BETA nonprofit public democratic european moderated

Search

#Matrioszka

Matryoshka – rosyjska operacja wpływu przed wyborami w Niemczech „Rosja nie musi przekonać Niemców do jednej historii. Wystarczy, że przekona ich, że żadnej historii nie można już ufać.” Matryoshka to rosyjska operacja informacyjna aktywna co najmniej od 2023 roku, znana również jako Operation Overload lub Storm-1679. Jej operatorzy produkują spreparowane materiały podszywające się pod prawdziwe media i osoby publiczne, a następnie próbują sztucznie zwiększać ich widoczność w mediach społecznościowych. Latem 2026 roku jednym z głównych celów operacji stały się wybory regionalne i lokalne w Niemczech. Institute for Strategic Dialogue (ISD) zidentyfikował 269 postów opublikowanych w ciągu 21 dni aktywności między 24 czerwca a 1 września. Kampania dotyczyła m.in. wyborów w Saksonii-Anhalt i Meklemburgii-Pomorzu Przednim oraz głosowań lokalnych w Dolnej Saksonii i Berlinie. Atakowano przede wszystkim CDU, SPD, Zielonych, Die Linke i FDP oraz rząd kanclerza Friedricha Merza. Zwraca uwagę niemal całkowity brak podobnych ataków na AfD i BSW – partie znacznie bardziej krytyczne wobec sankcji na Rosję i niemieckiego wsparcia dla Ukrainy. Fabryka politycznych skandali Matryoshka nie próbowała przekonać odbiorców do jednej konkretnej historii. Operatorzy produkowali wiele różnych oskarżeń dotyczących tych samych polityków. Dobrym przykładem był Eric Stehr, kandydat Die Linke w Saksonii-Anhalt. W spreparowanych materiałach oskarżano go m.in. o zamordowanie własnej babci dla mieszkania, zabójstwo internetowej modelki, antysemityzm, przemoc polityczną czy organizowanie tajnych imprez seksualnych. Fałszywe informacje przedstawiano jako materiały takich mediów jak FAZ, ARD, „Stern” czy „Der Spiegel”. Niemieccy dziennikarze sprawdzili część tych historii w policji i na uczelni – zarzuty okazały się bezpodstawne. Podobny schemat stosowano wobec innych kandydatów. Najczęściej pojawiały się historie dotyczące korupcji, narkotyków, przemocy seksualnej, zabójstw, manipulowania wyborami i przestępstw z nienawiści. Wspólny przekaz był prosty: politycy demokratycznego establishmentu są skorumpowani, niebezpieczni i niegodni zaufania. Operacja wykorzystywała również istniejące podziały między wschodnimi i zachodnimi Niemcami. W fałszywych materiałach pojawiały się hasła sugerujące, że „Zachód nienawidzi Wschodu”, a nawet wezwania do ponownego zbudowania muru dzielącego Niemcy. To charakterystyczny mechanizm operacji wpływu: zamiast tworzyć konflikt od podstaw, wykorzystuje się prawdziwe społeczne frustracje i próbuje je pogłębiać. Fałszywe media i sztuczna inteligencja Jedną z najważniejszych technik Matryoshki było podszywanie się pod wiarygodne media. ISD zidentyfikował wykorzystanie identyfikacji wizualnej 31 redakcji, w tym 20 niemieckich. Operatorzy kopiowali logotypy, układ grafik i wygląd materiałów telewizyjnych, zmieniając ich treść tak, aby wyglądały jak prawdziwe publikacje. Coraz większą rolę odgrywa przy tym generatywna sztuczna inteligencja. Według ISD około 40 proc. analizowanych filmów dotyczących niemieckich wyborów zawierało głosy wygenerowane przez AI. Wykorzystywano również prawdziwe nagrania celebrytów, które następnie przerabiano. W kampanii #StopMerzToday użyto wizerunków m.in. Sarah Jessiki Parker i Mike'a Tysona. Spreparowane nagrania przedstawiały także aktora Daniela Brühla jako osobę grożącą zabiciem Merza, a Heidi Klum przypisywano życzenie śmierci czołowym niemieckim politykom. Treści były często absurdalne i ekstremalne, ale właśnie to zwiększało ich potencjał do przyciągania