BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Kościuszko

Wracamy do Wichra. Jeszcze chwila i zostanie zwodowany a tymczasem zdjęcie "dziubek w dziubek" ze swoim poprzednikiem czyli Kościuszką. https://t.co/57sjHnqysU #Wichra #żegluga #Kościuszko

Piegziu 4w

Absolutne przeintelektualizowanie najzwyklejszej w historii “military blunder”, czyli kompromitacji wojskowej, której negatywne konsekwencje odczuwalne są w Polsce do dziś. Powstanie nie niosło ze sobą żadnego “ducha”. Nie dążyło do osiągnięcia niczego wymiernego, co pozwoliłoby uratować Polskę na dłuższą ani krótszą metę. Wręcz przeciwnie. Od samego początku był to to zryw obliczony na konfrontację Polska vs cały świat, co w oczywisty sposób jeszcze bardziej zmniejszało jego szanse niż i tak wynikało to z początkowych szacunków. Przypomnę, że powstanie warszawskie nie było “demonstracyjnym powstaniem”, lecz jego całościowy obraz to walka na śmierć i życie skierowana: - wojskowo vs Niemcom - politycznie vs Sowietom - moralnie vs aliantom (US&UK) Jest to doskonale widoczne przez pryzmat wielu wypowiedzi pomysłodawców i wykonawców powstania, że zdawali oni sobie sprawę z iluzorycznych szans na osiągnięcie dwóch pierwszych celów, więc łudzili się, że poprzez szantaż emocjonalny uda się zmusić Amerykanów i Brytyjczyków do zajęcia strony Polaków. Co samo w sobie było czystym szaleństwem, bo buzujące emocje żołnierzy AK i mieszkańców stolicy po pięciu latach okupacji skierowano przede wszystkim na autodestrukcję. Nikt nie wymagał od dowódców powstania posiadania szklanej kuli i przewidywania przyszłości. Ale gdy ma się matematycznie mniej niż 10% szans na zwycięstwo, zwłaszcza w warunkach przedłużającej się walki w gęsto zamieszkałym terenie zurbanizowanym bez stałego dostępu do żywności, broni, leków, decyzję o zrywie należy zwyczajnie ocenić jako czystą wojskową niekompetencję. Gdyby istniała taka kategoria prawna w IHL, można by nawet pokusić się o tezę, że to była zbrodnia wojenna na własnych żołnierzach i cywilach. Powstanie niczego nie uratowało z II RP. Wręcz przeciwnie. Doprowadziło do zgruzowania najważniejszego polskiego miasta, jego wielowiekowych zabytków, szerzej kultury materialnej, która stanowiła o naszej ciągłości historycznej i identyfikacji narodowej. Choć współczesne badania pokazują, że straty cywilne były mniejsze i zamykają się z grubsza w 100 tys. zabitych, jest to dalej demograficzna hekatomba, której spokojnie dało się uniknąć. Gdyby Ci ludzie przeżyli, zdecydowanie byliby o wiele bardziej wartościowymi i wpływowymi “nośnikami” tradycji II RP niż opowieści o czynie powstańczym, który poza Warszawą nie tworzy aż takiego mitu. Powstanie w znanym nam kształcie jedynie umocniło legitymizację sowieckiej władzy w Polsce i stworzyło idealny grunt pod budowanie nowego ustroju na jego każdej możliwej płaszczyźnie. Nawet każdy inny alternatywny PKiN nie miałby takiego znaczenia dziś, gdyby Warszawa ostała się w swoim oryginalnym kształcie, poturbowana rzecz jasna częściowo przez powstanie w getcie. Osobiście uważam też, że z tak kolosalnych klęsk militarnych i humanitarnych jak powstanie warszawskie wyciąga się też konsekwencje prawne. Z przykrością jednak stwierdzam, że u nas jest to raczej historycznie niemożliwe z powodu antypolskiego podejścia większości obywateli do koncepcji narodu i ojczyzny. Bo ważniejsze jest, aby kilku kolesiom nie spadł włos, aby biła się dekadami polityczna piana połączona z przaśnym piciem wódeczki przy łzawych opowieściach o cywilach mordowanych przez złych Niemców, niż aby rzetelnie przeprowadzić postępowanie karno-wojskowe. To taka moja dygresja, może radykalna jak na prawnika, ale pod tym względem powstańcy kościuszkowcy mieli rację wieszając zdrajców w Wilnie i Warszawie, bo znając naszą przypadłość do przeciągania politycznej struny na maksa, to niemoc instytucjonalna państwa czasami musi być rekompensowana przez naród. #WarszawskiePowstanie #HistoriaPolski #Wojna

