Co zrobiła prawica i pseudoprawica w sejmie, aby zablokować odcięcie dzieci i młodzieży od mięsnych posiłków w przedszkolach i szkołach? Tym bardziej, że dla wielu dzieci, posiłek w tych miejscach jest często jedynym w ciągu dnia? Gdzie organizacje rolnicze i związki rolnicze, gdy pod ich nosem lewactwo zaczęło przepychać warzywną agendę? I kolejne pytanie, skoro nie ma mięsa, to dlaczego ceny posiłków nie tylko, że nie spadły, ale w wielu miejscach wzrosły? #żywność #edukacja #polityka