uwagi. Operatorzy nie potrzebowali, aby wszystkie materiały były wiarygodne. Wystarczyło, że jeden z nich został podchwycony przez popularne konto, dziennikarza lub polityka. Operacja działająca jak firma Analiza czasu publikacji wskazuje, że za Matryoshką stoi zorganizowana infrastruktura, a nie spontaniczna aktywność internautów. Posty pojawiały się przede wszystkim od poniedziałku do piątku między 9:00 a 21:00 czasu środkowoeuropejskiego. Ponad 60 proc. publikowano między 15:00 a 19:00, często seriami w regularnych odstępach. Następnie do działania wchodziły konta wzmacniające. Udostępniały spreparowane materiały, generowały reakcje i oznaczały dziennikarzy oraz redakcje. To istotny element Operation Overload: przeciążanie mediów i organizacji fact-checkingowych ogromną liczbą materiałów wymagających weryfikacji. Paradoksalnie rosyjska operacja może osiągnąć sukces również wtedy, gdy duża redakcja publikuje artykuł wyjaśniający, że konkretny film jest fałszywy – sama informacja o jego istnieniu trafia wtedy do znacznie większej publiczności. Setki tysięcy wyświetleń, ale ilu prawdziwych odbiorców? To najważniejsze zastrzeżenie dotyczące całej operacji. Matryoshka wygląda na potężną machinę propagandową, ale jej rzeczywisty wpływ jest trudniejszy do udowodnienia. ISD znalazł liczne przykłady sztucznego pompowania statystyk. Jeden z postów miał ponad 110 tys. wyświetleń i 405 polubień, ale ani jednego komentarza, mimo że konto posiadało zaledwie dwóch obserwujących. W innym przypadku liczba wyświetleń wzrosła w kilka minut z dziewięciu do ponad 114 tys. Wszystko wskazuje więc na wykorzystanie botów lub kontrolowanych kont do stworzenia wrażenia ogromnego zainteresowania. Wcześniejsze badania Operation Overload również pokazywały niewielkie organiczne zaangażowanie, a platformy usuwały znaczną część materiałów. Nie ma podstaw, aby twierdzić, że Matryoshka przekonała setki tysięcy niemieckich wyborców albo zdecydowała o wyniku wyborów. Nie oznacza to jednak, że operacja jest niegroźna. Dzięki AI koszt produkcji kolejnych fałszywych filmów, artykułów i nagrań gwałtownie spada. Jeden zespół może atakować dziesiątki polityków, działać w wielu językach i jednocześnie obsługiwać kampanie dotyczące kilku państw. Nie chodzi o jeden fake news Matryoshka dobrze pokazuje, jak zmienia się rosyjska dezinformacja. Dawna farma trolli opierała się na ludziach piszących posty i komentarze. Dziś powstaje przemysłowy model produkcji: sztuczna inteligencja generuje materiał, kopiowana jest identyfikacja prawdziwego medium, syntetyczny głos uwiarygadnia nagranie, sieć kont sztucznie zwiększa jego popularność, a oznaczanie dziennikarzy ma przenieść historię do głównego obiegu informacji. Celem nie musi być przekonanie Niemców, że konkretny polityk naprawdę popełnił przestępstwo. Znacznie bardziej wartościowe może być wywołanie przekonania, że politykom, mediom i instytucjom demokratycznym w ogóle nie można ufać. I właśnie dlatego Matryoshka jest interesującym przykładem współczesnej operacji wpływu. Rosja nie musi sprawić, żeby odbiorca uwierzył w jedną fałszywą historię. Wystarczy, że po setkach podobnych historii zacznie się zastanawiać, czy można jeszcze uwierzyć w jakąkolwiek. ŹRÓDŁA: https://www.isdglobal.org/digital-dispatch/investigation-an-old-dog-with-no-new-tricks-matryoshka-targets-regional-elections-in-germany/ https://www.lfv.bayern.de/aktuelle-meldung-zur-informationsmanipulationskampagne-matryoshka/?utm_source=chatgpt.com https://amp.dw.com/pl/operacja-matrioszka-wybory-w-niemczech-na-celowniku-rosyjskich-s%C5%82u%C5%BCb/a-78223923?utm_source=chatgpt.com

