budżet #Gospodarka