Novinky Jul 4

Záchranáři v Novém Jižním Walesu poprvé využili dron s umělou inteligencí k úspěšnému nalezení dvou ztracených turistů v národním parku Kosciuszko během několika hodin, což značně zkrátilo čas jejich záchrany a snížilo riziko pro tým záchranářů. #dron #uměláinteligence #záchrana

Ztracené turisty našli už za pár hodin. Díky AI dronu

Swedish Prime Minister Ulf Kristersson: Time does not play in Russia's favor. It should start negotiations and accept Ukraine's proposals. Read my interview with @SwedishPM, conducted in Gdynia on ORP Kościuszko. (translated)

Today in Gdynia aboard the frigate ORP "Kościuszko," Prime Ministers Donald Tusk and Ulf Kristersson signed a contract for the purchase of three modern A26 submarines for the Polish Navy as part of the "Orka" program. The Baltic must be a safe place, free from shadow fleets. (translated)

Donald Tusk Jun 29

Robimy to wszystko także dla naszych dzieci i wnuków, aby nasz region, nasze oba państwa, Morze Bałtyckie, były obszarem pokoju, bezpieczeństwa, a nie tak, jak bywa dzisiaj, obszarem niepokoju i zagrożeń. Nasza współpraca na Bałtyku jakościowo zmieniła sytuację bezpieczeństwa. Podzielamy wspólnie poglądy na temat sytuacji w całym regionie, jesteśmy zdeterminowani we wsparciu Ukrainy wobec agresji rosyjskiej, jesteśmy przekonani o tym, że Bałtyk musi być miejscem bezpiecznym, wolnym od floty cieni, od prowokacji. Będziemy dalej współpracować i mamy ambitne plany, żeby ten wielki projekt Orka był zaledwa etapem, a nie finałem naszej współpracy. ORP »Kościuszko«. Dziś właśnie tutaj podpisaliśmy umowę na zakup trzech nowoczesnych okrętów podwodnych dla Polski

Polska podpisała przełomową umowę ze Szwecją. Donald Tusk zabrał głos
www.onet.pl
Donald Tusk Jun 29

ORP "Kościuszko". Today we just signed a contract for the purchase of three modern submarines for Poland. (translated)

Żaden inny naród nie otworzył tak serc i domów dla Ukrainy jak Polska. Niemcy proponowali 5000 hełmów❗️ 👉Ostatnio na X zamieściłem taki wpis, który skwitowałem takim czterowierszem Ludwika Kropińskiego. To był generał, poeta, uczestnik insurekcji kościuszkowskiej, który pięknie napisał o niewdzięczności. Zresztą tak zatytułował ten czterowiersz: ,,Stąd się to utworzyła niewdzięczność przeklęta, Że ten, co wziął – zapomniał, ten, co dał – pamięta. Oba wielkie przed Bogiem mieliby zasługi, Gdyby pierwszy pamiętał, a zapomniał drugi." I Polacy zapomnieli. Nie chcieli pamiętać o tej wielkiej pomocy, ale Ukraińcy, mam wrażenie, zapomnieli o szacunku. Zapomnieli o szacunku wobec narodu, który otworzył przed nimi swoje serca, swoje drzwi, swoje domy, swoje granice, swoje państwo i podzielił się, można powiedzieć, tym, co miał. Żaden inny naród wtedy tak się nie zachował. Żaden inny rząd nie przeprowadził takiej akcji dyplomatycznej, łącznie z prezydentem, ówczesnym Andrzejem Dudą, żeby stworzyć koalicję państw, państw tego regionu, państw nadbałtyckich, żeby powiedzieć: „Nie. Ukraina nie może upaść”. Niemcy wtedy proponowali wysłanie 5000 hełmów. Dziś już nikt nie chce o tym pamiętać. To była polska zasługa, polskie działania i wysiłek milionów zwykłych Polaków, którzy płacili swoje pieniądze na to, oczywiście, żeby bronić się także przed tym bestialstwem rosyjskim, ale także żeby normalnie, humanitarnie, po chrześcijańsku pomagać naszym sąsiadom. A dzisiaj niestety część włodarzy Ukrainy uważa, że właściwie tego nie było. #Polska #Ukraina #PomocHumanitarna