Investigation | An old dog with no new tricks: Matryoshka targets regional elections in Germany - Institute for Strategic Dialogue
Onet.pl 4w

Rosyjscy propagandyści wykorzystali fałszywą okładkę Matrioszki, podszywając się pod polski tygodnik, aby szerzyć dezinformację i wywołać niepokój wśród Ukraińców oraz zagranicznych odbiorców. #dezinformacja #Matrioszka #Rosja

"Matrioszka" sfałszowała okładkę. Podszyła się pod polski tygodnik

Trafiłem w Krakowie na reklamę firmy pomagającej w legalizacji pobytu cudzoziemców. Postanowiłem odpalić narzędzia i prześwietlić markę AZTURK oraz powiązane z nią otoczenie Legalis. Wyniki? Klasyczna biznesowa matrioszka, marketingowa magia liczb i potężne znaki zapytania w RODO. Podajcie dalej (RT), bo temat dotyka tysięcy ludzi szukających pomocy prawnej! 👇 1. Biznesowa matrioszka: Trzy firmy, jedna twarz Wokół marki funkcjonuje sieć co najmniej trzech podmiotów gospodarczych spiętych osobą Lesi Ratushniak: LEGALIS COMPANY POLSKA sp. z o.o. (KRS 0000877062, od 2021 r.) LEGALIS LESIA RATUSHNIAK (Jednoosobowa działalność gospodarcza, od 2023 r.) AZTURK COMPANY sp. z o.o. (KRS 001134918, od października 2024 r., współwłaściciel: Namig Abdullayev). Nie wiesz, kto realnie przyjmuje zlecenie, kto wystawia fakturę i kto ostatecznie odpowiada za zwrot pieniędzy w razie wtopy. 2. Magia statystyk vs. Rzeczywistość AZTURK chwali się w reklamach potężnymi liczbami: 2155 uzyskanych kart pobytu, 99% skuteczności i ponad 6 lat doświadczenia. Gdzie jest haczyk? Wiek firmy: Spółka AZTURK powstała pod koniec 2024 roku. Matematyka nie kłamie – nie może mieć 6 lat historii rejestrowej. Nieweryfikowalne 99%: Brak informacji, jak liczona jest ta skuteczność. 3. Gdzie są miliony? Finanse nie pasują do skali Spółka LEGALIS COMPANY POLSKA sp. z o.o. w latach 2022–2024 wykazała łącznie zaledwie ok. 482,5 tys. zł przychodu netto, co roku generując straty. Przy rynkowych cenach rzędu 1000–1200 zł za usługę, deklarowane 2000 pomyślnych spraw powinno wygenerować co najmniej 2 miliony złotych przychodu. W oficjalnych sprawozdaniach spółki Legalis tych pieniędzy po prostu nie ma. Gdzie więc rozliczano tych klientów? Na JDG czy jak to często ma miejsce wpłaty na blik/Western Union? W AZTURK? Na koniec 2024 roku spółka matka miała zaledwie 8,4 tys. zł kapitału własnego. 4. Rok 2026, a na stronie stare procedury i ryzyko MOS Mamy połowę 2026 roku. Od kwietnia i maja 2026 r. wnioski o pobyt (w tym procedura CUKR) składa się wyłącznie elektronicznie przez system MOS. Tymczasem strona Legalis ze stopką „2026” wciąż promuje nieaktualne procedury z 2023 roku. 🚨 Najważniejsze ostrzeżenie: Przy obecnym systemie elektronicznym klient pod żadnym pozorem nie powinien przekazywać pośrednikom haseł do Profilu Zaufanego czy danych logowania do banku! 5. RODO: PESEL do celów... reklamowych?! Polityka prywatności Legalis zawiera zapisy, które powinny zapalić czerwoną lampkę u każdego inspektora ochrony danych. Firma deklaruje, że do personalizacji reklam i newslettera może przetwarzać https://t.co/tysPbYL8Rg. numer PESEL. To drastyczne złamanie zasady minimalizacji danych. PESEL to trwały identyfikator – wykorzystywanie go do marketingu to ogromne i nieuzasadnione ryzyko wycieku tożsamości. Brak jasnej podstawy prawnej do swobodnego przepływu dokumentów (kopii paszportów, danych bankowych) pomiędzy pracownikami Legalis a AZTURK. 6. Obietnice bez pokrycia i tajemniczy „prawnicy” Firma gwarantuje „pełną odpowiedzialność prawną” i przekonanie inspektora do wydania decyzji. Żaden pośrednik nie może jednak zagwarantować decyzji urzędu ani terminów, a na stronie brak informacji o kluczowej sprawie: polisie ubezpieczeniowej OC. Dodatkowo, zespół przedstawiany jest wyłącznie imionami (Lesia, Iryna...). Promowany w materiałach jako „prawnik” Oleh Pavlov nie figuruje w publicznych rejestrach jako adwokat czy radca prawny. Tytuł „prawnika” może nosić każdy absolwent prawa, jednak brak wpisu do samorządu oznacza brak obowiązkowego OC i brak tajemnicy zawodowej. #Legalizacja #Kraków #RODO

polsatnews.pl May 14

Kremlowska sieć botów Matrioszka rozpoczęła intensywną kampanię dezinformacyjną w Armenii, mającą na celu osłabienie pozycji premiera Nikola Paszyniana przed nadchodzącymi wyborami, poprzez rozprzestrzenianie fałszywych narracji o rzekomym dążeniu Erywania do wojny z Rosją oraz manipulację informacjami o jego zdrowiu. #Armenia #Dezinformacja #Kreml

"Poprowadzi do wojny z Rosją". Kremloboty rozpoczęły zmasowaną kampanię

Rosyjska prorządowa sieć botów Matrioszka rozpoczęła intensywną kampanię dezinformacyjną przeciwko premierowi Armenii, Nikolowi Paszynianowi, przed przyszłymi wyborami parlamentarnymi, publikując znacznie więcej fałszywych informacji niż w przypadku wcześniejszych wyborów w USA, Niemczech czy Polsce, co wskazuje na rosnące napięcia między Armenią a Rosją. #Matrioszka #Armenia #dezinformacja

Kremlowska "Matrioszka" straszy Armenię wojną. Putin właśnie dolał oliwy do ognia