Hejt na Stanowskiego bierze się z tego, że wybił się na krytykowaniu starych mediów za układy z politykami i wynikający z nich brak obiektywności, tylko po to, żeby po zdobyciu popularności zrobić dokładnie to samo i wskoczyć do łóżka z Nawrockim. Do tego dochodzi dawanie platformy szurii - żółwik z Braunem, promowanie Kamratów, wywiad z Walusiem czy reportaże z Rosji. A wszystko to podlane sosem z ziemkiewiczowskiego riserczu, byle tylko uderzyć w rząd - jak choćby w ostatniej sprawie z maharają czy wcześniej w kwestii żłobków. Stanowski jest, moim zdaniem, bezdyskusyjnie najbardziej wpływowym „influencerem dziennikarskim” w Polsce. W związku z tym niemal wszystko, co robi, ma realny wpływ na sytuację w kraju i jego przyszłość. Jego wpisy potrafią narzucić temat dyskusji w polskim internecie, a kiedy coś wyjątkowo zajdzie mu za skórę, nie ma problemu z tym, żeby zaprząc cały Kanał Zero do promowania danego tematu - jak choćby przy „Tygodniu z Giertychem”. Dlatego jest oceniany znacznie surowiej. Jego poglądy i zachowanie nie są już wyłącznie jego prywatną sprawą, bo przy takiej skali oddziaływania mają realny wpływ na debatę publiczną, a pośrednio także na życie nas wszystkich. #media #Polska #dziennikarstwo






